Hat-trick Kołka, Iskra z piątą wygraną z rzędu
Piłkarze z Kończyc Małych liczyli się w walce o mistrza rundy jesiennej w skoczowskiej A klasie, ale w ostatnim meczu ligowym w 2025 roku potrzebowali wywieźć komplet punktów z Iskrzyczyna i właśnie początek spotkania ułożył się po myśli podopiecznych Tomasza Wenglorza, bo w 15. minucie Sebastian Pustelnik otworzył wynik strzałem zza szesnastki. Kiedy wydawało się, że przyjezdni dowiozą jednobramkową zaliczkę do przerwy, gospodarze w ostatnich sekundach wyprowadzili kontrę, która zakończyła się podyktowaniem rzutu karnego, a do wyrównania z jedenastki doprowadził Wojciech Kołek. – To był impuls dla nas w szatni, że jesteśmy w stanie wyrwać tutaj jakiekolwiek punkty, bo nie ukrywajmy, ale graliśmy z zespołem, który praktycznie całą rundę przewodzilł tabeli ligowej – przyznał trener gospodarzy, Krystian Szleszyński.
Iskra złapała wiatr w żagle i po godzinie gry objęła prowadzenie. Kołek został sfaulowany w polu karnym i chwilę później wykorzystał drugi rzut karny. Przyjezdni nie zamierzali składać broni. W 65. minucie bliski wyrównania był Kamil Adamek, ale futbolówka po jego uderzeniu głową zatrzymała się na poprzeczce. Jednak piłkarze z Kończyc Małych dopięli swego za sprawą Rafała Górczyńskiego - co prawda, Kamil Kawulok obronił jedenastkę egzekwowaną przez kapitana gości, ale przy dobitce był już bezradny. Ostatecznie decydujący głos należał go gospodarzy, a konkretnie do Kołka, który w 77. minucie po raz trzeci skierował futbolówkę do siatki i zapewnił Iskrze zwycięstwo nad wiceliderem – 3:2.
– Trzeba docenić klasę rywala, ale remis byłby bardziej sprawiedliwy. Uważam, że nie powinniśmy przegrać tego meczu. Bardzo dobra pierwsza połowa w naszym wykonaniu, ale inkasujemy tuż przed zejściem do szatni. W dodatku był to głupio stracony gol, bo w ostatniej minucie niepotrzebnie spieszymy się przy wznowieniu stałego fragmentu – podsumował szkoleniowiec przyjezdnych. Porażka Kończyc Małych oznacza, że mistrzem runy jesiennej zostali piłkarze z Pierśćca. Podopieczni Tomasza Wenglorza przezimują na pozycji wicelidera ze stratą jednego punktu do Błękitnych. – Ta liga jest bardzo wyrównana. Nawet siedem zespołów może powalczyć o mistrzostwo, dlatego wiosna zadecyduje o wszystkim – dodał.
– Cieszymy się, że w ostatnich pięciu meczach zdobywamy komplet punktów i zamykamy czołową „3”. Runda dla nas udana. Realizujemy to, co sobie założyliśmy. Panuje dobra atmosfera w zespole, na treningach mamy wysoką frekwencję, także jest dobrze – przyznał Krystian Szleszyński.
A klasa (Podokręg Skoczów), 13. kolejka:
LKS Iskra Iskrzyczyn - LKS Kończyce Małe 3:2 (1:1)
45‘ Kołek, 59‘ Kołek, 77‘ Kołek - 15‘ Pustelnik, 70‘ Górczyński
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33