Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Samo zdrowie: mity o otyłości (2)

 Otyłość jest chorobą, którą wielu Polaków nadal lekceważy. W postrzeganiu większości społeczeństwa pozostaje ona wyłącznie defektem estetycznym czy problemem, z którym należy poradzić sobie samemu. Brak wiedzy, że otyłość to choroba przekłada się na sposób, w jaki patrzymy na pacjentów, obarczając ich winą za rozwój choroby. Aby przełamać bariery związane z chorobą otyłościową  i zrozumieć jej prawdziwe przyczyny, a także możliwości leczenia obalamy  kolejne najczęściej powielane mity na temat tej choroby.  

Mit 4: Miarą sukcesu jest liczba straconych kilogramów

Większość z nas często skupia się na liczbie, jaka pojawia się na wadze. Jednak uznawanie "zgubionych" kilogramów za jedyną miarę sukcesu jest nie tylko niewłaściwe, ale także szkodliwe pod kątem psychologicznym. Może prowadzić nas do zwiększenia poziomu stresu, zaburzeń odżywiania i problemów z samooceną. Kluczem do długoterminowego sukcesu jest skupienie się na trwałej modyfikacji stylu życia i korzyściach wynikających z leczenia otyłości wyrażonych m. in. poprawa stanu zdrowia i samopoczucia oraz ochroną przed rozwojem licznych powikłań związanych z otyłością.

Mit 5: To tylko dziecięcy tłuszczyk

Ponieważ wczesne dzieciństwo jest okresem szybkiego wzrostu i rozwoju, zakłada się, że małe dzieci, u których pojawia się nadwaga i otyłość, wcale nie pozostaną takie w wieku dorosłym. Często możemy usłyszeć, że "to tylko dziecięcy tłuszczyk", że ich dzieci z tego wyrosną. Chociaż otyłość w dzieciństwie nie zawsze skutkuje otyłością w wieku dorosłym, większość dzieci nie wyrasta z problemu nadwagi. Jak wynika z badań tylko około 17% dzieci w wieku przedszkolnym, które mają nadwagę lub chorują na otyłość, wraca do normalnej wagi do czasu rozpoczęcia nauki w szkole ponadpodstawowej.

Rodzice dzieci chorujących na otyłość powinni umówić się z dzieckiem na wizytę u lekarza w celu postawienia rozpoznania i zaplanowania leczenia. Dodatkowo mogą pomóc poprzez dawanie dobrego przykładu. Kiedy rodzice są zaangażowani w promowanie zdrowych nawyków, dzieci mają większe szanse na sukces.

 Mit 6: Niebezpieczna otyłość brzuszna – „ciąża spożywcza”

„Ciąża spożywcza”  to znaczne wzdęcie brzucha spowodowane reakcją naszego organizmu na dostarczony mu pokarm. Otyłość taka pojawia się wtedy, kiedy układ pokarmowy i układ trawienny mają problem z przetrawieniem posiłku, który mu zaserwowaliśmy. Układ trawienny człowieka bowiem nie jest przyzwyczajony do trawienia niektórych produktów, które nam akurat bardzo smakują. Problem „ciąży spożywczej” dotyczy wielu osób, także tych, które na co dzień prowadzą zdrowy styl życia i uprawiają liczne sporty. Można nawet powiedzieć, że osoby, które na co dzień zdrowo się odżywiają, częściej spotykają się z problemem ciąży spożywczej. Otóż układ trawienny przyzwyczajony do zdrowych produktów doznaje szoku, kiedy nagle musi przetrawić kebaba, pizzę czy hamburgera. Z racji, iż ciąża spożywcza to efekt nieprawidłowej diety, najlepsze co możesz zrobić w walce z nią, to zmienić swoje zwyczaje żywieniowe. Na początku musisz się dowiedzieć, które produkty ci szkodzą. Dlatego obserwuj swoje ciało po jedzeniu. Jeżeli po spożyciu jakiegoś dania zacznie cię mdlić lub poczujesz kłucie w brzuchu, najprawdopodobniej twój układ trawienny daje ci sygnał, że ma problemy ze strawieniem tych produktów. Jeśli sytuacja się powtarza, wyeliminuj te pokarmy ze swojej diety.

 Mamy nadzieję, że trochę przybliżyliśmy temat otyłości zarówno dzieci jak i dorosłych. Każdą otyłość można leczyć i nie ma przeciwskazań aby zacząć jak najszybciej od wizyty u dietetyka, fizjoterapeuty lub innego specjalisty, a potem walczyć z niepotrzebnymi kilogramami.

AK, mat. MC

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

4
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2021-12-05 10:12:45
: otyłość przybrała w Polsce rozmiary EPIDEMII o katastrofalnych skutkach dla jednostek i dla społeczeństwa - obżarstwo, albo stosując zasady poprawności politycznej nadmierne objadanie się, to efekt dokładnie, jota w jotę, tych samych zachodzących w mózgu procesów które są odpowiedzialne na przykład za alkoholizm - najwyższa pora nazwać rzecz po imieniu i przestać patrzeć na korpulentne małolaty jak na słodkie misiaczki, pora zwłaszcza ich rodzicom uzmysłowić, że to ich brak odpowiedzialności jest przyczyną nieszczęść, kompleksów, problemów zdrowotnych stworzeń które na świat sprowadzili - pora bić na alarm, i tak jak dziś już nikt nie głaszcze nałogowego pijaka po główce i nie dolewa mu wódki do szklanki, tak pora przestać udawać, że objadanie się ponad potrzeby i zdrowy rozsądek to tylko słodka, nieszkodliwa skłonność - pora potrząsnąć wszystkimi których ta przypadłość dotyka i którzy ponoszą za nią odpowiedzialność - w całej mojej podstawówce było ledwie PARU z nadwagą, do dziś się ich pamięta bo byli wyjątkami, wyróżniali się na tle całości w sposób oczywisty, przyklejano im etykietkę "Gruby" - ilu dziś w szkole podstawowej musiałoby być "Grubych"? już raczej ksywa "Chudy" mówi o wyjątkowości... powtórzę, otyłość to efekt epidemii NAŁOGU podobnego do alkoholizmu, i nie chodzi o to, by otyłych stygmatyzować, ale by nimi a zwłaszcza rodzicami otyłych, uzależnionych od obżarstwa dzieci mocno potrząsnąć
2021-12-06 23:53:37
nowak: @Antykler Forte Jak już porownujesz objadanie się do nadmiernego picia, to dużo zależy od skłonności organizmu. Niektórzy piją dużo, A sie nie uzależniają. Niektórzy jedzą dużo, a nie tyja. Otylosc to tez objaw różnych chorób, które niekoniecznie muszą być związane z nadmiernym obzeraniem się. Dodatkowo niestety nie ma już łatwo dostępnych barów mlecznych z jakotakim jedzeniem, a króluje niezdrowy syf. Ciężko jadąc na mieście coś dobrej jakości i nie zbankrutować.
2021-12-17 08:16:39
: nowak - to prawda, popadnięcie w alkoholizm wymaga prócz picia także predyspozycji genetycznych - z otyłością jest o wiele gorzej, bo jako gatunek zostaliśmy stworzeni i ewoluowali w warunkach notorycznego deficytu pożywienia, i dlatego od urodzenia mamy naturalną skłonność do gromadzenia zapasów tkanki tłuszczowej - dlatego nie możemy się na przykład na zapas i nadmiarowo naoddychać czy nawodnić, bo te akurat konieczne do życia składniki są stale i bez ograniczeń dostępne, za to bez trudu potrafimy się obżerać - wniosek z tego prosty, tym bardziej trzeba zwracać uwagę co nasze dzieci jedzą, jak je karmimy, jakich nawyków żywieniowych uczymy - w środowisku, w którym już nie człowiek za jedzeniem, ale jedzenie za człowiekiem gania
2021-12-17 08:24:28
: na koniec, ja piszę o epidemii nałogu, nie o pojedynczych przypadkach klinicznych - a co do jakości jedzenia itd - no to tak jakby za alkoholizm obwiniać sklepy sprzedające wódkę i jeszcze przekonywać, że domowy bimber jest lepszy i zdrowszy, bez sensu
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: