"Ptasie" interwencje Straży Miejskiej w Cieszynie
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło we wtorek w godzinach porannych. Zaniepokojona mieszkanka zauważyła pustułkę, która od dłuższego czasu siedziała na ogrodzeniu jej posesji i nie podejmowała prób odlotu.
Po przyjeździe na miejsce strażnicy potwierdzili, że ptak potrzebuje pomocy. Pustułka została bezpiecznie schwytana, a następnie przewieziona do lecznicy weterynaryjnej, gdzie objęto ją specjalistyczną opieką.
Papuga czekała na pomoc na drzewie
Kilka godzin później funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie. Tym razem interweniowali przy ul. Bolko Kantora, gdzie na jednym z drzew znajdowała się osowiała papuga.
Także ten ptak został bezpiecznie odłowiony i przekazany weterynarzom.
Strażnicy przypominają jednak, że nie każdy ptak przebywający na ziemi, niskiej gałęzi czy ogrodzeniu wymaga zabrania. Dotyczy to szczególnie podlotów, czyli młodych osobników, które opuściły już gniazdo, ale nie potrafią jeszcze sprawnie latać.
– W okresie lęgowym młode ptaki często opuszczają gniazda, zanim nauczą się sprawnie latać. Ich rodzice zazwyczaj znajdują się w pobliżu, nadal je karmią i otaczają opieką - przypomina Straż Miejska w Cieszynie.
Interwencja jest potrzebna przede wszystkim wtedy, gdy ptak jest ranny, osłabiony, znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie albo przez dłuższy czas zachowuje się nietypowo. Niepotrzebne zabranie zdrowego podlotu może natomiast odłączyć go od opiekujących się nim rodziców.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33