Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Otwarli Dom Polski w Karwinie-Raju

W niedzielę 27 lipca br. odbyło się uroczyste otwarcie Domu Polskiego w Karwinie-Raju, połączone z tradycyjnym odpustem św. Anny. Wydarzenie to zgromadziło licznych przedstawicieli polskiej społeczności na Zaolziu, duchowieństwo, gości z Polski oraz lokalnych mieszkańców.

Po zakończeniu nabożeństwa uczestnicy udali się na plac przy nowo wyremontowanym Domu Polskim, gdzie odbyło się oficjalne przecięcie wstęgi i poświęcenie budynku. W przemówieniach podkreślano znaczenie tego miejsca jako centrum życia kulturalnego i społecznego miejscowej Polonii. Dom Polski w Karwinie-Raju ma służyć jako przestrzeń spotkań, warsztatów, wydarzeń artystycznych i edukacyjnych.

W części artystycznej wystąpiły zespoły folklorystyczne, chóry polonijne oraz młodzież z miejscowych szkół. Nie zabrakło również tradycyjnych potraw regionalnych, które cieszyły się dużym zainteresowaniem uczestników.

Organizatorami wydarzenia byli: Polski Związek Kulturalno-Oświatowy, parafia rzymskokatolicka w Karwinie-Raju oraz Kongres Polaków w Republice Czeskiej, przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Ostrawie.

Otwarcie Domu Polskiego w Karwinie-Raju to ważny krok w umacnianiu tożsamości narodowej i pielęgnowaniu dziedzictwa kulturowego Polaków na Zaolziu.


MJ

źródło: ox.pl
dodał: NG

Komentarze

9
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2025-07-28 15:46:37
romuald.saletra: Sursum Corda! Serce rośnie na takie wiadomości! Działaczom polskim na Zaolziu życzymy wielu sukcesów na polu krzewienia polskiej kultury i podtrzymywania tożsamości regionalnej!
2025-07-28 15:46:58
romuald.saletra: Akile Dalpas nie mieszał się do polityki. Zlatik atoli był zażartym Czechem, tak zwanym przywandrowalcem. Wymyślał nam on od „hloupich Polaków”, a gdy dorobił się krociowego majątku na swych barąbach, na tamtej ludzkiej biedocie, zafundował pierwszą czeską szkołę w Karwinie. Szkoła ta nazywała się „Soukroma materska czeska szkola”. Skupowano do niej polskie dzieci galicyjskich „pyrcoków”. Czescy nauczyciele wypłacali po pięć koron za sztukę i przyrzekali bogatą gwiazdkę i wyjazd do „zlatej Prahy”. Lecz i to działo się później. (…)
2025-07-28 15:47:11
romuald.saletra: Jak długo trwał strajk, tamte wszystkie dziwy-przedziwy dalekiego świata wyblakły i postanowiły czekać na lepszą sposobność. Czyli na zakończenie strajku. I jak długo trwał strajk, po Karwinie włóczyły się bandy żandarmów. Odprowadzali oni niemrawych łamistrajków na kopalnie i towarzyszyli im z pracy do domu. Łamistrajkami byli przeważnie klerusi, którzy w kościele ogryzali pięty Panu Bogu i którzy w święto Barbórki chadzali z paradą do zamku Larischa, by mu winszować i zjeść za darmo dwie parki parówek i wypić dwa kufle piwa w psiarni. Poza tym łamistrajkami byli ci, co chcieli pracować za bochenek chleba. – Panocku, za bochenek chleba bydym pracować! – skamlali ongiś u wrót kopalni. Były to więc galicyjskie pyrcoki, przepisujące swoje dzieci do czeskich szkół i głosujące przy gminnych wyborach na czeską listę narodową. Żandarmi chronili ich podczas strajku, oni zaś przekonywali się wzajemnie po drodze: - Nic nie godej, Wojtek! My jemy pański chlebicek musymy pana sanować i słuchać! (…)
2025-07-28 15:47:24
romuald.saletra: - Szczują czeskiego robotnika na polskiego, popierają szowinistyczne „Besedy” i „Szkolskie Matice” w polskich gminach, tworzą czeskie szkoły, jak na przykład czyni to osławiony kapitalista Zlatnik w Karwinie, i by je zapełnić, kupuje do nich polskie dzieci po pięć koron za dziecko. Rośnie nienawiść wśród Polaków i Czechów, a robotnik, zaślepiony ową nienawiścią, nie widzi, że to robota kapitalistów, że te waśnie narodowe to woda na ich młyn kapitalistyczny… Za Gustaw Morcinek, „Czarna Julka”.
2025-07-28 15:47:42
romuald.saletra: A tu jak na złość na scenie Domu Narodowego, wzniesionego ze składek i ofiar polskiej ludności Ziemi Cieszyńskiej, w tym Domu Narodowym dzieją się cuda. Zespół amatorski wystawia coraz piękniejsze sztuki, sala nie może pomieścić widzów, jako że tu i spod cieszyńskich wsi przyjeżdżają ludzie na przedstawienia. I wtedy Niemcy wpadli na niefortunny pomysł. Niemiecka smarkateria z „Nordmarku” i „Turnvereinu”, uczniowie niemieckich szkół średnich, pisarczykowie, kupczyki i gryzipiórka z różnych urzędów, postanowili rozbijać polskie przedstawienia teatralne. Gdy jednak raz i drugi tamte „zawarczuchy” dostały tęgie lanie, gdy im nabito guzów, że biedacy z wielkim płaczem i bekiem zmykali spod Domu Narodowego, nastąpił spokój. Policji miejskiej wtedy nie było, gdy tamci młokosi wybijali szyby w oknach Domu Narodowego. Nie było jej także i wtedy – co było rozsądne z jej strony – gdy owi młodziankowie darli się na całe gardło „Hilfe! Polizei! Hilfe!”… Policjanci z panem wachmajstrem Pietrulą na czele kryli się wtedy w „wachcymrze” na ratuszowym odwachu i udawali, że nic nie słyszą ani nie widzą. Za Gustaw Morcinek „Ziemia Cieszyńska”.
2025-07-28 15:47:55
romuald.saletra: Słowem Ziemia Cieszyńska stała się teraz jakimś kipiącym kotłem grożącym lada chwila wybuchem, wojną domową, masakrą; stała się jakby śląskim Bałkanem czy Piemontem, gdzie umiarkowany patriotyzm przemienił się w skrajny szowinizm wszystkich trzech grup narodowościowych. W końcu wybuchła pierwsza wojna światowa i przytłumiła tamte wszystkie zwyrodniałe namiętności polityczne i narodowościowe. Za Gustaw Morcinek „Ziemia Cieszyńska”.
2025-07-28 15:51:15
romuald.saletra: Anna i Joachim uważani wedle przekazanej nam Tradycji za rodziców Marii Panny Matki Jezusa nie zostali wymienieni na kartach Biblii. Nie oznacza to, iż w związku z tym Maria nie miała żadnych przodków, jak każdy człowiek od kogoś pochodziła. Tradycja (m.in. za sprawą apokryfów) zachowała pamięć o tym, iż bezpośredni antenaci Marii nosili imiona Anny i Joachima, a także, iż pochodzili z Betlejem i wywodzili się z rodu Dawida. W związku z tym należeli do grona znamienitych rodzin, aczkolwiek mocno zubożałych. Antyczne społeczności funkcjonowały na zasadzie monizmu w sferze relacji organizacji politycznej i wspólnoty wyznaniowej, wobec czego pomimo gorszej sytuacji ekonomicznej członkowie znamienitych rodów (w ujęciu tradycji) wciąż cieszyli się szacunkiem i pozycją wśród rodaków.
2025-07-28 15:51:27
romuald.saletra: Życie rodziny Marii ogniskowało wokół Świątyni Jerozolimskiej (wówczas upiększanej za sprawą mecenatu Heroda Wielkiego). Wedle zachowanych przekazów Anna i Joachim pomimo okazywanej z ich strony pobożności i po osiągnięciu dojrzałego wieku nie otrzymali od Boga łaski rodzicielstwa. W ówczesnych czasach, kiedy w wyobrażeniu antycznych religia przenikała się z życiem codziennym, brak potomstwa dla pary był równoznaczny ze wstydem i wyobrażeniu ludzi oznaczał brak Bożej Opatrzności – uchodził nawet za przekleństwo. Małżonkowie po poddaniu się długotrwałym i wymagającym postom, i modlitwie w podeszłym jak na ówczesne standardy wieku doczekali się potomka w osobie Marii. Długo oczekiwane dziecko, które urodziło się w pobożnej rodzinie z tradycjami kapłańskimi, naturalnie z czasem oddane zostało na wychowanie do Świątyni – być może Anna i Joachim nie byli już w stanie samodzielnie podołać otrzymanej w osobie Marii łasce. W Świątyni Jerozolimskiej Maria odebrała odpowiednie wychowanie i zarazem przygotowała się na podjęcie się misji, powołania swojego życia, czyli do urodzenia i opieki nad Jezusem.
2025-07-28 15:51:48
romuald.saletra: Pamięć o rodzicach Marii przechowała się w Tradycji, Anna i Joachim nie zostali nam przedstawieni na kartach Biblii. W Historii Zbawienia przypadła im jednak jakaś rola. Przy lekturze Biblii spotykamy się parę razy z przypadkami późnego rodzicielstwa, kiedy upragniona pociecha przychodzi na świat po długich oczekiwaniach i zastanawiające bywa niekiedy, czy potomek nie jest czasem również dzieckiem przejawianej ze strony rodziców Nadziei, która obok Wiary i Miłości uchodzi za jedną z cnót. Spotykamy się przecież z przypadkiem nomen omen Anny matki Samuela, który również został poświęcony Bogu, a następnie przysłużył się Narodowi Wybranemu jako prorok i kapłan. Mamy podany przykład Zachariasza i Elżbiety (rodziców Jana Chrzciciela). W końcu znamy doskonale historię Abrahama i Sary, których syn Izaak przez Pawła z Tarsu jest wprost przedstawiany za syna Nadziei. W ten sposób i współcześni Chrześcijanie na podobieństwo Izaaka za sprawą teologów uchodzą za potomstwo Abrahama i prawdziwy Naród Wybrany.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: