Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Koniec kanapki śledziowej

Kanapki śledziowe - symbol Śląska Cieszyńskiego - już nie będą produkowane w Cieszynie.

TO PRIMAAPRILISOWE ŻARTY!!!!! ZOBACZ SPROSTOWANIE: "No, dobra żartowaliśmy"

 

Obrońcy praw zwierząt wygrali sprawę w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej, który potwierdził, że do produkcji tych kanapek zabijanych jest za dużo śledzi. Producent musi wpłacić karę na rzecz jednej z organizacji broniących praw zwierząt i ponieść koszty postępowania sądowego. W mailu do naszej redakcji pisze, że postanowił zamknąć działalność. 


- Ta wiadomość spadła na nas jak grom z jasnego nieba – pisze w mailu do naszej redakcji dyrektorka firmy, która jest największym producentem cieszyńskich kanapek śledziowych. - Sąd prawomocnym wyrokiem zabronił nam produkcji kanapek śledziowych – informuje.

Postanowiliśmy sprawdzić prawdziwość informacji zamieszczonych w mailu. Okazuje się, że od 2008 przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej trwa sprawa, którą cieszyńskim producentom wytoczyli obrońcy praw zwierząt. Według nich, do produkcji popularnych kanapek śledziowych zabija się za dużo śledzi. - Niedawno byłem w Cieszynie. Wchodzę do Ratusza, a tam podczas lunchu wszyscy jedzą kanapki śledziowe, wchodzę do sklepu, a ekspedientka zajada się kanapka ociekająca majonezem. Nawet jakaś młoda dziewczyna w kolejce na poczcie zajadała kanapki ze śledziem. Czy mieszkańcy Cieszyna zdają sobie sprawę ile śledzi jest mordowanych i w jaki przemysłowy wręcz sposób do produkcji ich ulubionego specjału? - mówi nam anonimowo członek Zarządu fundacji, która złożyła pozew do bielskiego Sądu.

Sprawa ma też drugie dno. Otóż zeszły rząd podczas negocjacji z Komisją Europejską zgodził się na zmniejszenie liczby połowy śledzia. - To ma swoje konsekwencje. Tych śledzi jest dla Polaków za mało, a większość i tak brali mieszkańcy Cieszyna na swoje kanapki – tłumaczy nam cieszyński bloger zajmujący się sprawami międzynarodowymi.

Mieszkańcy są zdruzgotani. Ciągle nie wierzą w całą sprawę. - Jak to? - pyta nas łamiącym się głosem pani Joanna, spotkana na cieszyńskim Rynku mieszkanka Ustronia. Wtóruje jej mąż – Wacław: - Chyba wszyscy są zaskoczeni. Nawet władze miasta. Przecież niedawno zdecydowały o nowych miejscach parkingowych na Rynku. Zapewne z myślą o dostawcach kanapek śledziowych.

Czekamy na komentarz cieszyńskiego Ratusza w tej sprawie.

(red)

 

źródło: ox.pl
dodał: ŁG

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją