Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Michael Morys-Twarowski o historii i Śląsku Cieszyńskim

W czwartek (20.02.2020) w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie odbyło się spotkanie zatytułowane „Dawna Polska i niewierni. O przedmurzy cywilizacji”. O swojej najnowszej publikacji, historycznych ciekawostkach i szerszym aspekcie wielu istotnych wydarzeń opowiedział Michael Morys-Twarowski.

Michael Morys-Twarowski to absolwent prawa i amerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na tej samej uczelni uzyskał tytuł doktora historii. Jest autorem 3 monografii i kilkudziesięciu publikacji naukowych, z których większość poświęcił historii Śląska Cieszyńskiego. Z rozmów z nim wynika, że w większości wydarzeń historycznych brali udział cieszyniacy, lub mieli z nimi jakiś związek. Rozmowę z historykiem poprowadził Adam Miklasz.

- W najnowszej książce nie pojawiają się wątki cieszyńskie, bo one nie były na tyle chwytliwe, żeby zainteresować publikę, ale pojawił się pomysł na artykuł do jakiegoś czasopisma, że księstwo cieszyńskie na swój sposób też było przedmurzem chrześcijaństwa. W 1683 roku przez Śląsk Cieszyński przeszła armia polska, która zmierzała pod Wiedeń, jednak nie ta główna część pod wodzą Jana III Sobieskiego, kwestie logistyczne, tyle osób nie mogło iść w jednej masie. Przez Śląsk Cieszyński przeszli żołnierze pod wodzą hetmana polnego koronnego Mikołaja Sieniawskiego. Przebywali w Cieszynie, narzekali na jakość alkoholu, wybili kilka szyb. Podczas ostatniej wielkiej rocznicy bitwy była narracja ze strony historyków polskich, że kupcy cieszyńscy oszukali armię, z kolei niemieccy wskazywali, że może to polscy żołnierze nie umieli się zachować – przytaczał ciekawostki Michael Morys-Twarowski.

Podczas spotkania nie brakowało odniesień do historii Śląska Cieszyńskiego oraz do historii całego kraju. Autor wykazywał, w jaki sposób wiele elementów historycznych jest powiązanych w taki sposób, że można doszukiwać się tam wielu wątków i udziału wielu narodowości.

 

źródło: ox.pl
dodał: red

Komentarze

4
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2020-02-21 22:18:23
krzysztofmn: brawo Michael - najwyższa pora przewietrzyć zatęchłe zakamarki naszej historii sklecone w sklerotycznej malignie przez wykarmione komuszym chlebem leśne dziadki [i babcie...]
2020-02-22 00:10:25
donekT: Pojęcie "Przedmurze Chrześcijaństwa" pojawia się również w narracji NIEMIECKIEJ i co ciekawe, w bardzo podobnej konwencji, jak przedstawia się to w Polsce. Osobiście cieszyński wątek "przedmurza" pozwoliłbym sobie naciągnąć również do okresu wyprawy mongolskiej z 1241 r. Spekuluje się, choć nie ma wiarygodnych dowodów, iż część oddziałów również pojawiła się w regionie. W odniesieniu do poczucia tureckiego zagrożenia takowe niegdyś w regionie istniało. Warto przypomnieć sobie, po co wzniesiono szańce jabłonkowskie i jakie to tajemnice skrywa istebniańska ziemia. Zdaje się, że na terenie miejscowości zostało pochowanych około 44 Turków, którzy zginęli w potyczkach, jakie rozegrały się w okolicy na przełomie XVI i XVII wieku. Co do jakości lokalnego alkoholu, skarżyli się również żołnierze Napoleona.
2020-02-22 09:14:09
donekT: Poszczególne zwycięstwa tureckie traktowane były w kategorii konsekwencji braku jedności wśród chrześcijan. Imperium Osmańskie, ze strony europejskiej traktowano jako monolit. Jeńcy chrześcijańscy, którym udało się wrócić z niewoli, przedstawiali Imperium Osmańskie jako państwo porządku oraz dyscyplinę w tureckim wojsku. Marcin Paszkowski opisał sytuację, kiedy pewien janczar ZOSTAŁ STRACONY w czasie marszu za to, że odmówił uiszczenia zapłaty za zabrane komuś mleko. Jak się okazuje, Paszkowski nie bez powodu poczynił tę wzmiankę, RABUNKI LUDNOŚCI WIEJSKIEJ, JAKICH DOPUSZCZAŁY SIĘ POLSKIE I LITEWSKIE ODDZIAŁY, STANOWIŁY TAJEMNICE POLISZYNELA. Zwracali na to już uwagę ówcześni publicyści, np. Szymon Starowolski w utworze pt. „Prawy rycerz” pisał, że polscy wojacy terroryzowali ludność cywilną Rzeczypospolitej w czasie przemarszów. Jak przedstawił Starowolski, jego zdaniem armia osmańska miała się tego jakoby nie dopuszczać. Krzysztof Warszewicki w karności i porządku porównywał wojska tureckie do rzymskich legionów.
2020-02-22 09:15:57
donekT: Poszczególne zwycięstwa tureckie traktowane były w kategorii konsekwencji braku jedności wśród chrześcijan. Imperium Osmańskie, ze strony europejskiej traktowano jako monolit. Jeńcy chrześcijańscy, którym udało się wrócić z niewoli, przedstawiali Imperium Osmańskie jako państwo porządku oraz dyscyplinę w tureckim wojsku. Marcin Paszkowski opisał sytuację, kiedy pewien janczar ZOSTAŁ STRACONY w czasie marszu za to, że odmówił uiszczenia zapłaty za zabrane komuś mleko. Jak się okazuje, Paszkowski nie bez powodu poczynił tę wzmiankę, RABUNKI LUDNOŚCI WIEJSKIEJ, JAKICH DOPUSZCZAŁY SIĘ POLSKIE I LITEWSKIE ODDZIAŁY, STANOWIŁY TAJEMNICE POLISZYNELA. Zwracali na to już uwagę ówcześni publicyści, np. Szymon Starowolski w utworze pt. „Prawy rycerz” pisał, że polscy wojacy terroryzowali ludność cywilną Rzeczypospolitej w czasie przemarszów. Jak przedstawił Starowolski, jego zdaniem armia osmańska miała się tego jakoby nie dopuszczać. Krzysztof Warszewicki w karności i porządku porównywał wojska tureckie do rzymskich legionów.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: