Polska zapłaciła 11 milionów Koron za usunięcie odpadów z Bogumina
Według czeskich władz odpady zostały przywiezione w 2019 roku przez zorganizowaną grupę przestępczą. Składowano je w Boguminie, w różnego rodzaju opakowaniach, m.in. w metalowych beczkach oraz plastikowych pojemnikach. Przez długi czas problem pozostawał nierozwiązany.
Sytuacja uległa pogorszeniu w 2024 roku, kiedy podczas powodzi część opakowań i palet została uszkodzona, co zwiększyło ryzyko dla środowiska i bezpieczeństwa mieszkańców. W związku z zagrożeniem władze regionu morawsko-śląskiego zdecydowały się na usunięcie odpadów na własny koszt, zapowiadając jednocześnie dochodzenie zwrotu poniesionych wydatków.
Jak poinformował czeski minister środowiska, działania te zakończyły się sukcesem. Kraj morawsko-śląski otrzymał 11 milionów koron czeskich, które pokrywają koszty likwidacji nielegalnych składowisk. Zwrot środków nastąpił na podstawie porozumienia między czeskim Ministerstwem Środowiska a polskim Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska (GIOŚ).
Skąd wiadomo, że odpady dotarły do Czech z Polski? To wynik międzynarodowej pracy operacyjnej śledczych, którzy badają m.in. pochodzenie porzucanych odpadów oraz starają się zidentyfikować osoby odpowiedzialne za ten proceder. Niestety, zwykle nawet w przypadku ujawnienia osób podrzucających odpady, okazuje się, że te są niewypłacalne, z problemem usunięcia niebezpiecznych substancji na własny koszt pozostają więc samorządy i rząd. W przypadku sprawy z Bogumina porozumienie pomiędzy Polską a Czechami wskazuje, że jest możliwość przyjęcia odpowiedzialności za odpady przez kraj, z którego te pochodzą.
Czeska strona podkreśla, że to kolejny przykład skutecznej walki z transgranicznym nielegalnym obrotem odpadami. Wcześniej podobne działania dotyczyły m.in. wywozu odpadów z miejscowości Jiřikov. – Czechy nie będą miejscem składowania śmieci z innych krajów – zaznaczył minister.
Warto podkreślić, ze w polskiej części Śląska Cieszyńskiego problem porzucania odpadów również jest aktualny. Obecnie z problemem boryka się m.in. Gmina Hażlach, w której ujawniono odpady na terenie Hażlacha (naczepa przy stacji paliw) I w budynku w Zamarskach. Problem mają również Zebrzydowice - to na terenie tej gminy znajduje się pogorzelisko po pożarze budynku dawnej lokomotywowni w Kaczycach, która również byla wypełniona odpadami. Obecnie brak sygnałów na temat potencjalnego zagranicznego pochodzenia tych odpadów, co nie oznacza jednak, że takie wątki nie były lub nie są brane pod uwagę.
JŚ
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33