Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Cieszyn: Filigranowe cudeńka w ratuszu

W Cieszynie świętowano jubileusz 100-lecia pracowni złotniczej, która od pokoleń chroni jedno z najcenniejszych rzemiosł Śląska Cieszyńskiego.

Cieszyńska odmiana starożytnej techniki

Choć sama technika filigranu znana była już w starożytności, jej cieszyńska odmiana szczególnie rozwinęła się w XVIII wieku. Sprzyjało temu położenie miasta na ważnych szlakach handlowych oraz popularność stroju cieszyńskiego, który wymagał srebrnych zdobień.

W XVIII i XIX wieku złotnictwo było jednym z ważniejszych rzemiosł regionu. Pracownie działały m.in. w Cieszynie, Jabłonkowie i okolicznych miejscowościach. Z czasem jednak takich miejsc zaczęło ubywać. Filigran wymagał wielu lat nauki, dokładności i czasu, a to coraz trudniej było pogodzić z realiami współczesnego rynku.

Pracownia z tradycjami

A jeśli chodzi o świętującą 100-lecie pracownię - wszystko zaczęło się sto lat temu od Franciszka Horaka. Dziś tradycję złotniczą kontynuują przedstawiciele rodu Pieczonków: Wiktor, jego syn Marcin oraz wnuk Sławomir. Ich pracownia przy ulicy Wyższa Brama w Cieszynie nie jest zwykłym zakładem jubilerskim. To miejsce, w którym wciąż używa się tradycyjnych narzędzi, a umiejętności przekazuje się tak, jak dawniej: przez patrzenie, praktykę i cierpliwą naukę.

Właśnie ta ciągłość była jednym z najważniejszych powodów jubileuszowego spotkania w cieszyńskim ratuszu. Świętowano nie tylko okrągłą rocznicę działalności pracowni, ale też przetrwanie rzemiosła, które mogło zniknąć w świecie szybkiej, seryjnej produkcji.

Cienki drut, wiele godzin pracy

Filigran cieszyński powstaje z bardzo cienkiego srebrnego drutu. Trzeba go skręcić, uformować, ułożyć w ażurowy wzór i zlutować. Z takiej pracy rodzą się hoczki, knefle, orpanty i napierśniki, czyli ozdoby tradycyjnego stroju cieszyńskiego.

To rzemiosło nie wybacza nieuwagi. Każdy element wymaga skupienia, doświadczenia i precyzji dłoni.

Nie ma tu miejsca na pośpiech. Jeden niewłaściwy ruch może zniweczyć wiele godzin pracy. Nie ma również dwóch identycznych wyrobów. Każdy powstaje ręcznie, a więc nosi ślad dłoni swojego twórcy – mówił podczas spotkania Wiktor Pieczonka, nestor zacnego rodu złotników.

Dlatego filigran nie jest tylko ozdobą. W wielu domach pozostaje pamiątką po matkach, babkach i prababkach. Bywa częścią rodzinnej historii, znakiem przywiązania do Śląska Cieszyńskiego i elementem stroju zakładanym w najważniejszych chwilach.

Z Cieszyna do „Mazowsza”, „Śląska” i papieża

Przez dziesięciolecia z cieszyńskiej pracowni wychodziły nie tylko elementy stroju regionalnego. Złotnicy wykonywali także przedmioty o szczególnym znaczeniu ceremonialnym i symbolicznym.

Wśród nich znalazł się krzyż podarowany Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, pas dla belgijskiej królowej Elżbiety, korony dla figur Matki Bożej w kościołach i kaplicach oraz łańcuchy rektorskie, samorządowe i ceremonialne.

Pracownia przygotowywała też komplety biżuterii dla lokalnych zespołów regionalnych, a także dla „Mazowsza” i „Śląska”. Dzięki temu cieszyński filigran trafiał daleko poza region, ale nadal niósł ze sobą jego rozpoznawalny znak.

 

„Każdy niesie w sobie cząstkę Śląska Cieszyńskiego”

Podczas spotkania w ratuszu podkreślano, że filigran cieszyński jest jednym z najcenniejszych elementów dziedzictwa regionu. Burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz zwracała uwagę na rozpoznawalność wyrobów pracowni i znaczenie wielopokoleniowego przekazu.

Trudno znaleźć mieszkańca Cieszyna i regionu, który nie znałby wyrobów jubilerskich Państwa Pieczonka. Od stu lat z ogromną pasją i kunsztem pielęgnują oni jedno z najcenniejszych rzemiosł naszego regionu – filigran cieszyński, przekazując tę wyjątkową sztukę z pokolenia na pokolenie – mówiła Gabriela Staszkiewicz, Burmistrz Miasta Cieszyn.

Życzenia jubilatom przekazała również Janina Żagan, starosta cieszyńska.

W świecie masowej produkcji szczególnie mocno doceniamy to, co powstaje powoli, ręcznie i z sercem. Każdy filigran jest inny. Każdy ma swoją historię. I każdy niesie w sobie cząstkę Śląska Cieszyńskiego. Serdecznie gratuluję pięknego jubileuszu i życzę, aby srebrne ozdoby cieszyńskich mistrzów jeszcze przez wiele pokoleń zdobiły nasze stroje, domy i najważniejsze rodzinne uroczystości - podkreśliła starosta.

 

NG/mat.pras.

źródło: ox.pl
dodał: NG

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: