Prowadzą w serii 2:0, postawią kropkę nad i w Werk Arenie?
O premierowej wygranej ekipie spod Jaworowego w ćwierćfinałowej serii play-off pisaliśmy tutaj, ale w sobotni wieczór Stalownicy mieli znacznie wyżej zawieszoną poprzeczkę, ponieważ po bramkach Aleša Jergla i Martina Kohouta musieli odrabiać dwubramkową stratę. Jednak przyjezdni doprowadzili do remisu w trzeciej tercji – kontakt złapali w 50. minucie po trafieniu Libora Hudáčka, a do remisu doprowadził 19-letni Matěj Kubiesa.
W regulaminowym czasie gry więcej bramek już nie padło, a w dogrywce zwycięskie trafienie zanotował Miloš Roman. Bramkarz gospodarzy Stanislav Škorvánek nie utrzymał krążka i reprezentant Słowacji skierował gumę do odkrytej bramki. – Do połowy spotkania mieliśmy ogromny problem z ich poruszaniem się po lodzie, narzucili swoje tempo. Jednak przejęliśmy inicjatywę i bramkarz rywali musiał nieraz interweniować. Drużyna pokazała charakter po tym jak wróciła do meczu – przyznał Jiří Raszka, asystent Borisa Žabki. Rywalizacja w serii (do czterech zwycięstw) przeniesie się do Trzyńca – we wtorek i w środę Stalownicy będą gościć czwartą drużynę sezonu zasadniczego.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33