Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Mamy działają. Cieszyńska inicjatywa w Sejmie

W maju tego roku w Cieszynie działalność zainicjował ruch społeczny Tulimy Mamy. To inicjatywa Małgorzaty Bryl-Sikorskiej i Olgi Vitoš, które zwracają uwagę na problemy z opieką okołoporodową w Polsce.

Pisaliśmy: Przytulą mamy w Cieszynie - o porodach powiedzą głośno!

- Przez kilka miesięcy zebrałyśmy kilka tysięcy podpisów pod petycją do Ministra Zdrowia, która została wysłana pod koniec października. Sprawa jest już procedowana w Sejmie - z niemałym wsparciem parlamentarzystów z naszego regionu - i dotyczy refundacji z Narodowego Funduszu Zdrowiwa dwóch usług: doradztwa laktacyjnego i fizjoterapii uroginekologicznej. One obecnie kosztują niemało, a kobiety muszą je opłacać z własnej kieszeni. Chcemy to zmienić - mówiła Bryl-Sikorska o działaniach ruchu na dzisiejszej (17.11) konferencji prasowej, która odbyła się w Starostwie Powiatowym.

Aktywistki uruchomiły też portal edukacyjny Akademiatulimymamy.pl, a w działania promocyjne zaangażowały się też władze powiatu, które odpowiadają za dystrybucję materiałów informacyjnych dotyczących opieki okołoporodowej. - Każda kobieta starająca się o dziecko, lub na nie czekająca, powinna wiedzieć do czego ma prawo, z czego może skorzystać, co ją czeka i jak powinna się zachować w tych najważniejszych momentach. Okazuje się jednak, że wiele kobiet tej wiedzy nie ma, dlatego przygotowaliśmy specjalne ulotki i plakaty zawierające te informacje. Znajdą się one tam, gdzie te kobiety często przychodzą: w przychodniach, u lekarzy rodzinnych, do których przychodzą też ze swoimi dziećmi - mówiła wicestarostka Janina Żagan.

Inicjatorki ruchu odniosły się też do tematu śmierci 30-letniej Izy z Pszczyny, który odbił się głośnym echem w całym kraju. - Po wydarzeniach z Pszczyny wiele kobiet się ze mną skontaktowało, pytając o to, czy może skonsultować się w sprawie swojej ciąży z lekarzem spoza kraju - mówiła Olga Vitoš, która na co dzień jest doulą, a także prowadzi szkołę rodzenia. -  Nie chcemy demonizować porodu - to absolutnie fizjologiczne zjawisko - natomiast historia z Pszczyny dowodzi, że pacjentka powinna dokonać samoedukacji przedporodowej. Prawo jej to gwarantuje i należy z tego skorzystać. Jeśli coś jej nie odpowiada, to ma prawo do zmiany lekarza, wypisania się ze szpitala na własne życzenie - nie jest zakładniczką personelu, który ją przyjmuje. Kobiety powinny być świadome, że w XXI wieku tak zwana turystyka porodowa jest czymś powszechnym. Nie jesteśmy skazane na prowadzenie ciąży w miejscu zamieszkania i korzystania z najbliższego szpitala. Możemy wybrać taką placówkę i lekarza, którzy pasują do planu porodu - dodała Bryl-Sikorska.

KR

źródło: ox.pl
dodał: Krzysztof Rojowski

Komentarze

1
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2021-11-17 21:40:32
miriam11: Jak tam pani Janinko , karty SIM już zalogowane u migrantów??
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: