Śladem tramwaju nad Olzą
Rocznicową wędrówkę tradycyjnie poprowadził Maciej Dembiniok – pasjonat historii cieszyńskiego tramwaju, autor publikacji i twórca strony internetowej poświęconej tej tematyce. Spacer odbył się w niedzielne, śnieżne przedpołudnie 15 lutego i zgromadził kilkanaście osób z obu stron granicy.
Linia tramwajowa została uruchomiona 12 lutego 1911 roku. Mierzyła 1793 metry i funkcjonowała przez dziesięć lat. Łączyła dworzec kolejowy w obecnym Czeskim Cieszynie z częścią miasta po drugiej stronie Olzy. Trasa prowadziła przez most oraz ulicami Zamkową i Głęboką, z mijanką na Rynku, aż do przystanku Bielitzer-Strasse przy ulicy Bielskiej. Była to najkrótsza linia tramwajowa w Monarchii Austro-Węgierskiej. Została zamknięta 2 kwietnia 1921 roku, gdy nasilone kontrole graniczne na moście utrudniały funkcjonowanie połączenia.
Od repliki wagonu do muzealnego dzwonka
Spacer rozpoczął się przy Moście Przyjaźni po lewobrzeżnej stronie Olzy, w obecnym Czeskim Cieszynie. Jednym z pierwszych punktów była replika wagonu cieszyńskiego tramwaju, odsłonięta w 2023 roku w pobliżu nowego Transgranicznego Centrum Informacji Turystycznej przy ulicy Zamkowej.
Maciej Dembiniok wyjaśniał m. in., że niemieckojęzyczne napisy na replice są wiernym odtworzeniem oryginału. Tramwaj funkcjonował bowiem w czasach Monarchii Austro-Węgierskiej, w której językiem urzędowym był niemiecki.
Trasa prowadziła dalej w stronę Zamku, ulicą Głęboką aż do Rynku, gdzie znajdowała się druga mijanka. Zakończenie spaceru miało miejsce w Muzeum Śląska Cieszyńskiego. W jego zbiorach znajduje się oryginalny dzwonek z cieszyńskiego tramwaju. Jak podkreśla dyrektor Muzeum Irena French, eksponat ten jest stale prezentowany w gablocie obok innych artefaktów związanych z tramwajem, m.in. biletów, żetonów z epoki oraz współcześnie wykonanych modeli autorstwa Macieja Dembinioka.
Dziesięć lat w miejskim krajobrazie
Tramwaj pokonywał całą trasę w około 12 minut. Na odcinku od Rynku do Mostu Przyjaźni funkcjonowały trzy stacje. Kursy odbywały się od rana do wieczora. Nocą tramwaj jeździł tylko w jeden jedyny dzień w roku – w noc z sylwestra na Nowy Rok.
Choć w ciągu dekady doszło do kilku wypadków (najpoważniejszy wydarzył się podczas zjazdu ulicą Głęboką, gdy wagon uderzył w murek przy Zamku, a motorniczy wypadł przez szybę) tramwaj uchodził za środek transportu bezpieczny i był popularny.
Problemem było to, iż hałas elektrycznych wagonów płoszył konie obecne wówczas na ulicach miasta. W jednym z incydentów spłoszone zwierzę przewróciło wóz z mlekiem w pobliżu Rynku.
Do dziś w przestrzeni miasta można odnaleźć materialne ślady dawnej linii. Zachowała się zajezdnia przy ulicy Dojazdowej, a przy ulicy Głębokiej oraz na budynku dworca kolejowego w Czeskim Cieszynie widoczne są rozetki służące niegdyś do zawieszania
indi
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33