Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Certyfikowany miód pitny

Cieszyński pszczelarz Piotr Nytra nie spoczywa na laurach. Choć jego miód i produkty pszczele już legitymują się certyfikatem marki regionalnej, a do tego w tym roku zwyciężył w konkursie na najlepszy regionalny produkt spożywczy oraz najciekawszy produkt regionalny, który to konkurs towarzyszył Międzynarodowej Wystawie Produktów Regionalnych w Ustroniu, a jego miód pół na pół zdobył maksymalne noty (same „10”) za smak, wygląd i stosunek jakości do ceny programu promocyjnego „Doceń polskie” Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedłożył do certyfikacji kolejny swój wyrób – miód pitny.

 I choć były wątpliwości czy miód pitny pijano w naszym regionie, certyfikat otrzymał. Wszak miód pitny popularny był na wszystkich ziemiach polskich, a i na cieszyńskim zamku z pewnością gościł na stołach. Już Księżna Elżbieta Lukrecja nałożyła podatek na miód i produkty pszczele. Dokument taki znajduje się w Książnicy Cieszyńskiej, a kopia wisi na ścianie sklepiku Piotra Nytry. Bo Nytra nie tylko hoduje pszczoły i pozyskuje miód i inne produkty pszczele, ale też bardzo interesuje się wszystkim, co z pszczołami i pszczelarstwem jest związane. Stale się dokształca, poszerza swą wiedzę, czyta, jeździ tam, gdzie czegoś nowego o pszczołach może się dowiedzieć. Jest prezesem Fundacji Kochajmy Pszczoły. Skończył szkołę pszczelarską w Żywcu oraz kurs inseminacji matek pszczelich. - A mimo to podkreślam, że pszczelarstwo to książka, której żaden pszczelarz nie przeczytał do końca – mówi zwracając uwagę na fakt, że w pszczelarstwie trudno o przewidywalność. - Bo to jest przyroda. I nie da się tym sterować. Można pszczołom pomagać, naprowadzać by robiły to, co chcemy, na przykład poprzez dawanie im do ula gotowych ramek o oczkach o wymiarach takich, by wygryzały się pszczoły a nie trutnie. Ale i tak wciąż nas coś zaskakuje. Niby wszystko jest w książkach, a i tak trzeba to brać instynktownie.

Miód pitny to nowe wyzwanie cieszyńskiego pszczelarza. - Miód pitny robię od roku. Cieszę się że otrzymał on certyfikat marki regionalnej. Ubiegam się teraz o pozwolenia by móc go legalnie sprzedawać – mówi pszczelarz. Certyfikat to dla niego nagroda za trud i prace i zaświadczenie, że to, co robi, robi dobrze. - Certyfikaty potwierdzają, że oznaczone nimi wyroby są najwyższej jakości, a klienci mają pewność że kupują produkt z mikroregionu który jest ręcznie wytwarzany, tradycyjny i naturalny.

A czy, choć miód pitny znamy, a jakże, ze staropolskiej literatury, choćby z Mickiewicza („Hej, użyjmy żywota! Wszak żyjem tylko raz; Niechaj ta czara złota Nie próżni wabi nas. Hejże do niej wesoło! Niechaj obiega w koło, Chwytaj i do dna chyl Zwiastunie słodkich chwil! Po co tu obce mowy? Polski pijemy miód; Lepszy śpiew narodowy I lepszy bratni ród....”-Pieśń Filaretów), a może i czasem pijamy, to czy wiemy czym właściwie jest ów miód pitny? - To nic innego jak miód dodany do wody i pozostawiony do fermentacji. Pierwszym etapem jest rozpuszczenie miodu w wodzie. Przy wyrobie trójniaka miesza się je w stosunku objętościowym 1:2 (co daje w sumie 3, stąd nazwa), więc chcąc uzyskać 10 l brzeczki należy zmieszać około 3,3 l miodu pszczelego z 6,6 l wody – odkrywa przed nami tajemnicę Nytra.

(indi)

 

źródło: ox.pl
dodał: red

Komentarze

3
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2018-12-12 15:39:43
mako: Chętnie kupię.
2018-12-12 20:35:21
czesiohill: Pan Piotr jeszcze nie może go sprzedać, o czym napisał. Jeszcze tylko do przeskoczenia Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Izba Celno-Skarbowa no i błogosławieństwo nadzoru weterynaryjnego. A może coś jeszcze pominąłem?
2018-12-12 22:36:04
utopiec: czesiohill: Pominąłeś pokropienie.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: