Jacy tak naprawdę jesteśmy na drogach?

Dziś 5 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Uprzejmości za Kierownicą. Geneza tego święta wywodzi się z Francji. To właśnie w kraju Wieży Eiffla kilka lat temu zaczęto obchodzić takie święto, uświadamiając obywateli o uprzejmości i bezpieczeństwie na ulicach.

Jakimi kierowcami jesteśmy? Rozmowy przez telefon komórkowy, parkowanie na trawnikach, wymuszanie pierwszeństwa, jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, nadmierna prędkość czy przyspieszanie przed pasami na widok pieszego lub na widok wyprzedzającego nas samochodu, brak sygnalizowania manewru poprzez użycie kierunkowskazu, to wciąż zjawiska powszechne na naszych drogach.

Będąc kierowcą doświadczamy wielu sytuacji na drogach. Przejeżdżanie na późnym żółtym świetle, albo co gorsza na samym czerwonym, trąbienie, czy używanie wulgaryzmów kierujących pojazdami to obrazki, które można zauważyć niemal każdego dnia.

Nieuprzejmość i agresja na drodze to problemy powszechne z jakimi każdego dnia spotykają się kierowcy. Jazda po naszych drogach może czasem wywoływać frustrację i nie zawsze jest łatwa: korki czy remonty dróg potrafią czasem wywołać frustrację. Każdemu zdarza się popełniać błędy tłumaczone często pośpiechem i stresem. Warto jednak pamiętać o dobrych manierach za kierownicą.

- Od tego, jaka jest kultura kierowców, zależy to, jakie będą tego skutki. Kultura jazdy w sposób oczywisty zwiększa także płynność ruchu. Przejawy uprzejmości za kierownicą to wszystkie te gesty, które uczestnicy ruchu drogowego - kierujący i piesi - zrobią ponad to, co określają przepisy ruchu drogowego. - tłumaczą policjanci.

Gest w ramach podziękowania, uprzejmość dla jednośladów, życzliwość wobec pieszych, jazda na tzw. „suwak”, parkowane z myślą o innych uczestnikach ruchu czy ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi wyjeżdżającemu z drogi podporządkowanej powinny być normą, przekładającą się na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

red./mat.pras
 

źródło: OX.PL
dodał: ES

Komentarze

24
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2018-04-06 14:46:55
Volvik: Kultura i uprzejmość jak najbardziej, ...ale na pewno nie ponad to co mówią przepisy ruchu drogowego!!! <br />- cyt:\&quot;...ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi wyjeżdżającemu z drogi podporządkowanej powinny być normą, przekładającą się na bezpieczeństwo w ruchu drogowym\&quot;. O ZGROZO!!! Od kiedy to łamanie przepisów i jazda wg. własnego widzi misię przedkłada się na bezpieczeństwo w ruchu drogowym???<br />Nie wierzę że tak mógł powiedzieć policjant Wydziału Ruchu Drogowego, to jakaś farsa!!! <br />Uprzejmość nigdy nie może być sprzeczna z przepisem bo to może mieć ( i już niejednokrotnie miało) tragiczny skutek. Ciekawe jak wtedy podejdzie do tego ten policjant rzekomo opowiadający się tutaj za pseudouprzejmością??? Przecież na drodze ma nic gorszego jak dobrowolna interpretacja i nieprzestrzeganie przepisów... i policja to popiera??? Od kiedy tak sie pozmieniało??? <br />A po za tym to nie trzeba być też specjalnym ekspertem, aby zauważyć że większość korków i zagrożeń bezpieczeństwa powodują właśnie tacy kierowcy co to niby chcą być uprzejmi, a tak de facto to nie wiedzą po co w ogóle są na tej drodze, skąd sie na niej wzięli i co mają na niej robić.<br />Jeżeli chodzi o kulturę na drodze to moje motto brzmi: <br />Nie myl uprzejmości z głupotą, ani brawury ze sztuką jazdy, a przede wszystkim myśl, obserwuj i przewiduj. Stosuj się też do ogólnie przyjętych i znanych przez wszystkich zasad, po swojemu nie filozofuj i problemów nie stwarzaj, nie bądź zawalidrogą, ani też debilnym furiatem, skup się na na celu swojej drogi, jedź sobie równo i miej szacunek do siebie i innych.
2018-04-06 15:35:10
Łobibok: Jacy ? Wystarczy zobaczyć na YT serie \&quot;stop chamstwu\&quot; bądź \&quot;Polskie Drogi\&quot; i wszystko w temacie.
2018-04-06 16:27:40
Równo-mierny: Volvik wyjęty fragment z całości faktycznie brzmi dziwnie, ale czytając cały ostatni akapit zmienia się jednak trochę znaczenie. Żadne przepisy nie nakazują Ci uprzejmości wobec innych kierujących, nawet jazda na suwak nie ma odzwierciedlenia w przepisach (chyba, że już wprowadzono stosowne zapisy, bo plany były...). Każdy gest uprzejmości jest czymś ponad obowiązujące przepisy i niekoniecznie stoi w sprzeczności z nimi - przepisy nie zabraniają mi zwolnić, aby umożliwić komuś zmianę pasa czy wjazd z drogi podporządkowanej... Poza tym ewidentnie tu mowa o sytuacjach związanych z utrudnieniami w ruchu, gdzie tylko takie gesty ponad przepisami są w stanie w jakikolwiek sposób upłynnić ruch...
2018-04-07 21:33:20
Wyborca 456: Dla mnie zarazą są crossowcy, którzy jak larwy z gnijącego mięsa wylazły pod wpływem temperatury i zaczynają szaleć, ryczeć, niszczyć, straszyć po naszych lasach i górkach m.in. w Cisownicy, Lesznej (Budzin), Dzięgielowie, Goleszowie. Najbardziej to wstrętne robactwo upaja się niszczeniem leśnych ścieżek i przepędzaniem mieszkańców lasu oraz spacerowiczów. Sam tydzień temu widziałem jak przejeżdżający i ryczący debile postraszyli sarny, które całym stadem przebiegły przez główną drogę; cudem nie wpadły na moje auto.<br />Ale mogą się niedługo zdziwić.
2018-04-07 22:06:48
Cesta: Volvik ma Volvo i lubi poszaleć na drodze. Tak jak napisał Równo-mierny, chodzi o wpuszczanie z podporządkowanych w korku, gdy światła wstrzymują ruch, itp. To taki normalny gest, żeby człowieka wpuścić z podporządkowanej, bo on jest w najgorszej sytuacji. W takich sytuacjach wpuszczam zazwyczaj na zamek błyskawiczny.
2018-04-08 13:21:03
Volvik: Drogi/a Cesto, wskaż mi chociaż jedno moje słowo wskazujące na skłonności do szaleństwa. Jeżeli nie rozumiesz sensu mojego wpisu to już trudno, ale nie atakuj mnie personalnie bo nie masz do tego żądnego powodu.
2018-04-08 15:52:13
m.emer: ...a mnie też ukuło w oczy to stwierdzenie: (cyt.) \&quot;...ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi wyjeżdżającemu z drogi podporządkowanej powinny być normą...\&quot; i wcale się nie dziwię że Volvik tak się obruszył.<br />Mam jednak nadzieję że to tylko niefortunny lub nie do końca przemyślany dobór słów, bo inaczej zakrawało by to na próbę wywrócenie przepisów drogowych do góry nogami.<br />Uznanie za normę ustąpienie pierwszeństwa komuś kto go nie posiada to chyba gruba przesada. Można co najwyżej grzecznościowo go wpuścić, ale pierwszeństwa to on na pewno mieć nie może.<br />Jak by myśleć w tych kategoriach to za chwilę ktoś wpadnie na genialny pomysł aby zatrzymywać się na zielonym świetle i przepuszczać tych co mają czerwone.<br />Czy aby na pewno o to chodzi? Ludzie, nie dajmy się zwariować, bądźmy normalni!<br />Pozdrawiam!
2018-04-08 22:01:47
jo.papuga: Niech jedyn z drugim spróbuje na egzaminie na prawo jazdy zrobić taki \&quot;uprzejmy\&quot; gest, albo wyjechać z bocznej drogi jak mu kierysik macho...<br />Jak myśli że zdo tyn egzamin to się srogo zdziwi! <br />Wiym co mówiym bo żech to przeżył, wiync nie pieprzcie mi tu pierdołów o jakisik ponadprawnych zasadach. A jak dojdzie do wypadku, to kiery bydzie winiyn...(?)...tyn co jechoł zgodnie z przepisami, czy tyn niby uprzejmy i grzeczny co po swoimu ruchym dyrygowoł???<br />To jyny w Polsce tak je że każdy kombinuje nad przepisami po swoimu i tymu na drogach momy tak jak momy. <br />
2018-04-09 20:47:37
Równo-mierny: To raczej niefortunne niezrozumienie tego, co się przeczytało i przefajnia próba wyjścia z popełnionej gafy za pomocą multikonta:)))))))
2018-04-10 09:44:50
azrael42: Czytam te wasze komentarze i utwierdzam się w przekonaniu o ,,kulturze,, tutejszych kierowców. Z racji zawodu musiałem przeprowadzić sie z wielkiego miasta do Cieszyna, miasteczko piękne, pełne uroku, jednak jego mieszkańcy kierowcy reprezentują ,,sarmacką, warcholską kulturę jazdy,,. Brak sygnalizowania kierunkowskazami, blokowanie rond, złośliwe prześpieszanie, wiele by pisać i nie piszcie zaraz jest tak w całym kraju, otóż nie jest tak. Nie wspomniałem o rozmowach przez telefon, jazde bez pasów, jest to troche wina miejscowej Policji, gdyż konia z rzędem temu kto zobaczy ich na naszych drogach. Dlatego też są póżniej miedzy nami filozofowie jak Volvik, którzy zamiast poprostu stosować PRD z rozumem kierują się swoistym regulaminem żałosnej jazdy.
2018-04-10 15:02:34
Volvik: Drogi/a azrael42, toż to ja własnie pisałem o stosowaniu sie do PRD z rozumem. ale z tego co widzę to albo tego nie doczytałeś, albo w tym twoim \&quot;wielkim mieście\&quot; nauczyłeś się od razu oponować, bez zadania sobie nawet trudu zrozumienia poglądów innej osoby. Tak, tak... zdecydowanie lepiej od zrozumienia tekstu czytanego wychodzi ci pogardliwe atakowanie jego autora, (czyli mnie) tj. kogoś kto tak de facto myśli podobnie do ciebie. Może gdybyś nie był nie był tak zapatrzony w czubek własnego \&quot;idealnego\&quot; nosa to byś to dostrzegł. <br />A kultura jaka na co dzień, taka i na drodze.
2018-04-10 15:54:16
azrael42: No cóż , zostałem nie jako zmuszony do odpowiedzi. Drogi Volvik nie moją intencją było obrażania kogokolwiek, jeśli tak to odebrałeś, przepraszam. Pisałem ogólnie o kierowcach miejscowych i ich specyficznym rozumieniu jazdy po drogach. Jeszcze raz przepraszam jeśli tak to odebrałeś, a to moje ,,wielkie,, miasto jest naprawde największe w Polsce
2018-04-12 17:35:14
Równo-mierny: Volvik, o stosowaniu PRD z rozumem stanowi właśnie powyższy artykuł. A Ty w którym miejscu o tym pisałeś? Bądź uprzejmy wskazać. Zupełnie niezrozumiałe dla mnie jest, jak można zniżyć interpretację powyższego artykułu do poziomu, z którym żaden kierowca na drodze nie chciałby mieć do czynienia... Ponawiam twierdzenie, że nie ma płynności ruchu bez stosowania uprzejmości ponad obowiązujące przepisy, a kontr argumenty w postaci irrarcjonalnych przykładów to absurd sam w sobie...
2018-04-13 00:08:57
Volvik: Widzę drogi Panie Równo-mierny że nadajemy dokładnie o tym samym tylko na różnych falach. Ty albo nie potrafisz, albo ze zwyczajnej przekory nie chcesz zrozumieć tego o co mi chodzi, wolisz zarzucać mi irracjonalizm i absurd. <br />Przeczytaj jeszcze raz chociażby ostatni akapit mojego pierwszego wpisu i wskaż mi z łaski swojej ten wg. ciebie przykład irracjonalnego absurdu. <br />A o rozumnym stosowaniu PRD piszę od samego początku, od którego usiłuję zwrócić uwagę na postawioną w treści artykułu kuriozalną tezę że: (cyt.) \&quot;...ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi wyjeżdżającemu z drogi podporządkowanej powinny być normą...\&quot;. <br />Właśnie tego typu teza to irracjonalny absurd, wręcz głupota, żaden normalnie myślący kierowca tego nie zaakceptuje, bo to nawet wbrew logice jest. <br />Przecież ty też zwróciłeś na to uwagę, więc nie udawaj teraz że nie wiesz o co mi chodzi i nie czyń mi bezpodstawnych zarzutów. I nie mów mi teraz że to akceptujesz.<br />Na drodze to przede wszystkim rozum, a potem dopiero uprzejmości... i to jeszcze trzeba dobrze rozważyć czy można to zrobić ponad obowiązujące przepisy. <br />Na pewno nic na siłę... Ale o tym to chyba co poniektórzy muszą przekonać się na własnej skórze.
2018-04-16 21:26:12
Równo-mierny: Przykładem absurdu jest cytowanie wyrwanego z kontekstu fragmentu, który sam w sobie brzmi irracjonalnie, ale jako całość ma znaczenie zgoła inne. Od początku zwracam na to uwagę i na nic innego wbrew Twojemu twierdzeniu.<br />I oczywiście, że to akceptuję, a nawet tego oczekuję - zgodnie z interpretacją kierującą się rozumem i tu i na drodze. <br />A tak działa wyrywanie z kontekstu, cytat z Twojego ostatniego akapitu:<br />\&quot;Stosuj się też do ogólnie przyjętych i znanych przez wszystkich zasad\&quot;. Yyyy???? Na naszych drogach \&quot;ogólnie przyjętą zasadą\&quot; jest posiadanie w poważaniu wszelkich obowiązujących przepisów, które powinny mieć zastosowanie w pierwszej kolejnosci... to widać zawsze i wszędzie. Nawoływanie do takich zachowań to \&quot; chyba tylko niefortunny dobór słów, bo inaczej zakrawaloby to na próbę wywrócenie PKD do góry nogami\&quot;...:-).<br />A na własnej skórze to codziennie przekonuję się, jak wielu kierowców przedkłada przepisy ponad uprzejmość po to, by raptem kawałek dalej przedłożyć klasyczne hamstwo ponad obowiązujące przepisy... Tak właśnie wygląda posługiwanie się rozumem i stąd biorą się korki i zagrożenia...
2018-04-18 14:40:08
Volvik: Widzę że chyba jednak że się nie dogadamy, ty kluczysz i gmatwasz, a tak de facto najwyraźniej jesteś zwolennikiem właśnie tej zasady którą sam powyżej cytujesz: (cyt.) \&quot;...ogólnie przyjętą zasadą jest posiadanie w poważaniu wszelkich obowiązujących przepisów...\&quot;. Jeżeli ty kierowcę jadącego zgodnie z przepisami nazywasz chamem, a popierasz irracjonalnego pseudo uprzejmego zawalidrogę to nie mamy o czym rozmawiać.<br />Niestety na drodze jest wielu przemądrzałych \&quot;szeryfów\&quot; co to wymyślają własne przepisy, a istniejące interpretują po swojemu. Właśnie poglądy typu \&quot;ja wiem lepiej\&quot; prowadzą do sytuacji które to (twój cyt.) \&quot;...widać zawsze i wszędzie.\&quot;<br />Nie ma nic gorszego jak drogowy nawiedzony wizjoner chcący naprawiać świat i pouczający innych kierowców.<br />A tak w sumie to ciekawe kto na drodze jest bardziej niebezpieczny, cham jadący zgodnie z przepisami, czy nawiedzony nieprzewidywalny szeryf, który to nie wiadomo gdzie i kiedy się zatrzyma bo akurat będzie miał wizję wpuszczenia kogoś z bocznej drogi? <br />Nich każdy sam odpowie sobie na to pytanie... tylko szczerze, bez populizmu.<br />Życzę bezpiecznej drogi.
2018-04-18 14:40:24
Volvik: Widzę że chyba jednak że się nie dogadamy, ty kluczysz i gmatwasz, a tak de facto najwyraźniej jesteś zwolennikiem właśnie tej zasady którą sam powyżej cytujesz: (cyt.) \&quot;...ogólnie przyjętą zasadą jest posiadanie w poważaniu wszelkich obowiązujących przepisów...\&quot;. Jeżeli ty kierowcę jadącego zgodnie z przepisami nazywasz chamem, a popierasz irracjonalnego pseudo uprzejmego zawalidrogę to nie mamy o czym rozmawiać.<br />Niestety na drodze jest wielu przemądrzałych \&quot;szeryfów\&quot; co to wymyślają własne przepisy, a istniejące interpretują po swojemu. Właśnie poglądy typu \&quot;ja wiem lepiej\&quot; prowadzą do sytuacji które to (twój cyt.) \&quot;...widać zawsze i wszędzie.\&quot;<br />Nie ma nic gorszego jak drogowy nawiedzony wizjoner chcący naprawiać świat i pouczający innych kierowców.<br />A tak w sumie to ciekawe kto na drodze jest bardziej niebezpieczny, cham jadący zgodnie z przepisami, czy nawiedzony nieprzewidywalny szeryf, który to nie wiadomo gdzie i kiedy się zatrzyma bo akurat będzie miał wizję wpuszczenia kogoś z bocznej drogi? <br />Nich każdy sam odpowie sobie na to pytanie... tylko szczerze, bez populizmu.<br />Życzę bezpiecznej drogi.
2018-04-19 07:17:25
Równo-mierny: Z pewnością, szczególnie widząc, że nie odniosłeś się w żaden sposób do mojego ostatniego wpisu, a już poszerzyłeś swoją wypowiedź o kolejne ciekawe \&quot;interpretacje\&quot;. <br />Jeżeli dla Ciebie kluczenie i gmatwanie to pisanie ciągle o tym samym... to o czym chcesz rozmawiać? Przeczytaj swój tekst - to jest idealny przykład kluczenia i gmatwania - zaimputowałeś mi, jakim jestem kierowcą i czym się kieruję, a mało tego przyporządkowałeś mi zacytowaną, własną zasadę...:))))) Śmiech.<br />I już nie mam wątpliwości o słuszności użytego już na początku przeze mnie określenia. Prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji gdzie kierujący, którzy ni stąd ni zowąd zatrzymują się (co ważne - z narażeniem innych na niebezpieczeństwo), bo nagle zachciało im się komuś ustąpić pierwszeństwa jest tak małe (choć jak najbardziej możliwe), że pewnie są to promile zdarzeń. To jest ta sama kategoria \&quot;niepełnosprawności umysłowej\&quot; co np. zatrzymanie się na lewym pasie drogi ekspresowej i zmiana w tym miejscu koła w samochodzie. Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak się zdarzyło. <br />Tak więc wyjaśniając temat na podstawie takich schematów myślowych wpisałeś się praktycznie w definicję irracjonalności :)).
2018-04-22 15:03:07
Volvik: No i chyba właśnie wyjaśnił się powód przez który nie możemy się dogadać. <br />Twoim problem jest to że ty skupiasz głównie na odnoszeniu się i komentowaniu wpisów innych, a nie nad konkretnym tekstem artykułu. <br />Nie wymagaj ode mnie tego samego i daruj sobie te złośliwe przytyki.<br />Jak już wspomniałem wcześniej, \&quot;kultura jaka w ma co dzień taka i na drodze.\&quot;
2018-04-22 15:28:15
Volvik: ...a skoro już tak usilnie domagasz się mojego odniesienia do twoich wpisów, to po tych twoich ostatnich rozważaniach o prawdopodobieństwie wystąpienia takich czy innych sytuacji, utwierdziłem się tylko w przekonaniu że jeszcze mało na tej drodze widziałeś i mało przeżyłeś. <br />
2018-04-22 15:28:16
Volvik: ...a skoro już tak usilnie domagasz się mojego odniesienia do twoich wpisów, to po tych twoich ostatnich rozważaniach o prawdopodobieństwie wystąpienia takich czy innych sytuacji, utwierdziłem się tylko w przekonaniu że jeszcze mało na tej drodze widziałeś i mało przeżyłeś. <br />
2018-04-25 18:15:54
Równo-mierny: \&quot;Skupiasz głównie na odnoszeniu się i komentowaniu wpisów innych, a nie nad konkretnym tekstem artykułu.\&quot; ????? Oczywiście, że tak. Do artykułu nie mam uwag, w przeciwieństwie do Ciebie. Rozumiem, że Ty zawsze komentujesz tylko artykuły, a nie wpisy innych? Po co więc ta hipokryzja i po co wnoszenie w treść nic nie wnoszących, a wręcz zaprzeczających sensowi komentowania artykułów treści...? Nie trudno się domyślić...<br />\&quot;Złośliwe przytyki\&quot;, w którym miejscu w ostatnim wpisie się ich dopuściłem?<br />Natomiast ocenę tego \&quot;co widziałem i przeżyłem\&quot; to sobie daruj. Nie będę się tu zniżał do reprezentowanego przez Ciebie poziomu i dopuszczał się oceniania kogoś, czego oczywiście jednym celem jest zdyskredytowanie lub poniżenie oponenta, a już czytając tylko same Twoje motto, można by było wysnuć słabej jakości wnioski na Twój temat. I Ty pisałeś coś o kulturze...?<br />Myślę, że Twoja teza to zwyczajna gafa, którą można było skorygować, a Ty brniesz w nią dalej, ale jednocześnie nie wnosisz w dyskusję żadnych merytorycznych argumentów (i nie dziwię się, trudno coś takiego obronić) zataczając koło wokół wątku tak duże, jak się tylko da, aby rozmydlić temat... klasyka.
2018-04-27 14:13:27
Volvik: Daruj sobie już te twoje subiektywne oceny i krytykę pod moim adresem bo to już na prawdę żenujące jest. Ciągle mnie atakujesz, nie wiem tylko dlaczego?<br />Nie zarzucaj mi też poniżania oponenta, bo to ewidentnie jest twoja specjalność .<br /> Ja w przeciwieństwie do ciebie nikogo nie dyskredytuję, ani tym bardziej nie poniżam, natomiast ty w stosunku do mnie czynisz to cały czas: (cyt.)<br />\&quot; Nie będę się tu zniżał do reprezentowanego przez Ciebie poziomu...\&quot; <br />\&quot;Twoja teza to zwyczajna gafa...\&quot;<br />\&quot;...na podstawie takich schematów myślowych wpisałeś się praktycznie w definicję irracjonalności...\&quot;, itp, itd...<br />A skoro, jak sam wspomniałeś do artykułu nie masz żadnych uwag to w jakim celu w ogóle zabrałeś głos...??? Zastanów się więc o co ci tak naprawdę chodzi? Chyba jedynie tylko o udowodnienie swojej wyższości i podniesienia własnego ego.<br />Żegnam szanownego \&quot;nauczyciela kultury\&quot;. Ta dyskusja na pewno nikogo jej nie nauczy.
2018-05-07 07:50:13
Równo-mierny: Oj nie... nie imputuj mi swoich własnych zachowań. Nie odniosłeś się merytorycznie do żadnej podniesionej przeze mnie kwestii, od początku do końca. Nawet teraz mylisz fakty, choć śmiem twierdzić, że jest to celowe działanie. Czyżbyś zakładał, że inni czytający zainteresują się tylko \&quot;Twoim ostatnim\&quot; zdaniem? :). Dokładnie tak to wygląda, zresztą już samo posiadanie wielu kont i \&quot;własnoręczne\&quot; potwierdzanie swoim dziwnych tez, mówi już o Tobie wszystko:))). Ale lećmy dalej z tematem, z przyjemnością go pociągnę. Skoro to wszystko co piszę to brednie i kłamstwa, to wnioskuję, że po prostu masz zwykły problem ze zrozumieniem tego, co czytasz. Zapewne ciągle \&quot;żonglując kontami\&quot; i \&quot;wykłócając\&quot; się nie tylko ze mną mogłeś gdzieś pogubić wątki. Będę więc spłycał wszystko do najprostszej z możliwych form przekazu.:)<br />\&quot; Nie będę się tu zniżał do reprezentowanego przez Ciebie poziomu...\&quot; i dalej \&quot;Ja w przeciwieństwie do ciebie nikogo nie dyskredytuję, ani tym bardziej nie poniżam\&quot; - nieee?? A kto pierwszy dopuścił się nic niewnoszących, subiektywnych i dyskredytujących opinii na mój temat? Co Ty możesz o mnie wiedzieć? Sam więć zaniżyłeś ewidentnie i złośliwie poziom dyskusji, więc nie odwracaj kota ogonem i nie imputuj mi zwrócenia Tobie uwagi na zaniżanie poziomu, jako moje poniżanie Ciebie!<br />\&quot;Twoja teza to zwyczajna gafa...\&quot; - długo szukałeś tego dyskredytującego i poniżającego Ciebie zdania...????:)))))))))))). Żal komentować...<br />\&quot;...na podstawie takich schematów myślowych wpisałeś się praktycznie w definicję irracjonalności...\&quot; - wszystko się zgadza. Takie definicje wymyślają mądrzejsi od nas i ich treści nie komentuję, natomiast Ty w żadnym momencie \&quot;dyskusji\&quot; nie podjąłeś się racjonalnego uzasadnienia dla swojej tezy, która brzmi idealnie względem przytoczonej definicji irracjonalności. Podtrzymuję więc swoje zdanie. Jak dla Ciebie wystawienie Ci opinii na podstawie namacalnego materiału (w tym przypadku tekst postu) to dyskredytacja i poniżanie, to trzeba było przynajmniej przedstawić swoją kontr opinię, czego od początku skrzętnie unikasz i już pisałem wyżej dlaczego. Moja ocenia nie miała znamion żadnej złośliwości czy agresywnego poniżania. Jedynym celem było nawiązanie dyskusji, ale jak widać nie miałeś i nie masz argumentów do jej prowadzenia. <br />\&quot;A skoro, jak sam wspomniałeś do artykułu nie masz żadnych uwag to w jakim celu w ogóle zabrałeś głos...??? \&quot; - już Ci odpowiedziałem na to pytanie. Zechciej przeczytać i odnieść się do mojego zdania, a nie wrzucać nic nie znaczący frazes. Dodam jeszcze, że nie jesteś tu nikim, kto by mógł komukolwiek narzucać co może pisać, kiedy i dlaczego, choć widzę, że jesteś wybitnym zwolennikiem takich dyskusji, szczególnie tych sam ze sobą:)). A idąc tropem Twojego stwierdzenia to ja mógłbym zapytać, po co w ogóle zabierałeś głos, skoro nie jesteś w stanie poprzeć swojej szumnie zamieszczonej tezy? <br />\&quot;Chyba jedynie tylko o udowodnienie swojej wyższości i podniesienia własnego ego\&quot; i to pisze KTOŚ, KTO POSIADA WIELE KONT??? NO JA CIĘ PROSZĘ....:))))))))))))))<br />\&quot;Żegnam szanownego \&quot;nauczyciela kultury\&quot;. Ta dyskusja na pewno nikogo jej nie nauczy.\&quot; - pozwól, że każdy indywidualnie oceni tę dyskusję, a jej przedmiotem nie było nauczanie kultury...
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją