Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Smaki Ameryki w Macierzy Ziemi Cieszyńskiej

Koła MZC odmrażają się. Po długiej przerwie ruszają pierwsze spotkania organizowane przez koła Macierzy Ziemi Cieszyńskiej. W zeszłym tygodniu były to Smaki Ameryki w wydaniu koła nr 1 Cieszyn Centrum, a wczoraj (16.06) Dyskusyjny Klub Propozycji zaprosił na spotkanie poświęcone inżynierowi Władysławowi Sośnie.

Po długiej przerwie związanej z pandemią przyszedł czas na pierwsze spotkania macierzowców. Koła powoli się rozkręcają. Wczoraj (16.06) w COK Dom Narodowy odbyło się spotkanie w ramach Dyskusyjnego Klubu Propozycji. Władysława Magiera opowiedziała o inżynierze Władysławie Sośnie - społeczniku, macierzowcu. 

Z kolei w zeszłym tygodniu inauguracyjne spotkanie miało miejsce w sali konferencyjnej “Domu Macierzy” w Cieszynie. Macierzowców i gości przywitał prezes Koła nr 1 Cieszyn Centrum Bronisław Brudny. Pandemia zawładnęła światem i to spowodowało, że nie odbywały się żadne spotkania, uroczystości, ale w tej chwili obostrzenia zaczynają znikać i oby zniknęły na zawsze - mówił Brudny. 

Bohaterką spotkania była Elżbieta Holeksa-Malinowska autorka książki “Smak Ameryki. O książce pisaliśmy tutaj.  Publikacja ukazała się w zeszłym roku jednak ze względu na pandemię na spotkania promocyjne trzeba było trochę poczekać. Jak to dobrze, że się spotkaliśmy. W lepszym lub gorszym zdrowiu, ale ciągle jesteśmy i żyjemy. Trzeba cieszyć się chwilą - podkreślała Holeksa-Malinowska, witając się z uczestnikami spotkania. Autorka opowiadała o smakach Ameryki, emigracji, swoim spojrzeniu na Amerykę, nie zabrakło również fragmentów z książki oraz muzyki country. W pierwszej części spotkania odpowiadała na pytania moderatora, zaś w drugiej na pytania publiczności.  

Pisanie nie było najtrudniejsze. Czasami było tak, że rano się obudziłam i już miałam kolejne opowiadanie. Wiedziałam o czym pisać. Trzeba było przypomnieć sobie te różne, często śmieszne lub ciekawe historyjki, które mnie dotyczyły. Najtrudniejszą rzeczą było zorganizowanie wszystkiego w komputerze. Wszelkie ozdobniki, rozplanowanie tekstu, wrzucenie zdjęć. Uczyłam się tego od córki, która mi pomagała. Wiele rzeczy robiłam sama, ale mam tego świadomość, że nie byłoby tej książki, gdyby nie jej pomoc - zwróciła uwagę autorka. 

Elżbieta Holeksa-Malinowska w Stanach Zjednoczonych spędziła dwanaście lat. Jak podkreśla z założenia książka miała mieć charakter anegdotyczny, jednak w trakcie pisania obudziła się w autorce towarzysząca na obczyźnie tęsknota za Polską. W Stanach uderzającym przemyśleniem było to, że Polska nie jest takim wielkim narodem. Jest sobie krajem nie najmniejszym, ale w stosunku do Stanów można by to nazwać megalomanią - dodała.   

Na pytanie czego my Polacy możemy się uczyć od Amerykanów, autorka książki odpowiedziała bez wahania - życzliwości. Lubiłam w Ameryce bardzo życzliwe zachowanie się ludzi do ludzi, często obcych - w parku, na ławce, podczas spaceru. To niewiele kosztuje powiedzieć cześć, jak się masz, jaka piękna pogoda. W Polsce tego nie ma. Jak przyjechałam do kraju odwiedzić rodzinę przesiąknięta już tą życzliwością, z której niewiele wynika, bo nikt nie oczekuje niczego w zamian (uśmiech za uśmiech), zaczęłam uśmiechać się do ludzi w parku. W pewnym momencie przestałam, ponieważ zdałam sobie sprawę, że ludzie się ode mnie odwracają. Holeksa-Malinowska zwróciła również uwagę na zieleń miejską, która jest dla niej bardzo ważna. U nas poprzez brak ładu w miejskich trawnikach, rabatkach widać bałagan. Brak chęci, żeby było milej i sympatyczniej. Niestety w Polsce ludzie nie zwracają na to uwagi. Przecież jak jest ładniej to jest przyjemniej - podkreślała. 

Podczas spotkania autorka wspomniała również o kuchni, twórczości, pracy, ale także o zwiedzaniu, rdzennych mieszkańcach, niebezpiecznych miejscach czy koncercie Deep Purple. 

Kolejne spotkanie promocyjne odbędzie się już 23 czerwca o godz. 17:00 w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie, ale na tym nie koniec. Dokładnie miesiąc później 23 lipca o godz. 17:00 z Elżbietą Holeksa-Malinowską będzie można się spotkać w Bibliotece w Dębowcu.

 

MSZ

źródło: ox.pl
dodał: MSZ

Komentarze

4
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2021-06-17 14:59:48
Antykler  Forte: Pani Elżbieto, Ameryka jest zepsuta i w większości protestancka, te uśmiechy nie mogą być szczere!... a u nas jak ktoś na panią warknie to może pani być pewna, że szczerze i z całego serca, bo Polska to katolicki kraj, Polacy to niemal sami katolicy i szanują tradycje chrześcijańskie!
2021-06-17 15:40:22
donekT: Do tego IGNORANTA powyżej. Zbitka Polak- katolik jest krzywdząca, zakłamana i stereotypowa. Pochodzi z okresu zaborczego, kiedy w Imperium Rosyjskim kryterium wyznaniowe wiązano narodowościowo, stąd np. Niemców utożsamiano z protestantami, Polaków z katolikami, Rosjan z prawosławnymi, a Tatarów z muzułmanami. Nie uwzględniano przy tym kwestii językowych i poczucia przynależności narodowej. Dlatego równie dobrze możemy powiedzieć Polak-protestant; Polak- muzułmanin; Polak- prawosławny; Polak- żyd (kolejność dowolna) etc. Zawężanie pojęcia polskości do jednego wyznania jest fałszywe i wypacza ideę polskości. Wyrażenie Polak- katolik, inni tzn. PROTESTANCI, ŻYDZI, MUZUŁMANIE, EWANGELIKANIE, PRAWOSŁAWNI i pozostali niewymienieni mogą uznać za dyskryminujące. Kto dosłownie traktuje zbitkę Polak- katolik, w sposób krzywdzący i fałszywy odnosi się do sporej części obywateli Polski.
2021-06-17 18:02:34
Antykler  Forte: wiary i kościoła będziemy bronić jak niepodległości, kraj nasz i naród cały oddajemy pod panowanie Maryi Wiecznej Dziewicy co po śmierci żywcem do nieba itd, i Chrystusa Króla oczywiście też, bo tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska będzie Polską a Polak Polakiem, Gott mit uns Bóg z nami i przeciwko pozostałym - pani Elżbieto, nareszcie jest pani u siebie w domu, może pani spokojnie po polsku pomodlić się i wyspowiadać w swoim kościele, i żaden pleban nie będzie się z panią przymilnie i fałszywie witał u wejścia i żegnał, tylko jak trzeba szczerze i po bożemu opierdzieli z ambony za zbyt małe datki na tacę, i jeszcze powie na kogo głosować i jak z mężem obcować żeby mu było dobrze - witamy w katolickiej od przeszło tysiąca lat i wiernej tradycji naszych matek i ojców Polsce, a na tych co się tej tradycji i wierności wypierają niech pani nie zwraca uwagi bo to przypadki patologiczne, do leczenia
2021-06-17 21:18:10
donekT: Do tego IGNORANTA powyżej. Nie ma tolerancji dla braku tolerancji! W przypadku frazy „GOTT MIT UNS”/”Bóg z nami", która wywodzi się z TRADYCJI JUDAISTYCZNEJ (Immanu- El), stanowiła zawołanie bojowe w okresie późnego Cesarstwa Rzymskiego, później została przejęta przez Zakon Krzyżacki, następnie przez szwedzką armię Gustawa Adolfa, z czasem stała się hasłem Imperium Rosyjskiego, jak i Cesarstwa Niemieckiego. Pojawiła się w klamrach niemieckich wojsk w trakcie I wojny światowej, a w końcu na klamrach wojsk Niemiec hitlerowskich. Należy jednak pamiętać, iż religia była częścią ideologii narodowego socjalizmu. Jednak nikt nie tłumaczy, jak owa religia się przejawiała. Z reguły przeciętny człowiek wiąże to ze znanymi sobie wyznaniami, na których została ukształtowana kultura europejska, w rzeczywistości narodowi socjaliści w swej religii odwoływali się do KULTU JEDNOSTKI, EZOTERYZMU, GERMAŃSKIEGO NEOPOGAŃSTWA (tego samego, do którego nawiązywał WANDALIZM PORÓWNAWCZY ASGERA JORNA). Samo Chrześcijaństwo spotykało się z pogardą, dyskryminacją a kler znajdował swe miejsce w obozach i był poddawany eksterminacji. Niestety te fakty i racjonalne wyjaśnienie znajdują się już POZA MOŻLIWOŚCIAMI EMOCJONALNEGO DYSKURSU. Natomiast pojęcie „Bóg” ma szerokie znaczenie i może oznaczać zarówno Boga Chrześcijan, jak i Zeusa, Odyna, Perkuna etc. W EMOCJONALNYM DYSKURSIE PRZEBIJA SIĘ SKOJARZENIE NAJPROSTSZE (zrozumiałe bez refleksji), a zatem utrwala się stygmatyzujące i krzywdzące kulturę chrześcijańską skojarzenie Boga Chrześcijan z napisałem na klamrach zwłaszcza wojsk Niemiec hitlerowskich, HITLERYZMEM, HOLOKAUSTEM. Fałszywe skojarzenia utrwalają się tym szybciej, im mniejsza jest przecząca takiemu powiązaniu rzetelna wiedza historyczna (kwestia znaczenia bibliotek we współczesnym świecie informacyjnym).
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: