Seniorzy ruszyli z kijkami przez Park Zdrojowy
Organizatorem „Spaceru po srebrnej nitce” był Beskidzki Zespół Leczniczo-Rehabilitacyjny Szpital Opieki Długoterminowej w Jaworzu. Jeszcze przed rozpoczęciem marszu uczestników podzielono na grupy dostosowane do ich kondycji i stanu zdrowia.
Po wspólnej rozgrzewce seniorzy ruszyli na trasę przygotowaną przez fizjoterapeutów. Na kolejnych stacjach czekały na nich ćwiczenia ruchowe, zadania sprawnościowe i zagadki. Za ich wykonanie zdobywali punkty, które na zakończenie zostały podliczone.
– Chcemy pokazać, jak ważny jest sport i dbanie o siebie. Przede wszystkim pragniemy uświadomić seniorom, że nie muszą siedzieć sami w domu. Organizowane są wydarzenia takie jak nasze, które integrują osoby po sześćdziesiątce - mówi Natalia Biegun, zastępca dyrektora ds. personalno-organizacyjnych BZLR w Jaworzu.
Każdy we własnym tempie
Jednym z założeń wydarzenia było takie przygotowanie aktywności, aby każdy mógł dostosować wysiłek do swoich możliwości.
– Wszystko wykonuje się we własnym tempie. Każdy podejmuje taki wysiłek, na jaki pozwalają mu jego możliwości - mówiła Elżbieta z Żor.
– Miło jest się tutaj spotkać, pochodzić i pooddychać świeżym powietrzem - dodał Jerzy ze Zwardonia.
Po zakończeniu spaceru na uczestników czekały poczęstunek, nagrody oraz wspólna potańcówka. Spotkanie było więc nie tylko formą aktywności fizycznej, ale również okazją do integracji i nawiązywania nowych znajomości.
Trzecia edycja „Spaceru po srebrnej nitce” pokazała, że ruch i rekreacja mogą być dostosowane do wieku i kondycji, a jednocześnie stać się pretekstem do wspólnego spędzenia czasu poza domem.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33