Nerwowa końcówka, ale Victoria sięgnęła po komplet punktów
Nic nie wskazywało, że końcowe minuty niedzielnego spotkania pomiędzy Hażlachem a Ślemieniem dostarczą sporo emocji. Gospodarze po godzinie gry prowadzili różnicą już trzech trafień, ale przyjezdni nie złożyli broni i złapali kontakt. Ostatecznie, w doliczonym czasie gry Kamil Szajter pokonał defensywę gości i ustalił końcowy rezultat – 4:2. Dla podopiecznych Tomasza Wuwera to trzecie zwycięstwo w tym sezonie, dzięki czemu zamykają czołową „6” w ligowej tabeli.
– Pierwszą połowę mieliśmy pod kontrolą i mogliśmy zamknąć mecz. W drugiej połowie nasza gra już nie układała się. Strzelamy trzecią bramkę i to powinien być koniec, a my podłączamy tlen przeciwnikowi i mamy 3:2, przez co musimy walczyć o trzy punkty do końcowego gwizdka. Mecz mógł potoczyć się w obie strony, bo zespół ze Ślemienia miał dwie, trzy sytuacje, ale dziękujemy bramkarzowi Farudze, który bez treningów nas uratował i tak naprawdę on jest bohaterem tego spotkania, mimo że pierwsza połowa w ogóle tego nie zapowiadała - przyznał Tomasz Wuwer, szkoleniowiec Hażlacha.
– Przed nami mecz z bardzo solidnymi Pietrzykowicami, które moim zdaniem są jednym z kandydatów do awansu, więc ten mecz pokaże nam, w jakim miejscu się znajdujemy. Dziewięć punktów to dobry dorobek. Natomiast w końcówce rundy poprzedniego sezonu wraz w parze z punktami szła bardzo dobra gra, a teraz mamy wyniki, ale nie wzbiliśmy się na wyżyny jeżeli chodzi o grę – podsumował trener gospodarzy.
Okręgówka (gr. Żywiec-Skoczów), 4. kolejka:
LKS Victoria Hażlach - LKS Smrek Ślemień 4:2 (2:0)
5‘ Ogrodnik, 44‘ Czapla, 56‘ Czapla, 90+3‘ Szajter - 64‘ Ormaniec, 72‘ Brachaczek (samobój)
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33