Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

25. rocznica kanonizacji Jana Sarkandra

Dziś (21.05.2020) przypada 25. Rocznica kanonizacji św. Jana Sarkandra. W związku z rocznicą, losy świętego kościoła katolickiego, pochodzącego ze Skoczowa, postanowiła przypomnieć Książnica Cieszyńska. Opracowanie na temat życia Sarkandra przygotowała dr Aleksandra Golik-Prus.

Jan Sarkander (w niektórych opracowaniach występujący również jako Johann Fleischmann) urodził się 20 grudnia 1576 roku w Skoczowie, zmarł 17 marca 1620 roku w Ołomuńcu. Ten prezbiter i męczennik został nie tylko kanonizowany, ale również uznany za patrona Moraw, Śląska i diecezji bielsko-żywieckiej. Jego losy są związane ze Śląskiem Cieszyńskim - Był synem Heleny z Góreckich i Grzegorza Macieja Sarkandra. Nauki pobierał kolejno w katolickiej szkole parafialnej, następnie w kolegium jezuickim w Ołomuńcu, od 1597 r. zaś rozpoczął studia filozoficzne w prowadzonej przez jezuitów Akademii Ołomunieckiej, które kończył w Pradze. W 1602 r. otrzymał stopień bakałarza, a rok później magistra nauk wyzwolonych i filozofii. W 1604 r. zapisał się na studia na wydziale teologicznym uniwersytetu w Grazu, które zakończył doktoratem – wyjaśnia dr Aleksandra Golik-Prus. To jednak dopiero początek historii świętego. W 1608 roku przyjął niższe święcenia kapłańskie, a święcenia subdiakonatu rok później.

Działalność duszpasterską prowadził w Opawie jako wikary, a następnie w Uniczowie jako proboszcz. W grudniu 1609 r. został uwięziony w Kromierzyżu na 8 miesięcy pod zarzutem pomocy bratu ks. Mikołajowi w ucieczce z więzienia w Wyszkowie. Pracował również w Charwatach, Zdounkach i Boskowicach. Następnie przeniósł się do Holeszowa, skąd trafił do Częstochowy i później do Rybnika i Krakowa. Podjął starania o zwolnienie z urzędu proboszcza w Holeszowie - Po uzyskaniu odmowy powrócił na Morawy, gdzie 6 lutego 1620 r. uchronił Holeszów wraz z mieszkającymi tam katolikami i protestantami przed atakiem Lisowczyków (była to lekka jazda polska, która utrzymywała się z łupów wojennych, wysłana przez króla Zygmunta III Wazę na pomoc cesarzowi Ferdynandowi II Habsburgowi) i pogromem. Wyszedł bowiem z procesją z Najświętszym Sakramentem, by pokazać, że miasto jest katolickie – tłumaczy dr Golik-Prus, dodając, że miasto uratował, gdyż Lisowczycy, jako katolicy, ustąpili. Wydarzenie jednak odbiło się na Sarkandrze, gdyż stało się pretekstem dla protestantów do oskarżenia Jana Sarkandra o sprowadzenie polskiego wojska na Morawy, a następnie aresztowania go i osadzenia w 1620 r. w ołomunieckim więzieniu - Zarzucono mu zdradę stanu. Ponieważ nie chciał ujawnić szczegółów spowiedzi namiestnika Moraw – barona Władysława Popiela Lobkovica, którego był kapelanem – został poddany okrutnym torturom, w wyniku których zmarł 17 marca 1620 r. Ciało męczennika, za pozwoleniem władz z Brna, złożono w kaplicy św. Wawrzyńca w kościele Najświętszej Maryi Panny w Ołomuńcu – dopowiada historię życia świętego dr Golik-Prus.

W ten sposób Jan Sarkander został uznany za męczennika, a iskup ołomuniecki kardynał Karol Liechtenstein oraz jego następca kardynał Wolfgang Hannibal von Schrattenbach rozpoczęli starania o wyniesienie męczennika na ołtarze, szczególnie że po otwarciu w 1720 r. grobu oczom zebranych ukazało się jego nienaruszone ciało. W 1859 r. breve papieża Piusa IX zakończyło proces beatyfikacyjny, sama zaś uroczystość miała miejsce rok później w bazylice św. Piotra w Rzymie. 22 września 1860 r. ciało bł. Jana Sarkandra spoczęło przy bocznym ołtarzu katedry św. Wacława w Ołomuńcu. Tu też papież Jan Paweł II 21 maja 1995 r. zaliczył błogosławionego Jana Sarkandra w poczet świętych podczas uroczystej mszy świętej, jaka odbyła się na płycie lotniska Neředín. Dzień później w Skoczowie na Górce Wilamowickiej (zwanej powszechnie Kaplicówką) została odprawiona przez papieża Jana Pawła II msza św. dziękczynna za kanonizację Jana Sarkandra.

JŚ/mat.pras.

źródło: ox.pl
dodał: JŚ

Komentarze

24
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2020-05-21 19:23:07
donekT: Tak nawiasem, warto przypomnieć, dziś jest #Wniebowstąpienie Pańskie
2020-05-21 19:25:18
donekT: Jak się okazuje, niektóre postacie żyjące przed stuleciami i dziś wzbudzają u niektórych osób nienawiść. Nie będziemy się tym razem zagłębiać, co stanowi przyczynę bezpodstawnych ataków ze strony tych poniektórych osób pod adresem poszczególnych lokalnych bohaterów, autorytetów i innej kategorii ważnych i wybitnych postaci. Pochylimy się nad zasadnością wysuwanych oskarżeń, w odniesieniu do konkretnych osób.
2020-05-21 19:25:44
donekT: Jan Sarkander urodził się 20 grudnia 1576 r. w Skoczowie, w piwnicy znajdującej się w kamienicy położonej na Rynku, obecnie pod numerem 3. Kiedy na świat przyszedł Jan Sarkander, Skoczów ulokowany na terenie Księstwa Cieszyńskiego, którego władcy podlegali Habsburgom, znajdował się wówczas poza granicami ówczesnej Polski. Co nie oznacza, iż kultura polska nie oddziaływała na ten teren. Wówczas władzę w Cieszynie sprawował książę Wacław Adam z dynastii Piastów, który przyjął protestantyzm. Zgodnie z obowiązująca wtedy zasadą cuius regio, eius religio, mieszkańcy regionu zobowiązani byli do przyjęcia protestantyzmu, a kościoły zostały przekształcone na zbory. Wiek XVI to okres, kiedy monarcha Polski był postrzegany jako protektor protestantów, wobec czego, protestanccy pastorzy tym chętniej z ambon swych zborów (zabranych wcześniej katolikom) głosili kazania po polsku, propagowali polską kulturę i sprawowali liturgię w języku ludu, czyli po polsku.
2020-05-21 19:26:21
donekT: Obecny skoczowski kościół pod wezwaniem Znalezienia Krzyża Świętego „Szpitalik”, gdzie Jan Sarkander przyjął chrzest, w opisywanym okresie, nie był żadnym kościołem, pełnił funkcję kaplicy szpitalnej. Jan Sarkander przyszedł na świat w okresie dominacji protestantów na Śląsku Cieszyńskim, kiedy w regionie Katolicyzm był "dyskryminowany", używając bardziej współczesnych określeń. Kaplica skoczowskiego szpitala stanowiła wówczas jedną z nielicznych ostoi katolicyzmu. Kościoły w regionie zostały wówczas zamienione na zbory. Przy okazji warto uświadomić sobie, iż dawniej szpitale pełniły inną funkcję niż obecnie. Chorych wówczas w szpitalach nie leczono, pozwalano im tylko umrzeć. Przybliżanie tych kwestii pozwala lepiej odnaleźć się w sytuacji, jaka wówczas panowała w regionie i towarzyszyła narodzinom Jana Sarkandra.
2020-05-21 19:26:53
donekT: Wówczas to na obszar Korony Królestwa Polskiego przybywali "UCHODŹCY" niemal KAŻDEGO WYZNANIA, również protestanci. Polska uchodziła wtedy za oazę tolerancji i wolności wyznaniowej w Europie. Pierwsze ograniczenia w kwestiach religijnych, zostały w Polsce wprowadzone dopiero w 1658 r. W Wiedniu, kiedy urodził się Jan Sarkander, panował cesarz Rudolf II (1576- 1611), znany pozostał głównie ze swoich ezoterycznych i alchemicznych zainteresowań. Habsburgowie byli również Królami Czech. Czeskie powstanie z lat 1618-1620, które rozegrało się w bitwie pod Białą Górą w roku 1620, toczyło się na kanwie sukcesji tronu po cesarzu Macieju I (1611-1619) i powiązanych z tym sprawami respektowania innowierców i tym samym dotyczyło znaczenia Czech w ramach konglomeratu państw będących pod panowaniem Habsburgów, faktycznie rozkładało się na kilku płaszczyznach, zatem nie należy ograniczać się tylko do kwestii wyznaniowych, które wówczas były nieco inaczej rozumiane niż dziś. W późniejszym okresie, do wydarzeń dorabiano ideologię, idee etc. W rzeczywistości szlachtę czeską niepokoiło promowanie Niemców i kultury niemieckiej na ich własnym terenie przez Habsburgów. Kwestia wyznaniowa, zgodnie z ówczesnymi konwenansami stanowiła wyrażenie postawy politycznej. FEUDALIZM funkcjonował wedle określonych reguł, system gospodarczy opierał się na własności ziemskiej, natomiast społeczny cechował się partykuralizmem i osobistą zależnością, kwestia wiary nie odnosiła znaczenia, jedynie jako manifestacja postawy politycznej. Ówcześni ludzie w pierwszej kolejności identyfikowali się z przynależnością do wspólnoty wyznaniowej i osobą władcy.
2020-05-21 19:27:24
donekT: Święty Jan Sarkander, przez wzgląd na pogorszenie się sytuacji materialnej rodziny, związanej ze śmiercią ojca, w wieku trzynastu lat, wraz z najbliższymi, przeniósł się na Morawy. Następnie podjął trud edukacji teologicznej i filozoficznej w Ołomuńcu, Pradze i Grazie. W roku 1607 przyjął niższe święcenia kapłańskie, przed którymi owdowiał, jego żona była luteranką. Do roku 1609 otrzymał kolejne święcenia oraz podjął posługę wikariusza w Opawie. Następie był proboszczem w kilku parafiach, np. w Holeszowie. W początkowym okresie wojny trzydziestoletniej (1618-1648) odbył pieszą pielgrzymkę do Częstochowy, po drodze zahaczając o Kraków i Rybnik. Po powrocie na Morawy kontynuował posługę kapłańską. Był to okres, kiedy działania zbrojne w wojnie trzydziestoletniej wzbierały na sile, a Polska zakończyła pewien etap wojen z Moskwą. Po rozejmie Dywilnie w roku 1619 część polskich formacji stała się zbędna. Król Polski Zygmunt III Waza (1587-1632) postanowił wesprzeć swego sojusznika cesarza Ferdynanda II (1619-1637), w związku z pogarszającą się sytuacją w Czechach i zajętego wybuchem kolejnego powstania na terenach słowackich pod wodzą Gabora Bethlena, który ze swymi oddziałami zbliżał się pod Wiedeń i realnie zagrażał cesarskiej stolicy. Zygmunt postanowił w konflikt zaangażować lisowczyków, którzy przez wzgląd na braki w zdyscyplinowaniu, stanowili tylko utrapienie w trakcie pokoju.
2020-05-21 19:28:09
donekT: Co do wątku lisowczyków, kluczowego dla życiorysu św. Jana Sarkandra, z różnych powodów, kwestię tę należy również rozpatrywać z szerszej perspektywy. Lisowczycy stanowili formację lekkiej jazdy, o charakterze utrzymującego się z łupów wojska najemnego, znani byli ze swego niezdyscyplinowania i okrucieństwa, już wcześniej budzili grozę na terenie Moskwy. Ich pomysłodawcą był Aleksander Lisowski (1575-1616), który w ten sposób postanowił zagospodarować zubożałą w wyniku kryzysów i nieurodzajów polską szlachtę, sfrustrowaną i skłonną do awanturniczych zachowań. Po rokoszu Zebrzydowskiego biedniejsze masy szlacheckie, których w Polsce nie brakowało, szukały "zatrudnienia". Celem istnienia formacji było skanalizowanie niezadowolonej szlachty, bazy społecznej owego buntu. Ówczesny monarcha zdawał sobie sprawę, iż po raz kolejny biedniejsza szlachta może zostać wykorzystana przez magnaterię (jak np. w trakcie dymitriad), dlatego Rzeczpospolita wsparła wcześniejsze PRYWATNE wyprawy na Moskwę. Lisowczycy stanowili formację złożoną z podejrzanego elementu, składali się z najgorszej kategorii mętów społecznych. Jako lekka jazda przewidziani zostali do działań zwiadowczych, wspomagania głównych sił uderzeniowych, pacyfikacji ludności i pozostałej tak zwanej "brudnej roboty". Trudno wśród nich było utrzymać karność i dyscyplinę. Lisowczycy i ich prezencję, możemy analogicznie porównać do wizerunku kompanii Kmicica opisanej w "Potopie" Henryka Sienkiewicza. "Sprawdzili się" w trakcie działań wojennych na terenie Moskwy i stali się zbędni po zawarciu pokoju z Carem. Ciężko ich formację określać per "regularna armia". Zygmunt III wykorzystał wewnętrzną i międzynarodową sytuację Ferdynanda II, aby pozbyć się tego bezrobotnego i niepewnego elementu (lisowczyków) z kraju. Zgodnie z wolą cesarza, lisowczycy "udzielali się" na terytorium Królestwa Czech, gdzie miejscowi, również w odniesieniu do wyborów wyznaniowych, podważali prawa Habsburgów do czeskiej korony. Lisowczycy z powodzeniem wzięli udział w tak nazwanej MAŁEJ ODSIECZY WIEDEŃSKIEJ w 1619 r. Co więcej, armie XVII wieku (polska, szwedzka, francuska, moskiewska etc.) zaopatrywały się na terytorium, przez które się przemieszczały lub prowadziły działania zbrojne i nie miało znaczenia, czy teren należał do sojusznika, czy wroga. Łupiono wszystkich miejscowych, bez rozeznania na ewentualną "narodowość", czy religię. Należne im zaopatrzenie pozyskiwane było od ludności miejscowej, niejednokrotnie przy zastosowaniu przemocy i przez nadużycia. Ta praktyka w XVII wieku uchodziła za powszechnie stosowaną w całej Europie. Przykładowo, udzielające Polsce pomocy w czasie Potopu (1655- 1660) oddziały tatarskie pomimo sojuszu, brały w jasyr poddanych swego sojusznika (Króla Polski), co ciekawe, również spośród Tatarów mieszkających na terenach polsko-litewskich. Ostatecznie, przez wzgląd na niezdyscyplinowanie i wyjątkowe okrucieństwo, lisowczycy zostali rozwiązani w 1635 r.
2020-05-21 19:28:46
donekT: Zanim jeszcze lisowczycy przybyli pod Holeszów w roku 1619, splądrowali po drodze Strumień i Skoczów, gdzie Jan Sarkander się urodził. Na wieść o tym, że lisowczycy zbliżają się do Holeszowa, wykazujący się odwagą Sarkander zgromadził w swoim kościele prawie wszystkich mieszkańców, wśród których byli zarówno katolicy, jak i protestanci. Razem z nimi udał się w procesji eucharystycznej naprzeciw nadciągającym żołnierzom, wierząc, że uszanują Najświętszy Sakrament, i nikogo nie skrzywdzą. Rzeczywiście, lisowczycy oszczędzili Holeszów, nie dopuścili się grabieży i splądrowania, i poszli dalej. Wzbudziło to podejrzenie u lokalnych władz obsadzonych przez protestantów, którzy potraktowali zachowanie Jana Sarkandra za zdradę. To wydarzenie stało się powodem oskarżenia ks. Jana Sarkandra przez miejscowe władze, z wiadomych politycznych względów, obsadzonych wówczas przez protestantów o sprowadzenie polskiego wojska na Morawy. Wkrótce potem Jan Sarkander został pojmany i osadzony w więzieniu przy sądzie miejskim w Ołomuńcu. Zaczęły się przesłuchania, w których trakcie samozwańczy sędziowie żądali, by przyznał się do winy i wyjawił tajemnicę spowiedzi hetmana Moraw barona Lobkovica. Jan Sarkander odpowiedział, że z najazdem lisowczyków nie miał nic wspólnego, a tajemnicy spowiedzi nigdy nie zdradzi. Pytania te były powtarzane podczas kolejnych przesłuchań, a milczenie oskarżonego próbowano złamać, stosując coraz bardziej wymyślne i okrutne tortury. Modląc się do końca, także za swoich oprawców, Sarkander godnie znosił straszliwe cierpienia. Szczególnie wiele wysiłku i pobożności wkładał w modlitwę brewiarzową. Kartki brewiarza przewracali mu odwiedzający go, a gdy nikogo nie było, czynił to sam za pomocą języka. Został zamęczony na tak nazywanym skrzypcu. Tortura polegała na rozciągnięciu nieszczęśnika zawieszonego na urządzeniu i dodatkowym jego przypiekaniu. Bezpośrednią przyczyną śmierci były powikłania. Po czterech tygodniach od ostatniego przesłuchania, 17 marca 1620 r. zmarł na skutek doznanych obrażeń. Dowodzenie rzekomej winy Jana Sarkandra można potraktować jako przejaw reakcji wobec pacyfikacji Moraw, za którą odpowiedzialnością fałszywie został obarczony Jan Sarkander. Co więcej, jak Sarkander mógłby kolaborować ze swoim własnym monarchą? Co najważniejsze, proces toczył się w odniesieniu do poszlak, a żaden wyrok nie zapadł. To, co uczyniono z Janem Sarkandrem, przypomina samosąd i nosi znamiona terroru i represji. Zważając na przebieg procesu, nawet biorąc pod uwagę ówczesne realia, kiedy nie osądzano na podstawie prawa, tylko w majestacie danego panującego, za przestępstwo uznawano każdy czyn, który w mniemaniu sędziego był społecznie szkodliwy. Niewątpliwie jedyną „winę” Jana Sarkandra stanowiła jego wiara.
2020-05-21 19:29:27
donekT: Warto jeszcze podkreślić, iż Czesi walczyli wówczas o uniezależnienie się od Habsburgów, co manifestowali przez protestantyzm. W związku z tym Jan Sarkander jako katolicki ksiądz, a takie wyznanie reprezentował również cesarz Ferdynand II, co więcej, wcześniej odwiedzający Polskę w ramach pielgrzymek, wzbudził podejrzenia i przez władze został fałszywie oskarżony, o rzekome sprowadzenie lisowczyków, za co został uwięziony i poddany torturom, w wyniku których został zamęczony na śmierć, jeszcze przed wydaniem wyroku. Świadczy to tylko o determinacji sprawców, którzy w sposób ewidentny przekroczyli prawo i kompetencje lokalnych władz. Jak widać, nie ma ŻADNEGO DOWODU, jakoby to Sarkander stał za sprowadzeniem lisowczyków, których obecność na Morawach wynikała głównie z sytuacji politycznej, wprost przeciwnie, jego skazanie bez udowodnienia winy, na podstawie bezpodstawnych pomówień, wskazuje na elementy SAMOSĄDU, bez znaczenia na religię, czy narodowość osób, które dopuściły się MĘCZEŃSKIEJ ŚMIERCI JANA SARKANDRA. Co więcej, należy wskazać, iż wbrew pozorom Jan Sarkander nie cechował się pejoratywnie rozumianym radykalizmem wyznaniowym, czy nienawiścią wobec osób innej wiary. Zanim przyjął święcenia jako wdowiec, poślubił luterankę. W trakcie nieszczęsnego wydarzenia z lisowczykami nie odmówił pomocy i ochrony protestantom. Należy pamiętać, iż przemocy ze strony polskich oddziałów doświadczali wszyscy, na Śląsku Cieszyńskim dominował już wówczas katolicyzm, jednak region został złupiony. Warto zwrócić uwagę, iż w XVI i XVII wieku idee reformacji były popularne wśród szlachty polskiej, z której zubożała część stanowiła docelową bazę rekrutacyjną lisowczyków. Zbitka utożsamiająca Polaka z katolicyzmem zaczęła się dopiero kształtować w wyniku dramatycznych wydarzeń drugiej połowy wieku XVII i w XVIII wieku. Ostatecznie stereotyp, krzywdzący, został ukształtowany dopiero w XIX wieku.
2020-05-21 19:29:58
donekT: Godna uwagi jest również kwestia narodowości św. Jana Sarkandra. Szkoda, iż przeszłość powszechnie jest postrzegana przez współczesne realia. W XVI i XVII wieku, w dobie panowania feudalizmu, pojęcie narodowości było zupełnie inaczej rozumiane niż współcześnie. Ludzie identyfikowali się przez pryzmat wyznaniowości i podległości wobec poszczególnych panujących. Postrzeganie czyjejś narodowości przez wzgląd na język, jakim dana osoba się posługiwała, miejsce zamieszkania, czy urodzenia etc. w odniesieniu do okresu życia św. Jana Sarkandra stanowi nadużycie. Sama kwestia narodowości Jana Sarkandra należy do sfery spekulacji. Współczesne rozumienie narodowości stanowczo odbiega od rozumienia ludzi epoki nowożytnej. Powszechnie przyjęto polskość Jana Sarkandra, faktycznie jest to tylko założenie, podobnie jak w przypadku np. Mikołaja Kopernika, Adama Mickiewicza, Tadeusza Kościuszki, czy Nikołaja Gogola w odniesieniu do rosyjsko- ukraińskich animozji. Trudno zatem określać, postać świętego np. per Polak, Czech, czy Niemiec.
2020-05-21 19:30:31
donekT: Wiek XVI i XVII w Europie stanowi okres wojen religijnych i KAŻDA ze stron dopuszczała się niegodziwości. Nie możemy obarczać współczesnych luteran odpowiedzialnością za zbrodnie konkretnych ludzi i to sprzed stuleci. Co więcej, zbrodnię popełnioną w pierwszej kolejności przez przedstawicieli miejscowej władzy. Podobnie nie możemy obarczać odpowiedzialnością katolików, za zbrodnie dokonane przez konkretnych ludzi i to wieki temu. Wspomnienia tych tragicznych wydarzeń powinny być obchodzone poza podziałami, dla ukazania, do czego prowadzi międzywyznaniowa nienawiść i to bez znaczenia, kto w danej sytuacji był katem, a kto ofiarą, oraz jakim złem są niecelowe wojny religijne. XVI i XVII wiek w Europie to okres powszechnej nietolerancji i KAŻDA ze stron ma coś na sumieniu. Warto dodać, iż niektórzy wówczas postanowili opuścić Europę i wyemigrować np. do Ameryki, ponieważ byli niezadowoleni zbyt małym, ich zdaniem, radykalizmem nietolerancyjnej polityki wyznaniowej ich rządu. Rzeczpospolita wówczas, w porównaniu z Zachodem, uchodziła za przykład oazy spokoju, jednej z niewielu. Proponuję zagłębić się w sprawie, jakie restrykcje panowały wówczas np. w Anglii i co tam czyniono z duchownymi. Po drugie, należy mieć na uwadze, jak ważne jest zachowanie zasady rozdziału władz świeckich od wyznaniowych. W końcu to władza (a nie wspólnota wyznaniowa), kierująca się względami religijnymi i politycznymi, dopuściła się tej haniebnej dla niej i jej przedstawili zbrodni.
2020-05-21 19:32:05
donekT: Przy okazji warto przybliżyć sylwetkę szwedzkiego króla, Gustawa II Adolfa (1611- 1632), który brał udział w wojnie trzydziestoletniej, gdzie zasłynął jak dowódca, strateg, reformator armii i polityk. Od 1617 toczył wojnę o dominium maris Baltici z Rzecząpospolitą Obojga Narodów. Wykorzystując zaangażowanie głównych sił wroga w konflikt z Turcją, opanował w 1621 większą część Inflant z Rygą. 31 lipca 1622 podpisał rozejm w Mitawie, zatrzymując w swym ręku zdobyte wcześniej ziemie. Trzy lata później wznowił działania wojenne. W 1629 przystąpił do wojny trzydziestoletniej przeciw Habsburgom. Inwazja szwedzka w Niemczech została przedstawiona jako wojna sprawiedliwa, a sam Gustaw Adolf jako wybawca uciemiężonych niemieckich protestantów. Za pomocą pamfletów, karykatur, satyr i wierszy przy użyciu symboliki biblijnej wykreowano mit Lwa północy — aluzji do Lwa Judy przybywającego wspomagać sprawiedliwych. Wykorzystano także przepowiednie Nostradamusa, że pojawi się lew z północy, który pobije orła (cesarza). Taki przekaz trafiał szczególnie do niemieckich elit protestanckich, które nienawidziły katolickiego cesarza. Wallenstein komentował wyniki pracy propagandzistów: "Niemcy oczekują króla Szwecji jak Żydzi swego mesjasza". Gustaw Adolf to postać kontrowersyjna. Jednak nie przeszkadza to pewnym środowiskom, iż patronuje on organizacji Bratnia Pomoc im Gustawa Adolfa. Ów król przecież wcale nie przyszedł z pomocą polskim protestantom, tylko przyszedł złupić nasz kraj.
2020-05-21 19:33:04
donekT: * pod numerem 2
2020-05-21 19:42:21
donekT: >>>>> Doprowadzenie do śmierci JANA SARKANDRA, bez udowodnienia winy, na podstawie bezpodstawnych pomówień, wskazuje na elementy SAMOSĄDU, bez znaczenia na religię, czy narodowość osób, które dopuściły się MĘCZEŃSKIEJ ŚMIERCI JANA SARKANDRA. Co więcej, należy wskazać, iż wbrew pozorom Jan Sarkander nie cechował się pejoratywnie rozumianym radykalizmem wyznaniowym, czy nienawiścią wobec osób innej wiary. Za śmiercią Sarkandra, niewątpliwie odpowiedzialne są LOKALNE WŁADZE!!! KTÓRE PRZEKROCZYŁY SWOJE UPRAWIENIA!!!<<<<<<
2020-05-21 20:00:04
Antykler Forte: PiS i kościół, jedni i drudzy mają w swojej kolekcji wiele "kryształowych" okazów - Sarkander to dobry przykład, doskonale się dziś uzupełnia z niejakim Szumowskim - a teraz drogie dzieci pomódlcie się do świętego Jana S. aby poprosił pana B. o zwycięstwo Andrzeja D. w wyborach, wszystko jedno jak i kiedy byle w pierwszej turze
2020-05-21 20:24:18
politykier: krzysio+ masz swoich ateistycznych "świętych", taki np. Giordano Bruno, Kazimierz Łyszczyński, czy Karol Świerczewski... Do nich zanoś swoje błagania!
2020-05-21 20:42:17
pogromca ciemnoty: https://obrazkowo.pl/main/media/52ac2786f6ba1b735e9a31d7f8b8a836/Ciemnogr%C3%B3d
2020-05-21 21:43:55
politykier: krzysiu+ jesteś obrzydliwym RASISTĄ!
2020-05-21 21:51:53
pogromca ciemnoty: To jest domeną katolickiego prawactwa.
2020-05-21 21:59:06
politykier: Najwidoczniej wliczasz się w jego poczet... albo z sukcesami aspirujesz... Może przypomnieć jakie komentarze padały na WYBIÓRCZEJ pod tłumaczeniem fragmentu książki Richarda Dawkinsa "Bóg Urojony"? Widać krzysiu, że to twoje towarzystwo i to nie tylko rasistowskie, również homofobiczne ...
2020-05-21 22:01:33
politykier: ... okazało się za pogromcę jakiego rodzaju "ciemnoty" pragniesz krzysiu+ uchodzić...
2020-05-22 08:39:29
jasper: A kiedy na oltarze wystawicie „ meczennika“ o wielkim bolu - szarego posla zwanego prezesem PiS ?
2020-05-22 18:38:12
politykier: krzysio+ jasper, wiemy jakiego „meczennika“ masz na myśli... twój idol, JANUSZ WALUŚ! Za jego ułaskawieniem łażą tacy KOŁTUNI, RASIŚCI i HOMOFOBY jak Ty. No bo jak może siedzieć w więzieniu Waluś, który z premedytacją zamordował Chrisa Haniego, przywódcę komunistów w RPA? Zamordować komunistę, jeszcze w Afryce, i siedzieć? To się nie mieści w twoim kołtuńskim, rasistowskim i homofobicznym czerepie. Waluś chce wrócić do Polski, krzysio+ jasper z pewnością wziąłby udział w komitecie powitalnym.
2020-05-23 09:10:21
jasper: politykier vel bronek vel donek & co, polecam kilka ksiazek o Rwandzie ... - [ ] 'We wish to inform you that tomorrow we will die with our families' opis tragicznych wydarzen z 1994 roku. Tytul jest wyciagniety z listu parafian jednego z okregow do swojego biskupa z prosba o pomoc. Nie musze dodawac jak sie biskup zachowal... Pytanie, dlaczego w Rwandzie tak nienawidza papieza JP2 ?!
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: