Patodeweloperka na ul. Cyprysowej w Jaworzu?
„Czujemy, że fundamenty naszego spokojnego życia zostały zagrożone”
Podczas sesji Rady Gminy Jaworze z 18 czerwca głos zabrał Arkadiusz Szeliga przedstawiciel mieszkańców ul. Cyprysowej i okolic. Jak mówił, delegacja przyszła na obrady z powodu niepokoju związanego z planowaną inwestycją mieszkaniową.
– Przyszliśmy tutaj dzisiaj, ponieważ czujemy, że fundamenty naszego bezpiecznego, spokojnego życia w tej gminie zostały poważnie zagrożone – mówił mieszkaniec ul. Cyprysowej.
W swoim wystąpieniu wskazywał na plan budowy budynków wielorodzinnych oraz parkingu podziemnego. Według mieszkańców skala zamierzenia jest zbyt duża jak na lokalne warunki.
– Powodem tego głębokiego niepokoju jest planowana inwestycja. Budowa trzech czteropiętrowych wielorodzinnych bloków mieszkalnych wraz z ogromnym podziemnym parkingiem – mówił Szeliga mieszkańców.
Jak relacjonował, chodzi o działkę w rejonie zabudowy jednorodzinnej. W wystąpieniu padła informacja o 55 rodzinach i 74 miejscach parkingowych.
– To jest potężna inwestycja na niewielkiej działce na drodze, która ma szerokość 3 metrów – podkreślał mieszkaniec.
Obawy o wodę, ruch i bezpieczeństwo
Mieszkańcy zwracali uwagę przede wszystkim na trzy kwestie: skalę zabudowy, możliwości komunikacyjne ul. Cyprysowej oraz skutki prac budowlanych. Ich zdaniem okolica ma kameralny charakter i nie jest przygotowana na tak intensywną inwestycję.
W wystąpieniu pojawiły się obawy o ciężki sprzęt, głębokie wykopy pod parking podziemny, możliwe uszkodzenia sąsiednich budynków oraz zmiany stosunków wodnych. Mieszkaniec mówił również o podtopieniach występujących w tym rejonie i problemach wynikających z coraz gęstszej zabudowy.
– Ulica Cyprysowa i okoliczna infrastruktura drogowa nie są przystosowane do przyjęcia generowanego ruchu przez kilkadziesiąt samochodów – przekonywał przedstawiciel mieszkańców.
Wskazywał też, że na ulicy brakuje chodników, a wzrost liczby samochodów może być szczególnie niebezpieczny dla pieszych i dzieci.
Mieszkańcy: nie jesteśmy przeciwni rozwojowi
Arkadiusz Szeliga podkreślał, że protest nie jest sprzeciwem wobec rozwoju gminy jako takiego, ale wobec skali i charakteru planowanej zabudowy.
– Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi Jaworza. Jesteśmy tylko przeciwni deweloperskiej samowoli, która niszczy ład przestrzenny i ignoruje głos mieszkańców – mówił podczas sesji.
W końcowej części wystąpienia zaapelował do wójt i rady o ponowną weryfikację procedur i zatrzymanie projektu w obecnym kształcie.
– Oczekujemy dokładnego zweryfikowania procedur, zatrzymania tego projektu w obecnej formie i uratowania charakteru ulicy Cyprysowej, a w szerszej perspektywie całego Jaworza. Jaworze musi zostać domem dla ludzi, a nie placem zabaw dla agresywnej deweloperki – mówił mieszkaniec.
Wójt: interpretacja planu zmieniła się po latach
Do wystąpienia odniosła się wójt Jaworza Anna Skotnicka-Nędzka. Podziękowała mieszkańcom za obecność i czujność, ale zaznaczyła, że obecna sytuacja ma swoje źródło w zapisach planistycznych sprzed lat.
– Powiem, że ja i rada również jesteśmy zaniepokojeni tym, co dzieje się na niektórych działkach na terenie gminy Jaworze – mówiła wójt.
Jak wyjaśniała, plan zagospodarowania przestrzennego w Jaworzu został przyjęty w 2003 roku, a duża zmiana dotycząca terenów mieszkaniowych miała miejsce w 2013 roku. Według wójt ówczesne zapisy dotyczące budynków wielolokalowych były rozumiane inaczej niż obecnie.
– Wszystkie zmiany w planie były wprowadzane na wniosek danego właściciela. W tym czasie lokale, budynki wielolokalowe, każdy z nas i ówczesny właściciel i projektant mieli na myśli budynki bliźniaki – mówiła Anna Skotnicka-Nędzka.
Wójt podkreślała, że od czasu uchwalenia zapisów minęło wiele lat, a ich interpretacja uległa zmianie.
– Interpretacja zapisów tego samego planu diametralnie się zmieniła i mamy tego pełną świadomość, że budynek na 54 czy 55 rodzin to również jest zabudowa wielolokalowa i to nie jest tak, że nie robimy absolutnie nic – zaznaczyła.
Gmina szuka innego dojazdu
Anna Skotnicka-Nędzka mówiła również, że gmina analizowała możliwość zablokowania inwestycji przez kwestie drogowe, ale takie działanie mogłoby narazić samorząd na sprawę sądową i odszkodowanie. Dlatego – jak wynika z jej wypowiedzi – szukano innego rozwiązania.
– W tym momencie też szukaliśmy innej alternatywy dojazdu do tej nieruchomości i już od dłuższego czasu pozyskujemy grunty i przygotowujemy dojazd do tej nieruchomości bezpośrednio od ulicy Bielskiej – mówiła wójt.
Podkreśliła też, że działania gminy nie są prowadzone w interesie inwestora.
– Musicie też państwo wziąć pod uwagę, że to nie jest działanie pod inwestora. To jest działanie, które od kilku lat było prowadzone zgodnie z prawem w planie zagospodarowania przestrzennego – dodała Anna Skotnicka-Nędzka.
Naczelnik: gmina negatywnie opiniowała inwestycję
O procedurach dotyczących inwestycji mówił także naczelnik Wydziału Rozwoju, Funduszy i Przestrzeni Publicznej, Radosław Hudziec. Przypomniał, że problem zagospodarowania tego terenu trwa od kilku lat, a rada reagowała na zgłaszane przez mieszkańców uwagi.
– Wystąpiła z wnioskiem o zmianę planu miejscowego. Odbywały się wtedy debaty. Państwo w tych debatach też uczestniczyliście – mówił naczelnik.
Z jego wypowiedzi wynika, że pierwotnie mowa była o trzech budynkach. Gmina chciała zablokować inwestycję, domagając się badań i decyzji środowiskowych. Według informacji przedstawionych podczas sesji inwestor miał jednak wtedy zmienić sposób procedowania.
– Były tam pierwotnie, tak jak państwo wiecie, trzy bloki – mówił Radosław Hudziec.
– W międzyczasie inwestor obszedł przepisy w ten sposób, że jeżeli jest zabudowa do dwóch bloków tej decyzji nie potrzebuje – dodał.
Naczelnik zaznaczył, że według informacji urzędu pozwolenie na budowę dotyczy obecnie dwóch bloków.
– Z naszych informacji wynika, że pozwolenie na razie na dwa bloki, bo tak to funkcjonowało – mówił.
Podkreślił również, że gmina negatywnie oceniała inwestycję ze względu na układ komunikacyjny.
– My ze swojej strony również negatywnie opiniowaliśmy tą inwestycję pod kątem dojazdów, pod kątem przepustowości drogi, pod kątem możliwości komunikacyjnych w oparciu o nasze argumenty – mówił naczelnik.
Jak wyjaśniał, starosta bielski odmówił pozwolenia na budowę, jednak inwestor odwołał się do wojewody.
– Wojewoda tych naszych argumentów nie przyjął i z pominięciem starostwa, patrząc na rangę swojego postępowania, wydał to pozwolenie – mówił Radosław Hudziec.
Możliwosci gminy zostały wyczerpane
W dyskusji głos zabrała także radca prawny. Jak wskazywała, gmina próbowała włączyć się w postępowanie, powołując się na swoją rolę zarządcy drogi i związane z tym wątpliwości dotyczące przepustowości ul. Cyprysowej.
– Gmina wzięła udział w postępowaniu. To znaczy złożyła skargę na tą decyzję wojewody – mówiła radca prawny.
Podkreśliła jednak, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie odniósł się merytorycznie do zarzutów gminy.
– Szanowni państwo, sąd nie ustosunkował się merytorycznie do zarzutów gminy. To znaczy w ogóle nie przeanalizował kwestii tej możliwości faktycznej dojazdów, tych parametrów przepustowości drogi Cyprysowej – mówiła.
Jak dodała, sąd uznał, że gmina nie ma interesu prawnego do kwestionowania pozwolenia na budowę.
– Sąd nie tylko nie oddalił skargi. On ją odrzucił, stąd uznał, że gmina nie ma w ogóle interesu prawnego do kwestionowania pozwolenia na budowę – wyjaśniała radca prawny.
W jej ocenie rola gminy w tym postępowaniu została procesowo zakończona.
Gminni urzędnicy zaprosili mieszkańców do wizyty w urzędzie, by na spokojnie przedyskutować pozostałe możliwości. Czy mieszkańcy z niej skorzystają? Co będzie dalej z planowaną inwestycją? Czy znajdzie się ktoś chętny na działkę z wydanymi decyzjami i pozwoleniami, ale bez wsparcia okolicznych mieszkańców? Póki co – ogłoszenie o sprzedaży „gruntu inwestycyjnego z prawomocnym pozwoleniem na budowę – projekt gotowy do realizacji” widnieje na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych”. Jego cena to – bagatela – 5,7 mln zł.
NG
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33