Kanapa stoi. Stożek na sprzedaż
To wiadomość, której miłośnicy białego szaleństwa w Beskidzie Śląskim obawiali się od dawna. Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat tej zimy nie ruszył Ośrodek Narciarski Stożek w Wiśle. Choć warunki na stokach są bardzo dobre, a większość wyciągów w regionie działa bez przerwy, legendarne miejsce na zboczach Stożka Wielkiego pozostaje nieczynne. Powód jest jeden – ośrodek został wystawiony na sprzedaż. Witold Pruski, właściciel ośrodka, chce przejść na zasłużoną emeryturę.
Stożek to miejsce wyjątkowe, mocno zapisane w historii narciarstwa w Beskidach. Na stokach jeżdżono już przed II wojną światową. W połowie XX wieku powstał tu wyciąg linowy, najprawdopodobniej z inicjatywy PTTK, a pierwszy orczyk uruchomiono w 1978 roku, gdy właścicielem była kopalnia „Wawel” z Rudy Śląskiej. W 1990 roku ośrodek odkupił Witold Pruski, a w 2004 roku uruchomiono dwuosobową kolej krzesełkową – pierwszą tego typu w Wiśle. Kanapa działała nieprzerwanie przez 21 lat, aż do końca listopada 2025 roku.
Narciarze cenili Stożek za sielską lokalizację, brak tłumów, zróżnicowane trasy i przystępne ceny. Dużym atutem był także specyficzny mikroklimat – śnieg utrzymywał się tu często znacznie dłużej niż w innych częściach Beskidu Śląskiego. Bliskość schroniska PTTK pod szczytem Stożka Wielkiego dopełniała klimatu tego miejsca.
Cena wywoławcza kompleksu wynosi 2 miliony 900 tysięcy złotych. Na sprzedaż wystawiono kompletny kompleks narciarski o powierzchni ponad 10 tys. m², objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W skład oferty wchodzą m.in. dwuosobowa kolej linowa, wyciągi talerzykowe, system sztucznego naśnieżania, ratrak, infrastruktura gastronomiczna, noclegowa i szkoleniowa, wypożyczalnia oraz serwis sprzętu. Ośrodek dysponuje około 50–55 miejscami noclegowymi, restauracją, parkingiem oraz zapleczem letnim, wykorzystywanym m.in. do sportów rowerowych i downhillu.
Stożek Wielki, na którego wschodnim zboczu działał ośrodek, to jeden z najwyższych szczytów Pasma Stożka i Czantorii, leżący na granicy polsko-czeskiej. Przez lata Ośrodek Narciarski Stożek był także częścią Wiślańskiego SkiPassu, łączącego kilka stacji narciarskich w mieście.
Dziś przyszłość tego miejsca stoi pod znakiem zapytania. Dla wielu narciarzy i mieszkańców regionu zamknięcie Stożka to symboliczny koniec pewnej epoki. Pozostaje nadzieja, że znajdzie się inwestor, który przywróci temu kultowemu ośrodkowi życie i sprawi, że na stokach Stożka znów pojawią się narciarze.
NG
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33