Były strzały, były okazje, ale Istebna nie sięgnęła po punkty
Piłkarze Istebnej zanotowali świetny start do rozgrywek, bo na inaugurację V ligi (gr. południowa) wysoko pokonali GKS Pniówek 74 Pawłowice (5:0). Podopieczni Dariusza Ruckiego rozpoczęli czwartkowe spotkanie z Lędzinami od sporej liczby oddanych strzałów, a Błażej Ligocki po kwadransie gry trafił w poprzeczkę z rzutu wolnego. Jednak to przyjezdni objęli prowadzenie w 27. minucie po bramce Kamila Ingrama.
Wydawało się, że Góral już nie zdąży odpowiedzieć w pierwszej części spotkania, ale tuż przed zejściem do szatni wyrównał wychowanek gospodarzy, Szymon Kukuczka. Losy spotkania rozstrzygnęły się na początku drugiej połowy. Krzysztof Łapot najlepiej zorientował się w polu karnym gospodarzy po stałym fragmencie gry i skierował futbolówkę do bramki, a po godzinie gry piłkarze z Lędzin odskoczyli na dwubramkowe prowadzenie za sprawą Łukasza Mila. Gospodarze mieli kilka okazji do złapania kontaktu z rywalem, ale już nie znaleźli sposobu na pokonanie Marcela Grabowskiego.
– W każdym meczu chcemy grać o trzy punkty, naszym zamiarem była wygrana. Początek był całkiem fajny w naszym wykonaniu, sporo oddanych strzałów, trafiliśmy również w poprzeczkę. Gdyby to wpadło, pewnie mecz wyglądałby inaczej. W końcówce goście się cofnęli, my stwarzaliśmy sytuacje, choćby strzał Dziwisza główką z czwartego metra w sam środek bramki, takie okazje musimy wykorzystywać. Zespół z Lędzin wygrał determinacją, chęcią, charakterem – podsumował Dariusz Rucki, szkoleniowiec Górala.
V liga (gr. południowa), 2. kolejka: UKS APN Góral Istebna – MKS Lędziny 1:3 (1:1)
45’ Kukuczka – 27’ Ingram, 48’ Łapot, 65’ Mil
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33