Po raz drugi nie dojdzie do rewanżu
Błachowicz zmierzył się z Guskovem podczas grudniowej gali UFC 323 w T-Mobile Arenie w Las Vegas. Wówczas zwycięzcę walki musieli wskazać sędziowie, a ci byli niejednogłośni – Lee przyznał 29:28 na korzyść Polaka, a pozostali dwaj sędziowie punktowali 28:28, co oznaczało większościowy remis.
Pierwotnie do rewanżowego starcia miało dojść początkiem maja, ale „Cieszyński Książę” w trakcie ostatniego sparingu doznał kontuzji kolana i musiał zrezygnować z pojedynku. Ostatecznie do rewanżu Błachowicza z Guskovem miało dojść 1 sierpnia w Belgradzie na gali UFC Fight Night, ale włodarze największej federacji mieszanych sztuk walki na świecie ogłosili, że Uzbek zmierzy się z Magomedem Ankalaevem, zastępując kontuzjowanego Khalila Rountree Jr.
– Otrzymałem propozycję walki z Ankalaevem tydzień wcześniej. W tamtym momencie nie wiedziałem, czy dam radę zbić wagę. W trakcie treningu (trzy godziny po telefonie) ustaliliśmy z trenerami, że dam radę zejść z kilogramami, ale przez ten czas UFC kontaktowało się również z Guskovem, a on się zgodził i podpisali z nim kontrakt. Czekam na walkę w Serbii. I wyciągam lekcję – czasem trzeba działać natychmiast bez zbędnego zastanawiania się – przyznał były mistrz świata wagi półciężkiej za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33