Beskid z awansem do II rundy
Piłkarze spod Kaplicówki rozpoczęli spotkanie z wysokiego C, bo już w pierwszej minucie po strzale Igora Kaźmierczaka piłka trafiła w słupek, ale gospodarze ostatecznie przed zmianą stron nie pokonali Andrzeja Nowakowskiego, strzegącego bramki Górala. Skoczowianie dopięli swego w drugiej części spotkania. Wynik w 55. minucie otworzył Kamil Kotrys. Podopieczni Bartłomieja Koniecznego mogli postawić kropkę nad i, ale nie wykorzystali licznych sytuacji, co mogło się zemścić, gdyż w końcowych minutach zagrozili istebnianie, ale na posterunku stawał Konrad Krucek. W ostatnich sekundach spotkania końcowy rezultat – 2:0 – ustalił Kacper Zątek.
– Jestem dumny z chłopaków, bo pracują, przyswajają co do nich mówię. Chcieliśmy kontynuować to, co zrobiliśmy w okresie przygotowawczym. Co prawda, cały czas musieliśmy mieć się na baczności, ale dopisujemy sobie kolejne zwycięstwo – podsumował Bartłomiej Konieczny, dla którego był to pierwszy mecz o stawkę w roli szkoleniowca Beskidu Skoczów.
– Cieszę się, że w losowaniu trafiliśmy na Beskid Skoczów, bo potrzebowaliśmy wiedzieć przed rozpoczęciem ligi, w którym miejscu się znajdujemy. Myślę, że tragedii nie było, bo niektóre nasze akcje, które wyprowadzaliśmy spod pressingu, wyglądały całkiem dobrze. No i dobrze broniliśmy, bo do przerwy remisowaliśmy bezbramkowo – przyznał Dariusz Rucki, trener Górala.
Poltent Puchar Polski, Podokręg Skoczów, I runda:
KP Beskid Skoczów - UKS APN Góral Istebna 2:0 (0:0)
55‘ Kotrys, 94‘ Zątek
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33