Stacje diagnostyczne: wyższe opłaty dla "spóźnialskich"

Rząd przyjął zmiany, w związku z którymi „spóźnialscy” kierowcy zapłacą więcej na stacjach diagnostycznych. Zgodnie z nowelizacją prawa o ruchu drogowym, kierowcy, którzy nie stawili się w porę do przeglądu technicznego pojazdu, będą musieli zapłacić nawet 50% więcej za pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym.

Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji przepisów o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Jedną z najpoważniejszych zmian, związanych z wprowadzeniem nowych przepisów, będą kary dla spóźnialskich kierowców. Badanie techniczne, które zostanie przeprowadzone 45 dni po terminie, będzie o 50% droższe, w związku z czym kierowcy zapłacą za taki przegląd 147 złotych. Zgodnie z szacunkami osób, odpowiedzialnych za wprowadzenie zmian, z taką karą spotkają się kierowcy ponad 1,5 miliona pojazdów, którzy zapominają o terminowym stawieniu się na stacji diagnostycznej. Ma się to przełożyć na dodatkowy wpływ środków w wysokości ok. 76 milionów złotych rocznie.

To jednak niejedyne zmiany, które ma wprowadzić nowelizacja. Aktualnie to starosta sprawuje nadzór nad stacjami diagnostycznymi, znajdującymi się w powiecie. To on odpowiada również za organizację i funkcjonowanie systemu, którego celem jest zapewnienie dostępności i odpowiedniej jakości badań technicznych. Po wprowadzeniu nowych przepisów, kompetencje te przejmie Transportowy Dozór Techniczny, jednostka podlegająca ministrowi infrastruktury.

Zmiany, zdaniem osób odpowiedzialnych za przygotowanie nowych przepisów, są konieczne, ze względu na obecny brak przejrzystości rejestrów, dotyczących stacji diagnostycznych. W Polsce znajduje się prawie 5 tysięcy stacji diagnostycznych, nad którymi nadzór sprawuje 380 starostów. W związku z tym istnieje 380 rejestrów stacji. Zmiany spowodują, że powstanie jeden rejestr, w którym znajdą się wszystkie dane, uzyskane ze wszystkich stacji diagnostycznych. Dyrekcja TDT zyska też kompetencje prowadzenia diagnostów z uprawnieniami do prowadzenia przeglądów technicznych. Stacje zostaną obciążone opłatą, która ma zostać przeznaczona na poprawę funkcjonowania systemu badań technicznych pojazdów. Aktualnie nie jest znana jej wysokość, ma być ona zależna od wysokości przychodów, pochodzących z dodatkowych opłat za przeglądy wykonywane po terminie.

 

źródło: ox.pl
dodał: JŚ

Komentarze

5
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2018-11-06 15:38:38
ciotka matylda: "Stacje zostaną obciążone opłatą, która ma zostać przeznaczona na poprawę funkcjonowania systemu badań technicznych pojazdów.". Niedawno 10 groszy opłaty emisyjnej teraz następny podatek! I jak tu nie kochać PISu. Oni tacy troskliwi, opiekuńczy, przejmują się biedakami i matkami polkami co to urodziły więcej niż czwórkę dzieci, biednymi górnikami-trzeba im dać po 10 tys. za "wongiel", emeryci co to po przepracowaniu paru lat mają małą emeryturę itd. A skąd te "piniondze"? PIS ma bo wystarczy nie kraść, bo nam się te "piniondze" należą! No q...a jak długo pozwolimy tak się skubać? Tak! Cholera zapomniałem, że następne wybory też muszą wygrać.
2018-11-06 21:43:38
bronek91: ciotka matylda, można się tego było spodziewać. Teraz tylko poczekać, aż zostanie wprowadzony podatek od wszelkiego rodzaju opadów, spółka wody polskie nie powstała bez powodu.
2018-11-06 21:48:17
bronek91: Jak widać, w Polsce za pomocą narzędzi ekonomicznych stopniowo wprowadzany jest socjalizm czy kontrola nad redystrybucją kapitału. Przeciętny obywatel otrzymuje coraz więcej różnych tak zwanych 500+, wszelkiego rodzaju ulgi, zwolnienia itd. Jednak z drugiej strony mamy więcej nowych podatków, opłat itd. Przeciętny obywatel coraz więcej posiadanych środków transferuje na konto państwa w zamian za co państwo refinansuje pewne usługi np. w zakresie służby zdrowia, wychowania dzieci itd. W konsekwencji państwo zyskuje coraz większy wpływ na redystrybucję środków pieniężnych a obywatel pozostałe mu środki może przeznaczać wedle swoich potrzeb w zakresie zakupu żywności, wyjazdów itd.
2018-11-06 21:54:44
bronek91: Z drugiej strony, możemy się dopatrywać faktycznego celu wprowadzonego rozwiązania. Polska znana jest, przynajmniej jeszcze niedawno, jako złomowisko Europy. Wiadomo, iż ze starszymi i wysłużonymi pojazdami bywa różnie a dobrze kontrolowane i sprawdzane ze strony państwa stacje diagnostyczne z czasem będą przepuszczać coraz mniej pojazdów na tak zwane „piękne oczy” czy przez „lepkie ręce”. Zresztą branża stacji diagnostycznych konsekwentnie od dłuższego czasu jest ograniczana. To spowoduje, iż część osób zostanie z różnych względów zmuszona przesiąść się do transportu publicznego a pozostali zakupić nowy pojazd ze środków własnych lub poprzez zaciągnięcie kredytu. W konsekwencji zwiększy się zapotrzebowanie na pewne usługi finansowe i nowe pojazdy lub te trochę mniej wysłużone. Jak zwykle zarobią bankstery….
2018-11-06 21:56:25
bronek91: PS nie odnoszę się tylko do rządów PiS, za PO tendencja również istniała.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją