Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Zaolzie. Drukarnia pozostanie już tylko legendą

133 lata. Tyle niemal nieprzerwanie pracowała drukarnia przy obecnej ulicy Głównej w obecnym Czeskim Cieszynie. Teraz ma zostać zamknięta, a około 150 zatrudnionych tam osób straci pracę.

Budynek drukarni wzniesiono w 1888 roku, kiedy cały Śląsk Cieszyński znajdował się w granicach Austro-Węgier. Należąca do rodziny Prochasków drukarnia była jedną z największych w Austro-Węgrzech. Wcześniej, od 1806 roku drukarnia funkcjonowała przy ulicy Stromej. Wybudował ją tam Fabian Beinhauer – drukarz z Ołomuńca. Od razu po wybudowaniu kupił ją od niego Karol Prochaska, który nad Olzę przybył z Pragi, najprawdopodobniej na zaproszenie ks. Leopolda Szersznika. Nowy budynek przy obecnej ulicy Głównej wzniósł, gdyż drukarnia już dalej nie mogła rozwijać się w dotychczasowym miejscu.

Drukarnia przeżyła i wojenne zawieruchy, i podział Śląska Cieszyńskiego granicą państwową. W okresie międzywojennym, w latach 30. przejęta przez bank, po II Wojnie Światowej upaństwowiona, w latach 90. XX wieku ponownie sprywatyzowana – ale ciągle, niemal nieprzerwanie, spod jej maszyn wychodziły druki. Zmieniał się język, w którym drukowano, zmieniała tematyka (jeszcze w pierwszej siedzibie, przy ulicy Stromej wydawano pierwszą gazetę w języku polskim, jaką był „Tygodnik Cieszyński”, w 1940 roku drukowano tu hitlerowskie materiały propagandowe), ale maszyny działały, a ludzie mieli pracę. (Któż nie zna piosenki Jaromira Nohavicy „Gdybym urodził się przed stu laty...”).

Drukarnia przetrwała też zniknięcie ostatniego prywatnego właściciela - Lamberta Krejčířa. Został on najprawdopodobniej uprowadzony, a sprawa ni została wyjaśniona do dziś. Został tylko samochód pod bramą jego posesji. Natomiast życiorys jego syna Radovana nadawałby się na scenariusz amerykańskiego filmu kryminalnego. Od zniknięcia Lamberta Krejčířa w 2002 roku drukarnię prowadziła jego żona Naděžda Krejčířová.

Z właścicielką nie sposób się skontaktować, ale informacja wydaje się być pewna. Portalowi www.zwrot.cz udało się telefonując do drukarni ustalić „jedynie, że firma opróżnia siedzibę, a pracownicy otrzymali wypowiedzenia”. Czeski „Blesk” napisał „Tak, to smutne, ale zamykamy bramy ”- mamy potwierdzenie z firmy”.

(indi)

źródło: ox.pl
dodał: indi

Komentarze

3
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2021-02-19 09:31:49
Mach: Jaromira Nohavicy -poprawcie, bo to obciach.
2021-02-19 10:28:07
Ar--Ai: "Kdybych se narodil před sto lety - byl bych vazačem knih - u Prochazků dělal bych od pěti do pěti - a 7 zlatek za to bral bych..." drukarnia Prochazków, od 1883 roku z tytułem "cesarsko-królewska drukarnia nadworna i wydawnictwo", do tego fabryka mebli giętych Kohna i Szpital Śląski - te były znane w całej Monarchii A-W, z nich Cieszyn był dumny
2021-02-19 18:40:08
indi: literówki to oczywiście nie dostrzegłam, jak to z literówkami bywa... dzięki za uwagę
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: