W Wiśle o konie dbają!

Prawie rok temu doszło w Wiśle Czarnem do dramatu. Koń „Shagi” podczas kuligu upadł i nie wstał. Zwierzę ciągnęło wóz z 14 pasażerami. Sprawę, którą zajęły się organizacje działające na rzecz ochrony praw zwierząt, ostatecznie umorzono. Powodem był – jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Cieszynie - „brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu”. Sprawa rozpoczęła dyskusję nad wprowadzeniem w Wiśle tzw. karty pracy dla konia.

Kontrole na bieżąco
Prace nad regulaminem trwają już prawie rok. Nie znaczy to jednak, że obecnie nikt nie sprawuje kontroli nad tym, co dzieje się podczas kuligów. - Jest wręcz odwrotnie – podkreśla Tomasz Bujok, burmistrz Wisły. - Nasi przedsiębiorcy, zajmujący się organizowaniem kuligów, w sposób solidny realizują takie usługi – dodaje.
Tomasz Bujok często pojawia się w Wiśle Czarnem i sprawdza, czy wszystko jest w porządku. Kontrole prowadzi również nadleśnictwo w Wiśle. - Proszę jednak o kontakt, gdyby ktoś zauważył jakieś nieprawidłowości – mówi burmistrz.

Burmistrz Wisły zna woźniców, którzy zapraszają turystów na kuligi. Wie, że zwierzętami zajmują się dobrze. - Końmi nawet nie pracują w lasach, bo mają już traktory. Obciążenie przy kuligach jest trzykrotnie łagodniejsze, niż praca przy zrywce drewna – wyjaśnia burmistrz.

Tomasz Bujok podkreśla, że konie, które wożą turystów to zwierzęta zaprzęgowe, które są stworzone do takiej pracy. - Ten początek sezonu to są po dwa kuligi dziennie, po trzy kuligi dziennie. Konie mają miejsce, gdzie odpoczywają, mają także siano na trasie – wyjaśnia. Dla takich zwierząt brak zajęcia oznacza m.in. zanik mięśni.

Zgodnie z polskim prawem na drodze publicznej, a taką jest ta w Wiśle Czarnem, każdy ruch odbywa się na podstawie zasad obowiązujących w kodeksie drogowym. - Jest woźnica, jest zaprzęg konny, więc może poruszać się po drodze publicznej. Tutaj nie obowiązują inne regulaminy. Inna sytuacja występuje w Zakopanem, gdy dzieje się to na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego – podkreśla burmistrz.

Sfilmowany dramat
Jedna z turystek nagrała filmik z feralnego wydarzenia na kuligu, które miało miejsce w Wiśle Czarnem rok temu. Organizacja „Viva”, która ma na swoim koncie wiele akcji broniących praw zwierząt twierdziła wówczas, że „to pierwszy tak mocny dowód w sprawie przeciążania koni w miejscowościach wypoczynkowych, z którą próbuje walczyć od lat”. Na miejscu zaraz jednak pojawił się weterynarz, który stwierdził, że koń nie padł z wycieńczenia, ani z zaniedbania. Przyczyną była niewydolność krążeniowa, prawdopodobnie zator.

anszaf

 

 

 

źródło: ox.pl
dodał: red

Komentarze

6
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2019-01-08 10:22:22
Baciar: Chcą wprowadzić "karty pracy dla konia" , może to ci sami wariaci co we własnych firmach zmuszają ludzi do nadgodzin i tytanizmu. Koń padł w czasie pracy? Ludzie też padają w czasie pracy, górnicy giną w kopalniach. Moja teściowa dbała o swoje zdrowie jak nikt, nagle się przewróciła i zmarła. Auto też jedzie i sie zepsuje. Piratami drogowymi co zabijają całe rodziny, dzieci idące do szkoły, staruszki na pasach, przystankach jakoś nikt się nie interesuje, zabijali, zabijają i będą zabijać. Koń pociągowy tak samo jak pies Husky potrzebuje ruch i wysiłek, ale zakute łby tego nigdy nie zrozumieją.
2019-01-08 12:35:42
zubermarek: Proponuję zamontowanie konikom tachografy cyfrowe. Krokodyle będą miały nareszcie co robić. ((-:
2019-01-08 13:35:16
koszor: Viva i inne Gaje to organizacje mające na celu bicie piany. Próbują wywoływać skandale, żeby zaistnieć. Człowieka zdepczą, ale psa albo drzewa będą bronić. A jeśli komu konia żal, to proszę na piechotę w Czarnem czy do Morskiego Oka deptać.
2019-01-08 13:57:48
bercia2402: Oby... żeby konie musiały padać dla wygody ludzi ! Skandal !
2019-01-08 14:50:51
Łowca androidów: bercia2402, skandalem jest nawoływać do niedokarmiania gołębi, nawet w ich sezonie lęgowym.
2019-01-08 21:49:00
Herr Flick: Łowca androidów, to żart miał być? Powiedzcie mi proszę jak to jest? O koniach najwiecej maja do powiedzenia Ci, którzy rokrocznie pociskają na kuligi. O smogu najwięcej wiedza Ci, którzy do roboty (maks. 5 km) pomykają śmierdzącymi gnojokami (czyt. dieslami), którzy, mieszkając w bloku myślą, że ciepło bierze się z kaloryfera a schaboszczaki rosną na drzewach.... O co tu chodzi?
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją