Niewiarygodny mecz trzynieckich Stalowników! Wygrana po golu na 15 sekund przed końcem
Po pierwszej tercji dużo bardziej zadowoleni mogli być goście, którzy prowadzili 3:1. Wynik otworzył już w drugiej minucie Adam Lukošik, który dobił wypuszczony przez Mazanca krążek z najbliższej odległości. Stalownicy zdołali wprawdzie wyrównać w 13 minucie za sprawą trafienia Oscara Flynna, ale to tylko rozzłościło zawodników z Karlowych Warów. Zadali dwa szybkie ciosy i w przeciągu minuty wyszli ponownie na prowadzenie i je podwyższyli. Z goli cieszyli się Jakub Minárik i Tomáš Redlich.
W drugiej tercji Karlowe Wary ruszyły do kolejnych ataków, górując wręcz nad Stalownikami. I przewagę potwierdzili - Mazanca pokonał David Šťastný i wydawało się, że nic złego gościom nie może się przydarzyć.
Trener Žabka zdecydował się na rotację na pozycji bramkarza - Mazanca zastąpił Kacetl, ale nie była to jedyna zmiana. Ta druga, dużo ważniejsza, dotyczyła stylu gry gospodarzy. Ich kibice wręcz nie mogli uwierzyć, że w tak krótkim czasie będą w stanie odwrócić losy spotkania!
Drugiego gola dla ekipy spod Jaworowego, dość mało spektakularnym uderzeniem, zdobył Andrej Nestrašil. Dwa kolejne padły natomiast w ostatniej minucie drugiej tercji! Huraganowe ataki Trzyńczan wykończył najpierw Cienciala, a na pięć sekund przed syreną z niebieskiej linii huknął Tomáš Kundrátek!
W trzeciej tercji gra szybko przenosiła się spod jednej bramki do drugiej. Zanim padło decydujące trafienie, odnotować należy niewiarygodną interwencję Frodla (Karlowe Wary przed ostatnimi dwudziestoma minutami również zmieniły bramkarza), który zablokował strzał na pustą bramkę Ciencialy, czym naprawił swój błąd w rozegraniu.
Potem jednak długo żadna z ekip nie mogła stworzyć dobrej sytuacji i wydawało się, że potrzebna będzie dogrywka. Na 15 sekund przed końcem, Werk Arena mało co nie odleciała z radości! Zza bramki wyjechał Michal Kovařčík i posłał krążek obok zrozpaczonego Frodla, dając zwycięstwo Stalownikom!
Trzyńczanie prowadzą więc w serii do czterech zwycięstw 2:0, a kolejne dwa mecze zagrają już w Karlowych Warach - 7 i 8 kwietnia.
HC Stalownicy Trzyniec – HC Energie Karlowe Wary 5:4 (1:3, 3:1, 1:0)
Bramki i asysty: 13. Flynn (Hudáček, J. Galvas), 38. Nestrašil (M. Kovařčík, O. Kovařčík), 40. Cienciala (O. Kovařčík, Kurovský), 40. Kundrátek (J. Galvas, Flynn), 60. M. Kovařčík – 2. Lukošik (Bambula, Jiskra), 15. Minárik (P. Tomek, Číp), 16. T. Redlich (Koffer, Sapoušek), 27. Šťastný (Číp, Minárik). Sędziowie: Pilný, Šindel – Lederer, Peluha. Kary: 3:3. W przewadze: 0:1. W osłabieniu: 0:0. Widzowie: 5 400. Strzały na bramkę: 37:26. Strzały niecelne: 24:2. Zablokowane strzały: 20:22.
HC Stalownicy Trzyniec: Mazanec (Kacetl) – Adámek, Marinčin (A), Kundrátek, J. Galvas, Koch, D. Musil, Nedomlel – Nestrašil (A), M. Kovařčík, O. Kovařčík – Daňo, Hudáček, Flynn – M. Růžička (C), Roman, Hrehorčák – Kurovský, Cienciala, Kubiesa – Kofroň. Trener: Boris Žabka
HC Energie Karlowe Wary: D. Král (Frodl) – Dello, M. Kočí, Jaks (A), Myšák, David Moravec, Mamčics, Mikyska – O. Beránek (A), Černoch (C), P. Tomek – Číp, Minárik, Šťastný – Bambula, Jiskra, Lukošik – Koffer, Sapoušek, T. Redlich – Osmík. Trener: Pavel Patera
kr
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33