Rowerzyści dali ratownikom najwięcej pracy. GOPR podsumował wakacje w Beskidach
Tegoroczny bilans wakacji w Beskidach pokazuje, że coraz większą część pracy ratowników stanowią zdarzenia związane z jazdą na rowerze. W sumie odnotowano ich 125.
– Najwięcej wypadków dotyczyło aktywności rowerowej – 125, czyli 47 proc. Niewiele mniej, bo 121, stanowiły wypadki turystyczne - podaje Katarzyna Rupentalska, wolontariuszka Grupy Beskidzkiej GOPR, która przygotowała wakacyjne podsumowanie.
Ratownicy pomagali także paralotniarzom – takich zdarzeń było siedem – oraz osobom uczestniczącym w treningach sportowych.
Najczęściej winny był upadek. Najgroźniejsze pasmo Baraniej Góry
Łącznie podczas wakacji GOPR przeprowadził 217 akcji ratunkowych, 31 interwencji, 16 wypraw ratunkowych i jedną teleinterwencję. Aż 83 proc. osób, którym udzielano pomocy, doznało urazów.
Najczęstszym scenariuszem był po prostu upadek – takich przypadków było 158. Ratownicy ruszali jednak także do osób, które nagle zachorowały, źle zniosły wysoką temperaturę, zgubiły drogę albo przeceniły swoje umiejętności i ruszyły w góry bez odpowiedniego wyposażenia.
Najwięcej pracy było w Paśmie Baraniej Góry – w tej części Beskidów ratowano 109 osób. Kolejne miejsca zajęły Pasmo Czantorii z 65 przypadkami, rejon Babiej Góry – 29, Leskowca i Łamanej Skały – 28 oraz Pilska – 23.
Od czterolatka do 81-latka
Średni wiek ratowanych wynosił 34 lata. Najmłodsza osoba miała zaledwie 4 lata, najstarsza – 81.
– Co czwarta osoba była niepełnoletnia - zwraca uwagę Katarzyna Rupentalska.
Mężczyźni stanowili 65 proc. wszystkich ratowanych, kobiety – 35 proc. Zdecydowana większość, bo 246 osób, była obywatelami Polski.
W 14 działaniach potrzebna była pomoc z powietrza. Trzynaście razy wykorzystano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, raz śmigłowiec TOPR. W 101 przypadkach poszkodowanych przekazano zespołom Państwowego Ratownictwa Medycznego.
Niestety, wakacyjny bilans ma również tragiczną stronę – życia dwóch osób nie udało się uratować.
Liczba działań podejmowanych przez beskidzkich ratowników w okresie wakacyjnym pozostaje wysoka. W 2024 roku było ich 249, rok później 229, a w tym roku – 265. GOPR zastrzega przy tym, że poszczególne okresy wakacyjne różniły się długością, więc proste porównanie tych liczb nie oddaje całego obrazu.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33