„Hubertus” 2025 w Brennej – rekreacja, sport i tradycja
Symboliczna gonitwa za „lisem” odbyła się tradycyjnie na polanie na Błatniej. Mimo iż na miejsce gonitwy jej uczestnikom przyszło jechać w deszczu, to dosłownie przed samym dotarciem na polanę opady ustały. Gonitwa odbyła się więc zgodnie z planem. W roli „lisa” wystąpił Witek Holeksa - zwycięzca zeszłorocznej gonitwy, który z przypiętą do ramienia symboliczną lisią kitą przemierzał polanę, starając się uciec przed goniącymi ją jeźdźcami. Po ekscytującej pogoni „lis” został schwytany przez… Maćka, na co dzień stajennego stadniny. A że hubertusowy zwyczaj nakazuje, iż „lisem” zawsze jest zwycięzca poprzedniej edycji zabawy, to przynajmniej jest pewność, że za rok będzie on na miejscu.
Po gonitwie wszyscy wrócili do stajni, gdzie wspólnie świętowano przy ognisku. W typowo „hubertusowej” atmosferze nie zabrakło pieczenia kiełbasek i pysznych domowych przysmaków przyniesionych przez uczestników. Był to czas na wspomnienia, żarty i rozmowy, który połączył uczestników wydarzenia, ich rodziny i przyjaciół.
Dla najmłodszych przygotowano dodatkową atrakcję: zawody hobby horse, które odbyły się w krytej ujeżdżalni. Dzieci, biegające z pluszowymi konikami na patyku, z zaangażowaniem pokonywały przeszkody. Choć zabawę rozegrano w formie zawodów na czas, to głównym celem była świetna zabawa, a mali uczestnicy mogli poczuć się jak prawdziwi zawodnicy, trenując przy okazji kondycję i zwinność. Kibicujący im bliscy podziwiali ich wyczyny, co tylko dodało dzieciom entuzjazmu.
(indi)
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33