Podział punktów w hicie 5. kolejki
Ustronianie rozpoczęli środowe spotkanie z wysokiego C, bo już w 4. minucie wynik otworzył... były zawodnik Rybnika, Wiktor Piejak (na zdj.). 23-latek przymierzył zza pola karnego i strzałem na dalszy słupek pokonał Bruno Śledzińskiego. Radość gospodarzy nie trwała zbyt długo, bo jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa wyrównał Kamil Spratek. Licznie zgromadzona publiczność przy ul. Sportowej 5 więcej trafień już nie oglądała i hit 5. kolejki, w którym mierzyły się ze sobą drużyny z czołowej „3”, zakończył się podziałem punktów – 1:1.
– Trzeba szanować każdy punkt, bo w ostateczności może okazać się bardzo cenny. Na pewno gra z obu stron szarpana. Druga połowa znacznie lepsze w wykonaniu obu drużyn. Oczywiście, ROW prowadził grę, bo chcieliśmy, żeby więcej utrzymywał się przy piłce, ale niewiele z tego wynikało, bo brakowało im ostatniego podania, podobnie zresztą jak nam. Nastawiliśmy się na kontrataki, także myślę, że remis wynikiem sprawiedliwym – podsumował Karol Sieński, szkoleniowiec Kuźni.
Ustronianie po pięciu spotkaniach plasują się na 3. pozycji i mogą pochwalić się identycznym dorobkiem punktowym, co liderujący Rybnik. – Cieszymy się z tego dotychczasowego dorobku punktowego, aczkolwiek trzeba mieć świadomość, że nasza gra nie jest idealna. Punktów też mogło być więcej, bo mecz z Szombierkami mogł się inaczej potoczyć (przyp. red. - Kuźnia przegrała 1:2). Cieszymy się, ale emocje są stonowane. Dalej pracujemy i chcemy dobrze wyglądać w każdym kolejnym meczu – dodał trener ekipy spod Równicy.
IV liga (I Liga Śląska - InterHall), 5. kolejka:
KS Kuźnia Ustroń - KS ROW 1964 Rybnik 1:1 (1:1)
4‘ Piejak - 15‘ Spratek
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33