Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Wałęga znowu świętuje!

Hokeiści Jastrzębskiego Klubu Hokejowego zdobyli drugie trofeum w tym sezonie – po grudniowym sukcesie w Pucharze Polski, wczoraj tryumfowali w Pucharze Wyszehradzkim. W kluczowych meczach nie zabrakło na lodzie Kamila Wałęgi.

Jastrzębscy hokeiści podejmowali Nitrę w finale Pucharu Wyszehradzkiego. W pierwszym meczu, który był rozrywany na Słowacji, ze zwycięstwa radowali się świeżo upieczeni tryumfatorzy Pucharu Polski – 3:2. Wczoraj rozegrano rewanżowe spotkanie i Słowacy nie zamierzali składać broni – w 32. minucie prowadzili już różnicą dwóch trafień. Gospodarze mieli nieco szczęścia, gdyż kontaktowego gola zdobyli… sekundę przed zakończeniem środkowej odsłony, a na listę strzelców wpisał się Urbanowicz. Chwilę po rozpoczęciu trzeciej tercji, wyrównał Kasperlik – 2:2 – i takim rezultatem zakończył się rewanż, co oznaczało, ze trofeum trafi w ręce hokeistów JKH.

SKRÓT SPOTKANIA

Wałęga nie zdobyłu tylu goli, ani nie zanotował tylu asyst co w Polskiej Hokej Lidze, gdyż w sześciu meczach przypisał sobie tylko jedno oczko do punktacji kanadyjskiej. Ale nie odzwierciedla to faktu, iż zebrzydowianin w kluczowych spotkaniach grywał w pierwszej piątce, a to pokazuje, jak ważną postacią jest w układance Roberta Kalabera. 20-latek, pod koniec grudnia, radował się z tryumfu w Pucharze Polski, a wczoraj sięgnął z JKH po kolejny puchar.

 

AP

źródło: ox.pl
dodał: Andrzej Poncza

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować: