Podział punktów w Istebnej
Pierwsza połowa nie dostarczyła zbyt wielu emocji pod względem okazji bramkowych, choć w końcówce gospodarze zagrozili po stałym fragmencie gry, ale przyjezdni wybili futbolówkę z linii i na przerwę zawodnicy schodzili przy bezbramkowym remisie. Po zmianie stron podopieczni Krystiana Papatanasiu, którzy przystępowali do meczu w roli zdecydowanego faworyta, zaczęli zagrażać bramce strzeżonej przez Dominika Poláčka. W 49. minucie Dawid Weis próbował pokonać golkipera Istebnej z rzutu wolnego, dwukrotnie groźnie z główki uderzał Jakub Laskowski, ale za każdym razem Słowak stał na posterunku. Również gospodarze mogli otworzyć wynik – w 61. minucie Bartłomiej Rucki strzelił na dalszy słupek, ale futbolówka minęła bramkę przyjezdnych.
Goście mogli rozstrzygnąć losy spotkania w ostatnim kwadransie gry. Najpierw niewiele pomylił się Volodymyr Varvaryntes strzałem z linii pola karnego, a w 83. minucie w dogodnej sytuacji Krzysztof Koczur przeniósł piłkę wysoko nad bramką. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów. – W drugiej części meczu zmieniliśmy nieco ustawienie, wszedł drugi napastnik i tych sytuacji było sporo, ale gdzieś brakuje nam tej kropki nad i. Musimy się przełamać, bo w sparingach strzelaliśmy sporo bramek, a teraz w lidze trwa niemoc strzelecka. Sytuacji wypracowaliśmy wiele, ale brakuje nam zimnej krwi w polu karnym. Mam nadzieję, że jedna wpadnie i drużyna się odblokuje. Sytuacje są, ale futbolówka nie chce nam wpaść. Czasami tak bywa w piłce – podsumował szkoleniowiec Błyskawicy, Krystian Papatanasiu. Dla piłkarzy Drogomyśla, którzy nadal zamykają czołową „10”, to pierwszy punkt w rundzie wiosennej, ale w dotychczasowych czterech meczach nie zdobyli jeszcze bramki.
– Trzeba być zadowolonym z tego punktu, patrząc na przebieg tego spotkania. Cały czas podkreślam, że każdy punkt jest dla nas cenny. Remisujemy trzeci mecz z rzędu, w dodatku drugie spotkanie na zero z tyłu. Jestem bardzo zadowolony właśnie z tej gry w defensywie, bo w rundzie jesiennej traciliśmy bardzo dużo bramek, a teraz prezentujemy się z bardzo dobrej strony. W pierwszej połowie Drogomyśl nie stworzył groźnej sytuacji, a w drugiej przyjezdni mocno przycisnęli, choć w ostatnich minutach wyprowadzamy groźną kontrę i powinniśmy ją wykorzystać – skomentował Dariusz Rucki, trener Górala. Istebnianie pozostają w strefie spadkowej, ale ich strata do bezpiecznego miejsca zmniejszyła się do pięciu „oczek”.
V liga (gr. południowa), 20. kolejka:
UKS APN Góral Istebna - LKS Błyskawica Drogomyśl 0:0
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33