Egzekucja na finiszu wojny. 81 lat od tragedii w Jabłonkowie
Represje po nieudanej akcji przeciw partyzantom
Tło tej zbrodni sięga działań prowadzonych przez niemieckie służby bezpieczeństwa w Beskidach. Wiosną 1945 roku gestapo podjęło próbę rozbicia oddziału partyzanckiego działającego w rejonie Baraniej Góry. Operacja zakończyła się niepowodzeniem, jednak jej konsekwencje dotknęły lokalną ludność.
W ręce okupanta wpadły osoby podejrzewane o współpracę z partyzantami. Z Istebnej, Jaworzynki i Koniakowa zatrzymano łącznie 32 osoby – kobiety i mężczyzn – które trafiły do więzienia w Jabłonkowie.
Egzekucja dwunastu osób
13 kwietnia 1945 roku, wczesnym rankiem, zapadła decyzja o egzekucji części zatrzymanych. Dwanaście osób – w wieku od 22 do 57 lat – zostało rozstrzelanych na terenie cmentarza żydowskiego w Jabłonkowie.
Pozostałych dwadzieścia osób przewieziono najpierw do więzienia w Cieszynie, a następnie do Mirowa na Morawach. Tam doczekali końca wojny.
Ofiary egzekucji początkowo spoczęły w zbiorowej mogile na miejscu zbrodni. Już po zakończeniu działań wojennych ich ciała zostały ekshumowane, a 9 maja 1945 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe. Zmarłych przewieziono i pochowano na cmentarzu w Istebnej.
NG/mat.pras.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33