Czwarta porażka z rzędu
Początek niedzielnej potyczki mógł być wymarzony dla zawodników HC Oceláři Třinec, bo Marian Adámek skierował krążek do bramki już w 2. minucie, ale po wideoweryfikacji trafienie zostało anulowane – Daniel Kurovský przeszkadzał bramkarzowi Komety. Stalownicy dopięli swego w drugiej tercji i w połowie spotkania, po trafieniach Andreja Nestrašila i Kurovský'ego, prowadzili na lodzie aktualnego mistrza Czech. Jednak gospodarze odwrócili losy spotkania jeszcze w środkowej odsłonie, a w 54. minucie po trafieniu Kristiána Pospíšila odskoczyli na dwubramkowe prowadzenie.
Stalownicy złapali kontakt z hokeistami Brna dzięki bramce Oscara Flynna, ale do wyrównania zabrakło im już czasu. – Popełniliśmy o jeden błąd więcej i zostaliśmy ukarani. Musimy bardziej koncentrować się na defensywie, bo inkasujemy sporo bramek, ale musimy także być bardziej skuteczni w ataku. Widziałem kilka sytuacji, które zamiast oddaniem strzału to kończymy niepotrzebnym podaniem. Bez paniki, ale musimy wziąć się do pracy – podsumował Zdeněk Moták, trener HC Oceláři Třinec. Ekipa spod Jaworowego poniosła czwartą porażkę z rzędu, ale pozostaje liderem Tipsport Extraligi z przewagą trzech „oczek” nad Spartą.
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33