Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Brenna nie do zatrzymania w rundzie wiosennej

Sześć meczów i sześć zwycięstw. Tak przedstawia się bilans Beskidu Brenna w rundzie rewanżowej skoczowskiej A klasy. Podopieczni Przemysława Meissnera ostatnie zwycięstwo odnieśli w sobotnie popołudnie, pokonując Błyskawicę Kończyce Wielkie.

Nie minęła jeszcze pierwsza minuta, a piłkarze Beskidu Brenna mogli objąć prowadzenie, ale przy strzale Arkadiusza Tarasewicza fenomenalną interwencją popisał się Kamil Mach. Jednak kapitan przyjezdnych dopiął swego w 9. minucie, tym razem wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem Błyskawicy. Podopieczni Przemysława Meissnera po pół godzinie gry odskoczyli na dwubramkowe prowadzenie po trafieniu Dawida Puzonia, a gospodarze z powodów urazów jeszcze w pierwszej odsłonie musieli dokonać trzech zmian.

Piłkarze Błyskawicy wypracowali dwie dogodne sytuacje tuż po zmianie stron, ale Andrzej Kraus uderzył tuż nad bramką, a Jerzy Brodziak przegrał starcie sam na sam z Mateuszem Dutką. Niewykorzystane okazje zemściły się gospodarzom, bo Daniel Madzia podwyższył prowadzenie Brennej. Podopieczni Dariusza Kłody nie zamierzali składać broni i Szymon Stoły popisał się przepięknym uderzeniem w 68. minucie, dzięki czemu przywrócił nadzieje gospodarzom. Jednak sytuacja Błyskawicy pogorszyła się kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, ponieważ czerwoną kartkę otrzymał Marcin Morawiec. Gospodarze musieli sobie radzić w osłabieniu i niespodziewanie zdramatyzowali końcówkę spotkania – w 89. minucie bramkę kontaktową zdobył Andrzej Kraus. Brenna nie dopuściła do niespodzianki i odskoczyła na różnicę dwóch trafień, za sprawą Łukasza Pietrzyka. Trafienie obrońcy Beskidu okazało się na wagę trzech punktów, ponieważ tuż przed końcowym gwizdkiem pięknym strzałem popisał się Szymon Chmiel, ustalając końcowy rezultat – 3:4.

Przyjechaliśmy po komplet punktów i z nim wrócimy. Mieliśmy plan, aby zdominować przeciwnika, zdobyć kilka bramek i wysoko wygrać, ale po piętnastu minutach dobrej gry dostosowaliśmy się do przeciwnika. Popełniliśmy zbyt dużo indywidualnych błędów, które spowodowały, że straciliśmy trzy gole, co długo nam się nie przytrafiło. Wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, a ostatecznie mogliśmy jeszcze stracić punkty – przyznał Przemysław Meissner, trener Beskidu. – Te wyniki są fantastyczne, biorąc pod uwagę nasze oczekiwania sprzed sezonu. Cieszymy się z pierwszego miejsca, ale zdajemy sobie sprawę, że najtrudniejsze mecze dopiero przed nami. Będziemy robić co w naszej mocy, aby jak najdłużej zachować fotel lidera – dodał.

Mamy szpital w drużynie, a w dodatku muszę przeprowadzić trzy zmiany jeszcze w pierwszej połowie. Chcę podziękować chłopakom za walkę, bo każdy bał się, że czeka nas pogrom, a moi podopieczni, nawet grając w osłabieniu, potrafili zacisnąć zęby. Zdołaliśmy złapać kontakt na 2:3, potem na 3:4. Szkoda, bo remis byłby sensacją. Podejrzewam, że w optymalnym składzie bylibyśmy w stanie powalczyć o trzy punkty – stwierdził Dariusz Kłoda, szkoleniowiec Błyskawicy.

A klasa (Podokręg Skoczów), 19. kolejka:
LKS Błyskawica Kończyce Wielkie - LKS Beskid Brenna 3:4 (0:2)
68‘ S. Stoły, 89‘ Kraus, 90+3‘ Chmiel - 9‘ Tarasewicz, 34‘ Puzoń 54‘ Madzia, 90+1‘ Pietrzyk

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: