Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

"Dzieci Kazimierza" w Krytyce

W poniedziałek (27.01.2020) w Świetlicy Krytyki Politycznej „Na Granicy w Cieszynie” odbyło się spotkanie autorskie z Michałem P. Garapichem, autorem książki „Dzieci Kazimierza” – publikacji traktującej o rodzinnej tajemnicy, losach nieślubnych dzieci na przełomie XIX i XX wieku oraz zawiłościach genealogicznych.

Kazimierz Garapich urodził się w 1878 roku i był synem posła do Rady Państwa i Sejmu Krajowego Galicji. Był również niepoprawnym kobieciarzem i ojcem wielu dzieci, zgodnie z ustaleniami autora książki (będącego jednocześnie prawnukiem tytułowego bohatera), było ich ponad 26, z czego tylko siedmioro to legalni potomkowie rodu.

Prawnuk tytułowego Kazimierza postanawia odszukać potomków bohatera, z których większość nie miała prawa do nazwiska – dziedziczenie nazwiska było swojego rodzaju tematem tabu. Gdy jedna z córek z nieprawego łoża poprosiła go, aby dał jej swoje nazwisko, bo dzięki temu będzie mogła lepiej wyjść za mąż, odmówił. Była to swojego rodzaju bariera nie do pokonania – wyjaśniał autor książki, jednocześnie zaznaczając, że wiele z kochanek Kazimierza to dziewczyny ze wsi, albo służące w dworze, których status społeczny był zdecydowanie gorszy.

Potomkowie tytułowego bohatera książki to mieszkańcy Polski i Ukrainy. Ci, których autorowi udało się odnaleźć, nie znali swojej rodziny, musieli zostać uświadomieni na temat pokrewieństwa. Część z nich odrzuciła nową wiedzę i możliwość wglądu w rodzinne historie.

Michał P. Garapich to antropolog i pracownik naukowy Uniwersytetu Roehampton z Londyn. „Dzieci Kazimierza” to jego literacki debiut, ale również zwieńczenie badań nad historią własnej rodziny. Próbując rozwiązać zagadkę pewnego pochówku, podążył tropem rodzinnych sekretów, przemilczeń i półsłówek. Pyta również o granice poszukiwań genealogicznych i gotowość na poznanie różnych historii.

 

źródło: ox.pl
dodał: JŚ

Komentarze

1
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2020-01-28 18:19:31
donekT: Dyskryminacja dzieci spoza małżeństwa wynikała z zasad prawa rzymskiego, którego rozwiązania zostały w sporej części bezkrytycznie powielone do cywilizacji europejskiej późniejszego okresu. Rodzina Monogamiczna stanowi jeden z elementów składających się na sukces Europy w świecie, związane jest to z zachowaniem DZIEDZICZENIA MAJĄTKU i JEGO POKOLENIOWEJ AKUMULACJI, zatem dotyczy kwestii EKONOMICZNYCH. Samo małżeństwo w odniesieniu do rzymskich rozwiązań traktowane było jako UMOWA. W uznaniu potomstwa w pierwszej kolejności chodziło O ZABEZPIECZENIE BYTU MATERIALNEGO DZIECKA. Domaganie się LEGITYMIZACJI było równoznaczne na skazanie swego legalnego (prawego) potomstwa na potencjalne roszczenia i godziło w majątek rodziny. Dodatkowo Rzymianie w młodszych pokoleniach dopatrywali się kontynuacji chwały ich przodków. Człowiek bez imagines maiorum postrzegany był jako pozbawiony honoru, bez tożsamości. Oczywiście dyskryminacja dzieci spoza małżeństwa, w życiu społecznym jest zła, w szczególności, jeżeli chodzi o formy z okresu XIX i XX wieku. Niemniej zachowanie pewnych regulacji/instytucji jest potrzebne, dla zabezpieczenia podstaw ekonomicznych. Szkoda, iż pewne środowiska współcześnie próbują podważać znaczenie RODZINY MONOGAMICZNEJ, najlepszej z możliwych podstawowych i pierwotnych form funkcjonowania człowieka. Kryzys rodziny i godzenie w Rodzinę Monogamiczną jest równoznaczne z działalnością A N T Y K U L T U R O W Ą i twórczą destrukcją. W końcu zdaniem Engelsa, to rodzina w tradycyjnym rozumieniu jest podstawową ostoją reakcji.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: