Na czterech meczach się nie skończy. Mnóstwo dobrego hokeja, ale porażka Stalowników z Hradcem Kralowe
Na początku spotkania kibice wywiesili ogromny baner z hasłem "Jadymy chłopi!", co - pisząc oczywiście z przymrużeniem oka - podziałało na hokeistów obu ekip. Gra była bardzo zacięta, a walka toczyła się o każdy krążek.
Wynik otworzył w 10 minucie Steve Moses. Napastnik Hradca przedarł się przez trzyniecką obronę i posłał krążek obok bezradnego Mazanca. Gospodarze jednak niedługo później wyrównali po bardzo ładnej akcji - szybki atak wyprowadził Hrehorčák, dograł do Romana, a ten nie dał szans Škorvánkowi. Wynikiem 1:1 zakończyła się też pierwsza tercja.
Druga rozpoczęła się od bardzo ostrego ataku Libora Hudáčka na Aleša Jergla. Napastnik Trzyńca został wykluczony do końca spotkania, a co więcej gospodarze przez 5 minut musieli sobie radzić w osłabieniu. Zdołali się wybronić, a potem przeszli do ofensywy - cała Werk Arena widziała nawet przez moment krążek w bramce po strzale Flynna, ale powtórki pokazały, że obił on słupek. Dogodnej okazji nie wykorzystał Ondřej Kovařčík, który trafił ten sam metalowy element bramki.
I gdy wydawało się, że Stalownicy się rozpędzają i zaczynają dominować nad rywalami, dość niepotrzebne przewinienie popełnił Michal Kovařčík. Grę w przewadze wykorzystali goście - niepilnowany był Markus Nenonen i Hradec wyszedł na prowadzenie 2:1. Trzyńczanom okazji do wyrównania nie brakowało – choćby trio Flynn – Cienciala – Kurovský wyszło naprzeciw Škorvánka, ale krążek nie chciał wpadać do bramki gości. Świetną interwencją wykazał się z kolei Mazanec, który zablokował strzał Pavlíka wychodzącego z nim sam na sam.
W trzeciej tercji - rozpoczętej z opóźnieniem z powodu zasłabnięcia jednego z kibiców Hradca Kralowe - oglądaliśmy początkowo dość wyrównane widowisko. Dziać się zaczęło dopiero w ostatnich 10-11 minutach - najpierw za kolejny niepotrzebny faul karę otrzymał Michal Kovařčík, po czym defensywa Stalowników nieupilnowała Lukáša Radila, który podwyższył prowadzenie przyjezdnych na 3:1.
Potem jednak na lodzie leżał Oscar Flynn, którego bezpardonowo zaatakował Kevin Klíma. Napastnik Hradca został wykluczony do końca meczu, a jego drużyna przez pięć minut musiała się bronić w osłabieniu.
Co więcej, jeszcze przed upływem tej kary, Stalownicy grali w przewadze 5 na 3 (za podcięcie również Flynna został ukarany Miškář). To przyniosło gospodarzom gola - najpierw przymierzył Kubiesa, potem krążek do bramki próbował wepchnąć Nestrašil, ale ostatecznie uczynił to Ondřej Kovařčík i Werk Arena miała powody do radości.
Stalownikom nie udało się jednak doprowadzić do wyrównania i ostatecznie przegrali 3:2. W rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą jednak 2:1, a kolejne starcie odbędzie się już w środę (25 marca) od 17:00 w Werk Arenie.
Stalownicy Trzyniec – Mountfield Hradec Kralowe 2:3 (1:1, 0:1, 1:1)
Bramki i asysty: 12. Roman (Hrehorčák), 53. O. Kovařčík (Nestrašil) – 10. Moses (Kalina), 32. Nenonen (Kevin Klíma, Moses), 49. Radil (Miškář, Bunnaman). Sędziowie: Hribik, Kika – Hynek, Hnát. Wykluczenia: 6:8, dodatkowo Hudáček 5+KM i Klíma 5+KM. W przewadze: 1:2. W osłabieniu: 0:0. Widzowie: 5 400. Strzały na bramkę: 28:31. Zablokowane strzały: 23:11.
HC Stalownicy Trzyniec: Mazanec (Kacetl) – Adámek, Marinčin (A), Kundrátek, J. Galvas, Koch, D. Musil, Nedomlel – Nestrašil (A), M. Kovařčík, O. Kovařčík – Kurovský, Hudáček, Flynn – M. Růžička (C), Roman, Hrehorčák – Kubiesa, Cienciala, Kofroň. Trener: Boris Žabka
Mountfield Hradec Kralowe: Škorvánek (Novotný) – Mudrák, Kalina, Melancon, Kivistö, McCormack, Vukojevic, Pláněk (C) – Radil (A), Miškář, R. Pavlík – Jergl, Bunnaman, Perret (A) – Moses, Kevin Klíma, Kohout – Nenonen, Hašek, Pour – Matějček. Trener: Tomáš Martinec
kr
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33