Hanzel z dubletem, Puńców z trzema punktami
Piłkarze Tempa Puńców potwierdzili w niedzielne popołudnie, że przed własną publicznością czują się jak ryba w wodzie. Podopieczni Kamila Sornata pokonali skoczowski Beskid na zakończenie 7. kolejki V ligi (gr. południowa), 2:0. Bohaterem gospodarzy okazał się Dawid Hanzel, który wpierw w 42. minucie zamknął dośrodkowanie i pokonał Konrada Krucka, a następnie w 74. minucie wykończył kontrę, ustalając końcowy rezultat.
– Spodziewałem się ciężkiego meczu. Boisko wyśmienite, graliśmy na swoich zasadach, ale przy pierwszej straconej bramce zabrakło nam konkretów w defensywie, bo Hanzel był zupełnie nieatakowany, to jest karygodne i to nie powinno się wydarzyć na takim poziomie. Mieliśmy trzy stuprocentowe sytuacje, które mieliśmy wykorzystać. Trzeba strzelać to co się ma, a nie szukać usprawiedliwień, bo to nie przystoi – podsumował Bartłomiej Konieczny, szkoleniowiec skoczowskiego Beskidu.
– Tabela jest mocno skurczona, dlatego chcieliśmy wygrać. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, po zmianie stron już za bardzo się cofnęliśmy, na co uczulałem chłopaków w szatni. Myślę, że zasłużone zwycięstwo. Za trzy dni ponownie się z nimi widzimy (przyp. red. - Puńców zmierzy się ze Skoczowem w półfinale Pucharu Polski), ale ten mecz ligowy był dla nas kluczowy. Czekaliśmy na te bramki Dawida, bo był trochę przyhamowany, ale sądzę, że dziś się odblokował w takim ważnym momencie i będzie coraz lepiej. Czujemy się dobrze u siebie, wygraliśmy trzy mecze i raz zremisowaliśmy. Musimy poprawić grę na wyjazdach – przyznał Kamil Sornat, trener Puńcowa.
V liga (gr. południowa), 7. kolejka:
LKS Tempo Puńców - KP Beskid Skoczów 2:0 (1:0)
42‘ Hanzel, 74‘ Hanzel
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33