Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Jak czarowali nasi słowiańscy przodkowie?

W sobotę (08.02.2020) w Klubokawiarni Presso odbyła się kolejna prelekcja, dotycząca naszych słowiańskich przodków. Tym razem Cieszyński Ród z Golęszyc przygotował ogólny zarys i kilka ciekawostek na temat magii w kulturze ludowej dawnych Słowian.

Sobotnia prelekcja to kolejna, którą przygotowali członkowie Cieszyńskiego Rodu z Golęszyc. Dotychczas wszyscy zainteresowani mieli szansę wysłuchać wykładów m.in. na temat golęszyckich grodów, czy też wierzeń naszych przodków z czasów przedchrześcijańskich. Tym razem głos zabrała Szebora (członkowie grupy rekonstrukcyjnej posługują się imionami słowiańskimi), która opowiedziała o magii w kulturze ludowej dawnych Słowian.

- Wierzenia Słowian były dosyć rozległe, można wyróżnić na przykład praktyki translacyjne, czyli działania polegające na przenoszeniu właściwości danego przedmiotu, na przykład za pomocą przekroczenia go, przerzutu, czy okrążenia. Skakano przez ogień lub żar w celu oczyszczenia, ziele mogło zabezpieczać przed złem. Wierzono na przykład, że przez włożenie siekiery w wodę właściwości sieczne przedmiotu przeniosą się na przykład na rzekę, co może mieć bardzo niedobre skutki – wyjaśniała Szebora.

W magii Słowian obecne były również różnego rodzaju stworzenia, które mogły ludziom pomagać, lub zagrażać. Niektóre działania miały na celu zjednanie sobie przychylności takich stworzeń. Podczas prelekcji zaprezentowano m.in. Kłobuka, czyli demona, który uznawany był raczej za postać pozytywną, gdyż pomnażał bogactwo swojego gospodarza. Był przedstawiany, jako czarna kura, dlatego zaopiekowanie się takim zwierzęciem mogło przynosić spore zyski.

Wiele wierzeń w pewien sposób przetrwało do naszych czasów. Doskonałym przykładem może być, chociażby zastosowanie koloru czerwonego. Milenium temu kolor czerwony był zarezerwowany do najzamożniejszych, gdyż barwienie tkanin na czerwono było kosztownym przedsięwzięciem. Kolor jednak miał szczególne właściwości, między innymi chronił przed złem, czy urokami. Do dziś można zaobserwować, że niektóre kobiety decydują się na zawiązanie czerwonej kokardki na dziecięcym wózku. Chociaż aktualnie nie jest to traktowane jako magiczny rytuał, ale jako przesąd, dawni Słowianie z pewnością zrozumieliby przesłanie.

 

źródło: ox.pl
dodał:

Komentarze

10
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2020-02-09 22:42:10
donekT: Wierzenia Słowian to jedna wielka spekulacja. W nauce od dekad rywalizują ze sobą dwie główne koncepcje: 1) Aleksandra Gieysztora; 2) Henryka Łowmiańskiego. Gieysztor zakładał, iż słowiański panteon był bardzo rozbudowany, wierzenia rozwinięte o bardzo głębokiej treści etc. Natomiast Łowmiański stał na stanowisku prostoty wierzeń, kultu i rytuału. Dziwnym zbiegiem okoliczności, to właśnie koncepcje odwołujące się właśnie do Gieysztora są atrakcyjne dla wszelkiego rodzaju rekonstruktorów. Oczywiście szanuję i popieram to, co robią rekonstruktorzy, jednak w przekazywaniu wiedzy i w samej rekonstrukcji należy zachować umiar. Granica pomiędzy rekonstrukcją a np. RODZIMOWIERSTWEM jest płytka, tak samo, jak pomiędzy prelekcją dotyczącą spekulacji na temat wierzeń dawnych Słowian a zalecaniem nowej formy religijności, nawet pod pozorem naukowości. Warto przypomnieć, iż każdy badacz rzeczywistość sprzed stuleci postrzega przez pryzmat właściwych sobie czasów. Tym sposobem osoby zajmujące się badaniem wierzeń dawnych ludów (np. w kulturze europejskiej) podświadomie przekazują i doszukują się wątków związanych z chrześcijaństwem lub innymi znanymi sobie religiami. Stąd odnajduje się bóstwo naczelnego, jakieś głębsze refleksje, rozwiniętą kosmogonię etc. Prawda jest taka, iż mamy bardzo mało źródeł, dodatkowo Słowianie zajmowali olbrzymie obszary Europy i w poszczególnych miejscach ich wierzenia się od siebie różniły, nawet znacząco. Niektórzy, próbują rekonstruować dawne wierzenia i tam, gdzie brakuje źródeł, doszukuje się analogii we folklorze, który również na przestrzeni stuleci się zmieniał i niekoniecznie odzwierciedla stan sprzed przeszło milenium. Tego rodzaju informacje, choć cenne, w odniesieniu do dawnych Słowian należy traktować z dystansem, po falsyfikacji, i przedstawiać krytycznie, z uwzględnieniem różnych stanowisk, oraz okresu. Tym bardziej, iż ekspansja Słowian, która zaistniała w dość krótkim czasie, wiązała się z ogromną ZAPAŚCIĄ CYWILIZACYJNĄ, np. poniechano stosowanie koła garncarskiego i wrócono do ręcznego lepienia naczyń, wiele przedmiotów było wykonywanych z drewna i materiałów, który do dziś się nie zachowały. Wiadomo, iż wierzenia słowiańskie zmieniały się również pod wpływem chrześcijaństwa i innych wierzeń np. Waregów. PS Tym sposobem warto się zastanowić, co promuje jeden z filmów Agnieszki Holland pt. "Janosik. Prawdziwa historia"- tylko folklor, czy już elementy NEW AGE? Temat jest niezwykle płynny.
2020-02-10 10:57:02
Bubaszak: Wy chrześcijanie mieliście 1000 lat na zniszczenie kultury białego człowieka i zastąpienie jej euro-judaizmem w wersji soft dla frajerów którzy boją się obrzezać, a który nazywa się katolicyzmem.W Polsce to się udało super.
2020-02-10 11:46:30
koszor: Ostrymi słowami święty Piotr poucza: wraca pies do swoich wymiocin i świnia umyta do tarzania w błocie.
2020-02-10 12:41:59
rainman: Bubaszak - wpis na miarę chłopka roztropka.
2020-02-10 13:45:06
tom lem: ...tym psom i świniom wydaje się tylko, że powracają do źródeł w sposób naukowy;-)
2020-02-11 19:29:06
krzysztofmn: po z górą tysiącu lat od siłowego wprowadzenia religii chrześcijańskiej i wyrugowaniu tradycyjnych wierzeń rezultaty tej operacji są delikatnie mówiąc opłakane - no chyba, że weźmiemy pod uwagę bogactwo kościoła katolickiego, tu wszystko gra
2020-02-11 22:19:49
donekT: Jak można zauważyć, lokalni krzewiciele ciemnoty lubują się w publicznym epatowaniu swojej ignorancji. Dziwnym zbiegiem okoliczności, przeważająca część kontynentu została schrystianizowana środkami pokojowymi i dobrowolnie. Zdaje się, iż np. Skandynawowie we wczesnym średniowieczu, zanim ich monarchowie przyjęli chrześcijaństwo, bardzo chętnie porzucali swoje religie tradycyjne wierzenia, zwłaszcza wówczas, kiedy znajdowali się na terenie opanowanym przez Chrześcijan. Czyżby powątpiewali w skuteczność swoich boskich "PATRONÓW"??? Rzekome przywracanie dawnych wierzeń, zwłaszcza w sytuacji braku bazy źródłowej, wcale nie świadczy o ich wskrzeszeniu, tylko wpisuje się w nurt NOWYCH RUCHÓW RELIGIJNYCH i stanowią NOWE FORMY WYZNANIOWOŚCI.
2020-02-12 05:34:23
krzysztofmn: chwała bogu dożyliśmy czasów, kiedy w ślad za resztą Europy także Polacy mają już tego załganego "kościoła" pełną r z i ć, i coraz bardziej otwarcie pokazują fucka jego pysznym, chciwym i załganym funkcjonariuszom
2020-02-12 10:54:25
donekT: Typowy przykład skrajnie lewicowego (lewackiego) BEZPRAWIA- UZURPUJE sobie kompetencje wypowiadania za wszystkich, oczywiście wbrew ich zdaniu, zgodzie i wiedzy, a nawet nauce, bo się mu tak wydaje. Chrześcijaństwo znacząco wpłynęło na wymiar kulturowy współczesnej Europy, którego nikt poza garstką A N T Y K U L T U R O W E J grupki L U M P E N P R O L E T A R I A T U nie neguje i to właśnie tej garstce przeszkadza najbardziej.
2020-02-12 10:56:49
donekT: PS Czyż Proces Jednoczenia się Europy nie został czasem zapoczątkowany przez Chrześcijańskich Demokratów i nie był czasem chrześcijańskim projektem, dopóki nie został przejęty przez skrajną lewicę (lewactwo)?
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować: