Koniec lata? Bociany odlatują...
Tegoroczny sezon ustrońskich bocianów powoli wchodzi w jeden z najbardziej emocjonujących etapów. Jeszcze niedawno Miłek, Mędrek, Sprytek i Fartek były niewielkimi pisklętami, które można było obserwować w gnieździe Beskidka i Czantorki. Teraz młode stopniowo opuszczają rodzinny dom.
Jako pierwszy 8 sierpnia migrację rozpoczął Mędrek. W niedzielę, 9 sierpnia, dołączyli do niego Sprytek i Fartek.
Jak relacjonuje Ewa Głogowska, administratorka grupy poświęconej obserwacji ustrońskich bocianów, tego dnia młode zostały jeszcze solidnie nakarmione o godz. 7.54 i 9.47. O godz. 10.15 Sprytek i Fartek odleciały za Czantorką i już nie wróciły na noc do gniazda. O godz. 13.10 dwa młode bociany były jeszcze widziane na słupie wysokiego napięcia stojącym na pastwisku za halą.
Miłek został sam
W poniedziałkowy poranek w gnieździe pozostawał już tylko Miłek. Najstarszy z rodzeństwa również postanowił jednak spróbować swoich sił w powietrzu.
– Miłek czuje się pewniej. Od 5.40 do 5.42 przeleciał się dookoła gniazda - relacjonuje Ewa Głogowska.
Był to jego pierwszy krótki przelot. Miłek ma obecnie 86 dni. Z całej czwórki wykluł się jako pierwszy, po nim kolejno Mędrek, Sprytek i Fartek.
Dzień wcześniej Miłek nie zdecydował się jeszcze podążyć za rodzeństwem. Teraz jednak jego pierwszy samodzielny lot pokazuje, że także on przygotowuje się do kolejnego etapu bocianiego życia.
Ewa Głogowska obserwowała młodego również z ziemi. Jak informuje, jego obrączka jest czytelna – numer i kod można wyraźnie odczytać od zewnętrznej strony, choć pozostała część została pobielona odchodami.
Od czterech piskląt do samodzielnych bocianów
Tegoroczna historia ustrońskiej rodziny rozpoczęła się wiosną. Beskidek wrócił do gniazda 5 kwietnia, a cztery dni później pojawiła się Czantorka. Para doczekała się czterech młodych, którym obserwatorzy nadali imiona Miłek, Mędrek, Sprytek i Fartek.
Jak pisaliśmy wcześniej, 22 czerwca cała czwórka została zaobrączkowana. Młode otrzymały czarne obrączki typu ELSA założone na lewe golenie. Imiona są umownymi nazwami używanymi przez obserwatorów – płci młodych bocianów nie ustalono.
Ojcem tegorocznej czwórki jest dobrze znany obserwatorom Beskidek, nazywany również Ligockim. Samiec został zaobrączkowany jako pisklę w 2011 roku w Ligocie Burzej w Czechowicach-Dziedzicach. Ma 15 lat i gniazduje w Ustroniu nieprzerwanie od 2017 roku. Czantorka nie posiada obrączek i jest tą samą samicą, którą obserwowano w ustrońskim gnieździe w ubiegłym roku.
Teraz trzy młode rozpoczęły już migrację, a Miłek ćwiczy latanie. Dla osób, które od wiosny śledziły każdy etap życia czwórki – od klucia, przez karmienia i obrączkowanie, aż po pierwsze próby samodzielności – oznacza to, że tegoroczny bociani sezon powoli zbliża się do finału.
Fascynujące losy ustrońskich bocianów można śledzić na żywo na YouTube Bociany Ustroń . Podgląda je wiele osób, na przeznaczonej dla nich transmisji online na YouTube jest ponad pięć tysięcy subskrybentów. Całodobowy monitoring bocianów wraz z dźwiękiem ma stałych bywalców i miłośników, którzy cieszą się z każdego nowego jajka czy pisklaka i z przejęciem obserwują i komentują losy boćków. UWAGA! Życie zwierząt toczy się swoimi prawami i czasami sceny moga być drastyczne, dlatego zaleca się, by dzieci oglądały transmisję wraz z opiekunem, który w razie potrzeby wytłumaczy zasady kierujące życiem tych ptaków.
NG
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33