Paweł Czycharowski bez mandatu radnego. Komisarz stwierdził jego wygaśnięcie
Mariusz Grążawski, komisarz wyborczy w Bielsku-Białej II, 24 lipca wydał postanowienie stwierdzające wygaśnięcie mandatu Pawła Czycharowskiego. Radny został wybrany w okręgu nr 4 z listy nr 23 Komitetu Wyborczego Cieszyński Ruch Społeczny.
Z dokumentu wynika, że podstawą do wygaszenia mandatu było pisemne zrzeczenie złożone przez samego radnego. Mandat wygasł z dniem 16 lipca. Postanowienie przekazano zainteresowanemu, wojewodzie śląskiemu oraz przewodniczącemu Rady Miejskiej Cieszyna. Dokument ma zostać również opublikowany w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego.
Kilkanaście dni wcześniej głośne zdarzenie z wozem OSP
Rezygnacja nastąpiła niedługo po zdarzeniu, do którego doszło 28 czerwca w Cieszynie. Zabytkowy, wielotonowy samochód strażacki stoczył się ulicami miasta, uszkodził oznakowanie przejazdu kolejowego, a następnie wjechał na prywatną posesję. W ogrodzie znajdowała się kobieta, jednak nikt nie odniósł obrażeń. Pojazd zatrzymał się na drzewach. [Pisaliśmy: Wielotonowy wóz strażacki pędził przez Cieszyn].
Za kierownicą znajdował się Paweł Czycharowski, który poza mandatem radnego pełnił funkcję prezesa OSP Cieszyn-Mnisztwo. Sam potwierdził później, że kierował pojazdem.
Badanie trzeźwości wykazało najpierw 0,23 promila alkoholu, a podczas kolejnego pomiaru 0,17 promila. Pierwszy wynik odpowiada stanowi po użyciu alkoholu. Policja zatrzymała kierującemu prawo jazdy i prowadziła czynności dotyczące art. 87 § 1 Kodeksu wykroczeń.
Jak informował portal BRD24.pl, w związku z samym zdarzeniem drogowym Czycharowski został także ukarany mandatem w wysokości 20 zł z art. 97 Kodeksu wykroczeń. Policja wyjaśniała, że kara dotyczyła nieprawidłowego użytkowania układu hamulcowego.
„Mam świadomość, że nie sprostałem tym oczekiwaniom”
Po zdarzeniu prezes OSP Cieszyn-Mnisztwo opublikował oświadczenie. Przyznał w nim, że to on prowadził zabytkowy samochód, a z jego perspektywy do niekontrolowanego stoczenia się pojazdu doszło w związku z niesprawnością układu hamulcowego.
– Najważniejsze jest dla mnie to, że w tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Nie zmienia to jednak faktu, że sama sytuacja nie powinna była mieć miejsca. Mam świadomość, że wzbudziła ona uzasadnione emocje i mogła zachwiać zaufaniem, którym obdarzyli mnie mieszkańcy oraz osoby współpracujące ze mną w działalności społecznej i strażackiej - napisał Paweł Czycharowski.
W oświadczeniu odniósł się również bezpośrednio do odpowiedzialności związanej z pełnieniem funkcji publicznych.
– Osoby pełniące funkcje publiczne i społeczne powinny dawać przykład przestrzegania prawa oraz rozwagi. Mam świadomość, że w tej sytuacji nie sprostałem tym oczekiwaniom - podkreślił.
Czycharowski przeprosił mieszkańców oraz druhny i druhów OSP, zapowiadając jednocześnie, że uszanuje wynik prowadzonego postępowania.
– Zaufanie buduje się latami, a stracić je można bardzo szybko. Dołożę wszelkich starań, aby swoją dalszą postawą i pracą na rzecz lokalnej społeczności to zaufanie odbudować - napisał.
W postanowieniu komisarza wyborczego jako przyczynę wygaśnięcia mandatu wskazano wyłącznie pisemne zrzeczenie się go przez Pawła Czycharowskiego.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33