Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Grad bramek w Goleszowie, Kończyce Małe wywożą trzy punkty

Kibice, którzy w sobotnie południe wybrali się na spotkanie 4. kolejki skoczowskiej A klasy, w którym Goleszów podejmował Kończyce Małe, byli świadkami aż dziesięciu goli. Przyjezdni, mimo że dwukrotnie musieli odrabiać straty, wywieźli komplet punktów.

Pierwsza połowa sobotniego spotkania, w którym Goleszów gościł Kończyce Małe, padła łupem przyjezdnych, mimo że to gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie. W 4. minucie wynik otworzył Jan Plinta, skutecznie egzekwując jedenastkę, a chwilę później podopieczni Dawida Janoszka ponownie objęli prowadzenie – błąd Tomasza Soforka wykorzystał Marek Nogły. Piłkarze z Kończyc Małych za każdym razem zdołali odpowiedzieć, a tuż przed zejściem do szatni odwrócili losy za sprawą Kamila Gabrysia.

Przyjezdni tuż po przerwie odskoczyli na dwubramkowe prowadzenie po trafieniu Rafała Adamka z główki. Goleszowianie złapali kontakt z rywalem w 70. minucie, strzałem nie do obrony popisał się Mateusz Wigezzi. Jednak chwilę później piłkarze Tomasza Wenglorza znowu odskoczyli na różnicę dwóch trafień po golu Rafała Górczyńskiego z rzutu karnego, a tuż po nim dublet ustrzelił Jakub Kolondra. Gospodarze ustalili końcowy rezultat – 4:6 – w ostatnich sekundach.

Szkoda niewykorzystanych okazji, bo mogliśmy odskoczyć z wynikiem. Pierwsza połowa dobra w naszym wykonaniu, nawiasem mówiąc te początki przeważnie mamy udane. Później brakuje nam koncentracji, aby ten wynik dowieźć do przerwy. Mamy swoje problemy w defensywie, zresztą nasze ustawienie jest mocno ofensywne, dlatego nie dziwią mnie te wyniki (przyp. red. – w czterech meczach Goleszowian padło łącznie już 30 bramek). Staramy się utrzymywać przy piłce i strzelać bramki, co nam się udaje. Brakuje nam konsekwencji i koncentracji w obronie. W dodatku dziś zbrakło Pawła Seremaka, który jest filarem naszej defensywy. Trzeba przyznać, że jakość ofensywna Kończyc Małych jest ponad ligę. Są silną drużyną i z pewnością będą w czołówce – podsumował Dawid Janoszek, szkoleniowiec Goleszowa.

Strzelamy dużo bramek, ale i sporo tracimy, więc wynik podobny to tych z poprzednich meczów. Niestety, inkasujemy po indywidualnych błędach w obronie, które nie przystoją tak doświadczonym zawodnikom. Błędów jest strasznie dużo, więc musimy coś z tym zrobić, a bez nich przebieg tego meczu byłby zapewne spokojniejszy. Szacunek, że znowu potrafiliśmy się podnieść, bo przegrywaliśmy 0:1 i 1:2. Miałem nadzieję, że to tylko kwestia czasu, kiedy rozpoczniemy strzelać bramki. Początek sezonu jest bardzo dobry w naszym wykonaniu. Mamy dziesięć punktów, wiadomo że mogło być lepiej, więc jest jeszcze nad czym pracować – przyznał Tomasz Wenglorz, trener Kończyc Małych.  

A klasa (Podokręg Skoczów), 4. kolejka:
LKS Olimpia Goleszów - LKS Kończyce Małe 4:6 (2:3)
4’ Plinta, 15’ Nogły, 70’ Wigezzi, 90’ Wigezzi - 12’ K. Adamek, 28’ Kolondra, 44’ Gabryś, 49’ R. Adamek, 74’ Górczyński, 78’ Kolondra

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: