Na dwóch kółkach przez świat
Dwa kółka to dziś niewątpliwie temat numer jeden w regionie. Ale tutaj nie o Tour de Pologne, a o niezwykłym podróżniku z Indii, który 4 sierpnia gościł w Ustroniu.
Spotkanie z Arunem Thadhaagath można zobaczyć dzięki MDK Prażakóweka w serwisie YouTube
Arun - urzędnik i globtroter
Arun, syn Narayana i Thangamani z Parekatt, prowadzi samotnicze życie i pracuje jako starszy urzędnik w Kolektoracie Ernakulam. Posiada podyplomowe studia psychologiczne i w ciągu 20 lat służby wziął pięć i pół roku urlopu na wyprawy rowerowe. Jego pierwsza duża podróż miała miejsce w latach 2019–2020, po krajach Azji Południowo-Wschodniej.
Arun znany jest również ze swojego zainteresowania ekologicznym budownictwem domów. Zbudował trzypiętrowy dom z bambusa w zaledwie 10 dni za kwotę 1,5 lakh rupii (150 000). Jak zauważył po roku nieobecności zapewne będzie musiał go odbudować.
Podróż przez 40 krajów w ciągu dwóch lat
Arun planuje w dwa lata przejechać przez 40 krajów. Z Paryża udał się na Słowację przez Niemcy i Austrię, a następnie do Stambułu w Turcji. Jego podróż jest o tyle kłopotliwa, że co 3 miesiące musi opuścić tern Unii, żeby odnowić 90-dniowej wizę do strefy Schengen. Po sześciomiesięcznym odnowieniu wizy w Turcji, podróżował przez Iran i kraje Zatoki Perskiej, a następnie przez Czechy, Polskę i Finlandię do Norwegii. Po wygaśnięciu wizy poleci do Kazachstanu, a następnie przez Tadżykistan i Uzbekistan uda się do Iranu, po czym wróci do Kerali, aby ponownie odnowić wizę. Jego trasa będzie prowadzić przez Danię, Holandię, Belgię, Hiszpanię, Maroko, Tunezję i Egipt.
Jak mówił Arun na ustrońskim rynku wybrał na początek swojej podróży Europę, bo podoba mu się zamysł, że kraje się jednoczą i nie ma granic, chciałby, żeby cały świat tak wyglądał. W planach ma przejechanie wszystkich kontynentów.
Inwestujcie w siebie
Skąd podróżnik bierze fundusze na swoje podróże?
- Większość ludzi inwestuje w domy i bierze kredyty na to. Ja stwierdziłem że sam jestem inwestycją, moje wspomnienia, doświadczenia i dlaczego by nie wziąć kredytu na podróż rowerową. To jest moja misja, żeby przekonywać ludzi, by inwestowali w siebie, w swoje doświadczenia zamiast w rzeczy - mówił.
Arun zaciągnął pożyczkę w wysokości 600 000 rupii na tę podróż [ to około 24 tys. zł – przyp.red.]
A jakie jest jego zdanie o spotkanych na całym świecie ludziach?
- Ludzie traktują mnie dobrze. Wiele razy wspierają mnie jedzeniem, piciem, finansami. Mimo, że nie piję kawy i piwa, co najmniej pięć razy dziennie mam zaproszenie na kawę i piwo. Ogólnie zanim tu przyjechałem, do Europy, mówiono mi, że ludzie są tu samolubni, ale okazuje się, że są bardziej gościnni niż słynący z gościnności mieszkańcy południowej Azji. Zwłaszcza Polacy.
Podróżnik przez ostatni rok żywi się owocami, warzywami i sokami oraz orzechami.
Skąd wziął się pomysł na podróże po świecie?
- Od Was – z Europy. Dla Was to sposób życia. Chciałem zobaczyć Europę na żywo. Jeśli jedziemy motocyklem czy samochodem to tylko przejeżdżamy, a na rowerze w każdej chwili można się zatrzymać, często porozmawiać z ludźmi.
Wszędzie dobrze, ale...
Czy jakiś europejski kraj skradł szczególnie jego serce? Chciałby zamieszkać gdzieś w Europie?
- Wszędzie mi się podoba. Wszędzie dobrze sie czuję, ale moim miejscem, które kocham najbardziej jest moje miasto, moja prowincja. Jest tam tropikalna dżungla pełna tygrysów, ale i smacznych owoców mango, bananowców na podwórzu. Kocham swój bambusowy dom. To prawdziwy raj. Zapraszam do Indii!
Oprac. NG
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33