Dokąd na wycieczkę? Zaolzie. Z Lutyni Dolnej do Starego Bogumina
Trasa wiedzie od przystanku w lewo, przez tory. Jednak już po 200 metrach skręcamy znów w lewo, w ulicę Na Wzgórzach (Na Vrchách). A po kolejnych 700 metrach po prawej stronie, obok domu nr 83, zobaczymy starą, zabytkową stodołę.
Obiekt z początku XIX wieku to jedna z ostatnich zachowanych stodół typu śląskiego. Jest wpisana na Centralną Listę Zabytków Kultury Republiki Czeskiej. Zbudowano ją w 1803 r. z surowych bali. Jedna ściana szczytowa stodoły kończy się wielobocznie. Z drugiej strony stodoła została poszerzona dobudówką z desek zakończoną ścianą szczytową z dachem w kształcie trójkąta, również w obudowie z desek.
W przeszłości dach pokryty był strzechą, po 2014 zmieniono pokrycie dachowe na drewniany gont. Stodoła jest częściowo podpiwniczona.
Dalej podążamy ulicą Na Wzgórzach w górę. Przy drodze dominuje zabudowa domków rodzinnych Lutyni, choć spotkamy i jeden trzypiętrowy blok. Na samym zaś wzgórzu zobaczymy będące w opłakanym stanie ruiny dawnego lutyńskiego pałacu. Trudno w sypiących się murach z oczodołami pustych okien dopatrzyć się dawnej świetności obiektu. A ta przypadała na XVIII wiek.
Późnorenesansowy pałac został zbudowany na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy posiadłość była własnością członków rodziny Taafe. W latach 1700-92 do pierwotnego dobudowano nowy budynek - dwupiętrowy pałac w stylu barokowym. Stary pałac zaś zaczęto wykorzystywać do celów gospodarczych. Po zakończeniu II wojny światowej budynek służył spółdzielni rolniczej na mieszkania.
Minąwszy ruiny pałacu, w dole widzimy skrzyżowanie z główną drogą biegnącą przez Lutynię, a w oddali lutyński kościół. My jednak nie dochodzimy do tej drogi, a skręcamy w lewo, w ulicę Ke Statku. Dojdziemy nią do terenu przemysłowego. I choć na mapy.cz wiedzie tamtędy droga, a zadając planowanie mapy.cz proponują nam pójść tamtędy, to w rzeczywistości teren jest ogrodzony, a drogę odcina brama. Musimy więc obejść go mniej więcej wzdłuż płotu. Rozciągają się tam tereny zielone, jest nawet ławka.
Zimą po przejściu przez łąkę możemy iść dalej prosto, przez pole, a gdy dojdziemy do asfaltowej ulicy K Bezdinku kierować się będziemy w prawo. Jeśli wybierzemy się na ten spacer o innej porze roku, kiedy pole będzie zasiane, trzeba będzie nadrobić trochę drogi i pójść wzdłuż płotu.
Idąc ulicą K Bezdinku po 700 metrach dojdziemy do przejazdu przez tory kolejowe. Nieco za nimi, po prawej stronie, z daleka majaczą podświetlone budynki szklarni. Na tyle przykuwają uwagę, że łatwo jest przeoczyć znajdujący się tuż przed torami, również po prawej stronie, bunkier oznakowany w ewidencjach XVI/212/A-140. Nic straconego, gdyż kawałek dalej spotkamy dwa kolejne – jeden po prawej (XVI/51/D1 Z), drugi po lewej stronie drogi (XVI/14/D2 Z) (fot. 07).
Bunkry wybudowano pod koniec lat trzydziestych XX wieku w celu obrony granic Czechosłowacji. Były one wyposażone w karabiny maszynowe. Obiektami obecnie opiekuje się Klub Historii Wojskowej z Lutyni Dolnej (KVH DOLNÍ LUTYNĚ - klub vojenské historie).
Klub istnieje od 2011 roku. Zajmuje się rekonstrukcją wojskową z okresu II wojny światowej oraz powojennej Czechosłowacji do roku 1990, oraz opieką nad tymi dwoma bunkrami. W poprzednich latach bunkry można było zwiedzać od kwietnia do września w ostatnią niedzielę miesiąca. Organizowane też były przy nich rekonstrukcje strzelaniny między żołnierzami Armii Czerwonej a żołnierzami niemieckimi.
Idziemy dalej w stronę Olzy, a kiedy szlak rozwidla się i jedna droga biegnie na wprost, a druga w lewo, my wybieramy tę w lewo. Skieruje nas w nią żółty drogowskaz szlaku rowerowego z informacją „3,5 Polsko”. Wchodzimy na teren pomnika przyrody, jakim jest dolina Olzy w Wierzniowcach (Niva Olše-Věřňovice).
Chroniona jest tam stara roślinność na dawnych groblach stawów będąca naturalnym siedliskiem zagrożonej wyginięciem fauny. Teren ten status pomnika przyrody otrzymał w 2004 roku.
Po chwili dojdziemy do wiaty turystycznej na zakręcie szlaku rowerowego oznaczonego numerem 6257. Za nami prawie 7,5 km drogi, co spacerowym tempem z oglądaniem mijanych obiektów zajmuje około 2 godzin.
Znajdujemy się w miejscu, do którego moglibyśmy dojść w niecałe 20 minut, pokonując zaledwie 1,5 km drogi od przystanku w Dolnej Lutyni, z którego wyruszyliśmy. Przed nami jeszcze około 10 km spaceru do Starego Bogumima. Skręcamy w prawo, w ulicę Skotnica, a następnie Przy Kaplicy (U Kaple).
Doprowadzi nas ona do Kaplicy św. Izydora. Zbudowano ją mniej więcej w latach 1869-73. Wcześniej była w tym miejscu dzwonnica z około 1800 roku. Pierwsza pisemna wzmianka o tej dzwonnicy pojawia się dopiero po 1800 roku.
Kaplica posiada dzwonnicę zakończoną kopułą. We wnętrzu ołtarz główny z obrazem, po którego bokach znajdują się figury świętych i Matki Boskiej. Kaplica podlega pod parafię w Lutyni Dolnej. Odprawiane są tam nabożeństwa w niedziele o 10:30 oraz w czwartki o 15:45.
Stąd już tylko 170 metrów do mostu na Olzie. Idziemy w jego stronę (a więc przy kaplicy skręcamy w prawo), jednak przed mostem skręcamy w lewo - tak, jak szlak rowerowy nr 10. W odległości 50 metrów od mostu usytuowana jest kolejna wiata turystyczna.
Kawałek dalej zaczyna się rezerwat ptaków Heřmanský stav – Odra – Poolzí. Miejsce to jest jednym z najważniejszych zimowisk ptactwa wodnego w województwie morawsko-śląskim. Obszar ten jest miejscem lęgowym dla ponad stu zagrożonych gatunków ptaków.
Dalej idziemy dróżką wzdłuż Olzy. Jednak po 3,9 km od ostatniej wiaty turystycznej biegnąca wzdłuż Olzy dróżka (i szlak rowerowy o numerze 10) prowadzą przez bród na Lutyńce u jej ujścia do Olzy. Gdybyśmy szli latem, najprościej byłoby zdjąć buty i przejść przez bród. Jednak zimą jest to rozwiązanie mało komfortowe. Chcąc uniknąć moczenia nóg, trzeba pójść w górę Lutyńki około 400 metrów.
Dojdziemy do zapory na Lutyńce, której korona pozwala bezpiecznie i suchą nogą przejść na drugi brzeg. Biegnie tam, pomiędzy rzeczką a sąsiednią łąką, asfaltowa dróżka. Przechodzi ona później w ulicę Szonychelską. Prowadzi tędy szlak rowerowy nr 6257.
Moglibyśmy trzymać się już tego wyasfaltowanego traktu. Ale szkoda tracić widoki brzegu Olzy, a wcześniej Lutyńki. Dlatego, kiedy zobaczymy ścieżkę prowadzącą w prawo, w las - skręcamy w nią. Idąc tym razem wzdłuż lewego brzegu Lutyńki dojdziemy do Olzy tuż za brodem, który omijaliśmy, by nie moczyć nóg.
Dalej pójdziemy brzegiem Olzy aż do momentu, kiedy drogowskaz szlaków rowerowych poinformuje nas, że aby dojść do szlaku 6257 prowadzącego do Łąk, Darkowa i Dolnej Lutyni należy skręcić w lewo, skręcamy więc. Gdy dojdziemy do przystanku autobusowego „Kopytov, točna” skręcamy w lewo, w ulicę Szonychelską.
Spotkamy tu znaki czerwonego szlaku turystycznego, którego będziemy się trzymać już do końca naszej wędrówki, a także ścieżki dydaktycznej Graniczne Meandry Odry. Oba szlaki niecałe 1,5 km prowadzą główną drogą, przy której zobaczymy kamienny krzyż z 1912 roku postawiony przez właściciela ziemskiego Václava Kališa, po czym odbijają w prawo. Ciekawostką przy tej drodze jest zasadzona w 2018 roku aleja drzew. Każde z nich posiada imienną tabliczkę osoby, która je posadziła.
Kiedy zarówno czerwony szlak turystyczny, jak i ścieżka dydaktyczna skręcają w prawo, my robimy to samo. Znów idziemy ścieżką wśród naturalnej przyrody. Po prawej stronie mamy rzekę Odrę, po lewej zaś wpierw Wielkie Jezioro Kališa (Velké Kališovo jezero), a kawałek dalej Małe Jezioro Kališa (Malé Kališovo jezero).
Gdy dojdziemy do asfaltu ulicy Cichej, możemy skręcić nią w lewo i przejść koło Kościoła Narodzenia Marii Panny w Starym Boguminie, lub iść wzdłuż Odry aż do granicznego mostu, po czym skręcić w lewo. Dochodzimy do rynku w Starym Boguminie, skąd jeżdżą autobusy m.in. na dworzec kolejowy w Boguminie.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33