Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Cieszyn pamięta o ofiarach wojny

W Cieszynie odbyły się uroczystości upamiętniające 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz Dzień Weterana. Obchody rozpoczęła Msza Święta Patriotyczna w kościele pw. św. Marii Magdaleny, odprawiona w intencji obrońców Ojczyzny i ofiar wojny. Następnie uczestnicy spotkali się pod Pomnikiem Ofiar Hitleryzmu na Placu Wolności. Po odśpiewaniu hymnu państwowego i okolicznościowym przemówieniu burmistrz Cieszyna Gabrieli Staszkiewicz, odbyła się modlitwa oraz złożenie kwiatów. Pamięć poległych uczczono również pod tablicą poświęconą żołnierzom 4. Pułku Strzelców Podhalańskich i Szkoły Podchorążych Rezerwy. Uroczystości zakończono na cieszyńskich miejscach pamięci, m.in. na Cmentarzu Komunalnym oraz Placu Londzina. foto MJ
źródło: ox.pl
dodał: red

Komentarze

16
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2026-09-01 17:18:05
Oko: Jprdle, serio czytała z kartki?
2026-09-01 20:24:09
romuald.saletra: To bardzo smutne, iż jeszcze dziś na Śląsku Cieszyńskim, czy jak wolą inni na terenie dawnego Księstwa Cieszyńskiego możemy spotkać osoby, którym 1 września 1939 r. nie kojarzy się z początkiem wieloletniej okupacji, tylko z wyzwoleniem spod "polskiej sezonowej niewoli" i powrotem do "normalności" w ramach tysiącletniej Rzeszy! 87 lat temu na Śląsku Cieszyńskim byli i tacy, którzy wkraczające wojska niemieckie witali kwiatami... Niestety...
2026-09-01 20:25:31
romuald.saletra: Za Sylwia Cieślar - wójt Gminy Goleszów cyt.: "Pamiętając o wydarzeniach sprzed 87 lat, nie możemy zapominać, że wielka historia odcisnęła swoje piętno również na naszej małej ojczyźnie. Jej ślady odnajdujemy nie tylko w dokumentach i archiwalnych fotografiach, ale przede wszystkim w pamięci o ludziach, którzy doświadczyli wojennego terroru, cierpienia i utraty najbliższych".
2026-09-01 20:25:57
romuald.saletra: Wypada mi dodać, że społeczeństwo polskie do dziś nie otrząsnęło się w pełni z wojennych traum. Nasi rodzice, dziadkowie, czy nawet pradziadkowie, a także inni krewni walczyli niemal na wszystkich frontach II wojny światowej. Zamykano ich w obozach jenieckich, obozach koncentracyjnych, a także mordowani byli w obozach śmierci. Ci, którzy przeżyli wojnę, przez całe swoje pozostałe życie zmagali się z doznanymi krzywdami, którymi często obarczali kolejne pokolenia. Dlatego trauma drugiej wojny światowej nie zanikła wraz z oficjalnym końcem tego konfliktu, ale w części zmagamy się z nią do dziś.
2026-09-01 20:29:58
romuald.saletra: Nazizm, jako jedna z totalitarnych ideologii politycznych, zyskał popularność w okresie międzywojennym, znalazł swoich wyznawców nie tylko wśród Niemców. W skład partyjnych nazistowskich oddziałów SS wchodziły formacje wywodzące się z niemal każdego europejskiego państwa, poza wyjątkiem Polski, Grecji i Czech... W przypadku Czech oddział SS (legion Wacława) był formowany, nie zdążył wziąć udziału w walce. Należy podkreślić, iż w okresie II wojny światowej spotykamy się Niemcami i osobami niemieckiego pochodzenia, które zachowały lojalność wobec Polski, czy okazywały niechęć wobec totalitarnej nazistowskiej ideologii. Spośród lokalnych sympatyków nazizmu, skłonnych do kolaboracji, w sposób logiczny i oczywisty przeważali członkowie miejscowej mniejszości niemieckiej. Jednym z przywódców tej mniejszości był Rudolf Wiesner. Ich postawa nie powinna budzić zdziwienia. Jak owa mniejszość była liczna i jakie postawy prezentowała, przedstawił, chociażby Tadeusz Kopoczek w książce pt. "Ostatni Strzał". Pierwsze akcje skoczowskiego podziemia polegały na wrzucaniu do skrzynek pocztowych osób z zamieszkującej miasto mniejszości niemieckiej materiałów szkalujących ich niemieckich przywódców. Jak bardzo Niemcy na Śląsku Cieszyńskim współpracowali z III Rzeszą, napisał również Józef Zabielski w "Pierwszym Skoku". Traktowanie Polski jako państwa sezonowego było postawą spotykaną nie tylko wśród miejscowej mniejszości niemieckiej, tego rodzaju poglądy podzielali również inni. Niemieckie wojska na Śląsku Cieszyńskim, przez sympatyków nazizmu, były traktowane jako swoje, chociaż przed 1939 r. region nigdy nie był w granicach Niemiec.
2026-09-01 20:30:14
romuald.saletra: Co do lojalności sympatyków nazizmu, zwłaszcza spośród wywodzących się z mniejszości niemieckiej na Śląsku Cieszyńskim, wobec III Rzeszy i nazistów, warto dodać, iż w Cieszynie pod koniec II wojny funkcjonowała lokalna struktura Werwolfu. Była to organizacja na kształt nie tyle niemieckiego, ile nazistowskiego podziemia. Werwolf już w swym założeniu organizacyjnie podlegał pod partię nazistowską. Co więcej, Śląsk Cieszyński, w trakcie II światowej został bezpośrednio anektowany przez III Rzeszę do prowincji Oberschlesien, na której terenie znajdował się obóz koncentracyjny i obóz zagłady Auschwitz-Birkenau, organizacyjnie podległy gauleiterowi Fritz'owi Bracht'owi, któremu z kolei podlegał Rudolf Wiesner, jako władający w Bielsku. Także Albrecht II Habsburg, ostatni cieszyński książę, co prawda tytularny wobec postanowień Rady Narodowej Księstwa z Cieszyńskiego z 1918 r., splamił się zbrodniczą służbą dla ideologii nazistowskiej i III Rzeszy. Był tajnym współpracownikiem RSHA i pomógł w ucieczce odpowiedzialnym za zbrodnie dokonane na ludności serbskiej i żydowskiej w Nowym Sadzie. Albrecht oskarżony przez powojenne władze ukrywał się pod nazwiskiem hrabiego Sirina na obszarze Ameryki Łacińskiej. Z kolei Rudolf Wiesner po wojnie osiedlił się w RFN.
2026-09-01 20:30:32
romuald.saletra: Język nie stanowi argumentu przeważającego na rzecz narodowości, tym bardziej lojalności wobec konkretnego państwa. Przykład z regionu? Karol Olbracht Habsburg, pochodzący z "odwiecznie niemieckiej rodziny", okazał się polskim patriotą, wbrew temu, co prezentowało wielu Polaków, nie hańbił się kolaboracją z Niemcami. Karol Habsburg na terenie regionu prowadził poważne interesy, jednak w przeciwieństwie do innych mieszkańców, dysponującymi skromniejszymi zasobami ekonomicznymi, potrafił wbrew tejże ekonomii wybrać właściwą stronę w konflikcie. Innym przykładem, spoza regionu, jest Józef Unrug, bohaterski obrońca Helu, również wywodzący się z niemieckiej rodziny. Tego rodzaju osoby o niemieckim pochodzeniu, które potrafiły oprzeć się totalitarnej ideologii, możemy mnożyć. Uprzednia lojalność wobec Wiednia, związana z funkcjonowaniem Austro-Węgier wykluczała adekwatne traktowanie Berlina jako swojej stolicy, nawet jeżeli w domu mówiło się po niemiecku i uznawało za Niemców. Dawne Austro- Węgry wobec II Rzeszy Niemieckiej odnosiły się z dystansem i traktowały jako państwo sobie obce. Wiedeń zwalczał na swoim terenie wszelkie przejawy nacjonalizmu niemieckiego, którego manifestacje uważał za zagrożenie dla swojej spoistości i niepodległości. Poszczególne uważane wówczas za patriotyczne pieśni niemieckie, które dziś zakazane są w RFN, na terytorium Austrii zabronione były już przed I wojną światową.
2026-09-01 20:31:01
romuald.saletra: U progu zakończenia II wojny, wielu kolaborantów w związku z obawą poniesienia odpowiedzialności za swe czyny dokonane w okresie panowania niemieckiego na Śląsku Cieszyńskim, postanowiło opuścić region. Na mocy aktów prawnych wydanych przez PKWN, nazistowskich kolaborantów czekała śmierć w momencie schwytania przez polskie i sojusznicze formacje mundurowe. W przypadku Czechosłowacji, w okresie tuż po zakończeniu II wojny, doszło do represjonowania i wyrzucenia własnych obywateli, którzy deklarowali niemiecką narodowość. Polska co do zasady wydaliła obywateli niemieckich z terenów, które otrzymała od ZSRR. Nie wszystkie osoby niemieckiego pochodzenia zostały z Polski wysiedlone, mogli pozostać obywatele polscy niemieckiej narodowości, którzy nie pohańbili się kolaboracją, chociażby np. Gabriela von Thun und Hohenstein, czy Karol Olbracht Austriacki. Wyjechał Rudolf Wiesner, który w czasie wojny współpracował z nazistami. Dobra Pani z Kończyc pozostała po wojnie w kraju, Karol Olbracht osiedlił się w Szwecji. Mniejszość niemiecka w Polsce (mowa o obywatelach polskich) skurczyła się w sporej mierze na skutek emigracji ekonomicznej, w późniejszym okresie.
2026-09-01 20:31:45
romuald.saletra: Każda ofiara totalitaryzmu, zwłaszcza nazistowskiego, jest równym co do swej godności człowiekiem, a narodowość, religia, czy orientacja etc. nie mają żadnego znaczenia. Ernst Röhm nie był on odosobnionym przypadkiem, ponieważ jak się okazuje, każda rewolucja prędzej czy później, "pożera własne dzieci", które tę rewolucję zaprowadziły, niczym mityczny KRONOS/SATURN. Warto przy tej okazji zagłębić się w wierzeniach i mitach antycznej Grecji i Rzymu. Naziści w swej hybrydowej ideologii odnosili się nie tylko do antysemityzmu, chrystofobii, rasizmu, darwinizmu społecznego, rasizmu, etc., również do marksizmu. Jeden z ich ideologów stwierdził, że nazizm stanowi realizację marksizmu bez elementu demokracji. I to bez znaczenia, czy jest to rewolucja purytańska, jakobińska, komunistyczna-leninowska, nazistowska, czy jakakolwiek inna, w której efekcie zostaje ukształtowany totalitarny twór. Najważniejsze, aby historia się nie powtórzyła.
2026-09-01 20:33:16
romuald.saletra: Za Gustaw Morcinek, "Ziemia Cieszyńska" cyt.: Ciężko więc doświadczał los to przemiłe miasteczko [Skoczów], a najciężej je doświadczył w ostatnich latach przed wybuchem pierwszej wojny światowej, gdy zjawił się w nim niejaki Józef Kożdoń.
2026-09-01 20:33:41
romuald.saletra: Za Gustaw Morcinek, "Ziemia Cieszyńska" cyt.: Był to przedziwny człowiek, przezwany potocznie przez przeciwników 'k… polityczną”. Najpierw bowiem, jako młody nauczyciel, był polskim radykałem i szowinistą. A że był wygadany i posiadał zdolności organizacyjne, wpadł w oko Komorze cieszyńskiej. Kożdoń wyznawał zasadę, że „pecunia non olet”. Za pieniądze zmienił więc przekonania i stał się Niemcem. I to jakim Niemcem!… Ho, ho! Za pieniądze Komory arcyksiążęcej zaczął wydawać w Skoczowie tygodnik pt. „Ślązak”. Było to pismo niemieckie redagowane w koślawym języku polskim i występujące pod hasłem: „Szlązacy, brońmy swego staroszląskiego ducha!” Owa obrona „storoszląskiego ducha” polegała na tym, że trzeba było szkalować wszystko co polskie, a wychwalać wszystko co niemieckie, napędzać polskie dzieci do niemieckiej „Volks- und Burgerschule in Skotschau”, gdzie łatwo się wynaradawiały, dążyć, by na Śląsku Cieszyńskim po wsiach powstawały szkoły utrakwistyczne, by uczyli w nich nauczyciele-renegaci lub zgoła Niemcy, by wielbić Austrię niemiecką, by śpiewać poroniony hymn Niemców i renegatów skoczowskich, takich jak: Podzorski, Sikora, Gabryś, Raszka – by śpiewać „Wacht am Weichsel” i „Deutschland, Deutschalnd uber alles!!”
2026-09-01 20:34:00
romuald.saletra: Za Gustaw Morcinek, "Ziemia Cieszyńska" cyt.: Tak długo to trwało, aż wybuchła pierwsza wojna światowa, a po wojnie powstała Polska i Ziemia Cieszyńska przyłączyła się do niej. Wtedy miał się odbyć plebiscyt, który rozstrzygnąłby sąsiedzkie spory z Czechami o Ziemię Cieszyńską. Kożdoń wówczas – znowu za pieniądze – stał się Czechem i jął agitować na ich rzecz. Był gotów stać się Polakiem i agitować na rzecz polskiej sprawy, lecz żądał zbyt wygórowanej sumy od władz polskich. Potem jeszcze był burmistrzem Czeskiego Cieszyna, a po drugiej wojnie światowej zmarł w Opawie pogardzany przez Polaków, Czechów i Niemców.
2026-09-01 20:34:25
romuald.saletra: Za Gustaw Morcinek, "Ziemia Cieszyńska" cyt.: Lecz co narozrabiał, to narozrabiał i Skoczów przez długie lata musiał się rehabilitować i przekonywać wszystkich, że jego „staroszląski duch” zdechł pod płotem. W pełni zrehabilitowali go ci skoczowianie, którzy podczas hitlerowskiej okupacji konali w niemieckich obozach koncentracyjnych lub ginęli na szubienicy w Mysłowicach i Cieszynie, lub poszli do partyzantki beskidzkiej. W samym Skoczowie zaś szaleli tacy Niemcy, jak: Schramkowie, Jeiknery, Sohlichy, Frensztaccy i znów Sikory, Podżorscy, Cachle i Sojki.
2026-09-01 20:35:01
romuald.saletra: Za Gustaw Morcinek, "Ziemia Cieszyńska" cyt.: Skończyła się druga wojna światowa, a przed jej zakończeniem, zanim wojska radzieckie zajęły Skoczów, zdechł do reszty skoczowski „staroszląski duch”, gdyż tamci wszyscy Niemcy i „Niemcy” powędrowali w popłochu na zachód i oparli się w Austrii, NRF, a nawet w Australii. Skoczów zaś nareszcie stał się rdzennie polskim miastem, z „z którego burza dziejowa wymiotła śmieci i wszelkie renegackie robactwo” - jak to określił jeden z upartych polskich skoczowian.
2026-09-01 20:35:46
romuald.saletra: Jest taki paradoks, chichot historii, iż ostateczne zakończenie II wojny światowej (na świecie) nastąpiło 2 września 1945 r. wraz z kapitulacją Japonii, z kolei w Europie regularne działania zbrojne zakończyły się 8/9 maja 1945 r. Zatem osoby szczególnie uświadomione historycznie nazajutrz po smutnych obchodach rozpoczęcia II wojny światowej w Polsce (dla porównania w USA II wojna światowa rozpoczęła się dopiero 7 grudnia 1941 r.), mogą świętować zakończenie tego do tej pory najokrutniejszego konfliktu w dziejach.
2026-09-02 08:40:00
one: Niestety "wyzwalanie" Śląska Cieszyńskiego przez Armię Czerwoną zostało naznaczone tragicznymi wspomnieniami, szczególnie kobiet. Chyba w każdym domu zachowały sie relacje z atawistycznych zachowań radzieckich żołnierzy (w tym Kałmuków). Warto o tym pamiętać.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: