Z gazem na sprzedawczynię
Do zdarzenia doszło w sklepie spożywczym w Górkach Wielkich. 12 września w godzinach wieczornych, około 20.00 do sklepu wszedł młody mężczyzna. Zaatakował ekspedientkę gazem łzawiącym i zażądał pieniędzy z kasy, drugi bandyta czekał w samochodzie. Kobieta zdążyła włączyć alarm, który spłoszył napastników. Niedoszłych rabusiów ujęli w ubiegłym tygodniu funkcjonariusze ze Skoczowa.
Przestępcy mieli ustalony plan napadu: - Jeden ze sprawców wszedł do sklepu spożywczego w Górkach Wielkich, natomiast drugi w tym czasie czekał na zewnątrz w samochodzie. Gdy upewnił się, że pozostali klienci wyszli ze sklepu, podszedł do kasy i poprosił o papierosy. Kiedy ekspedientka otworzyła kasę, mężczyzna zaatakował ją gazem łzawiącym - informuje asp. Rafał Domagała z KPP w Cieszynie.
Napastnik straszył kobietę i żądał wydania pieniędzy z kasy, jednak ona zdążyła w tym czasie włączyć alarm napadowy: - Bandyta spłoszony alarmem wybiegł ze sklepu i ze swoim kompanem odjechał samochodem w nieznanym kierunku. Na początku października kryminalni z Ustronia wpadli na trop jednego ze sprawców. W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze zatrzymali 22-letniego mieszkańca Bielska Białej - podaje Domagała.
Wytężona praca operacyjna skoczowskich stróżów prawa doprowadziła do zatrzymania kilka dni później drugiego z napastników. Okazał się nim 24-letni mieszkaniec województwa lubelskiego. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty. Sędzia na wniosek policji i prokuratury podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu przestępczego duetu. Zatrzymanym grozi nawet 12-letni pobyt za kratkami.
(red.)
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
