ZAMARSKI TV - zobacz życie swojej wsi

ZAMARSKI TV - zobacz życie swojej wsi - Tak zatytułowali swój najnowszy projekt działeczce ze Stowarzyszenia Miłośników Zamarsk. Będą więc filmowo dokumentować życie swej miejscowości.

Na swe działania pozyskali dotację, mogą więc ruszać pełną parą. - Cieszę się, że jest program pozwalający nam za mały pieniądze robić wielkie rzeczy. Bo grant z programu Działaj Lokalnie dostaliśmy nie po raz pierwszy. Były już „narzędzia szczęścia” do parku, była „Aleja Gwiazd” w Zamarskach, a teraz znalazł się nowy lider w Zamarskach, który stworzy telewizję. Będziemy nagrywać to, co się dzieje u nas we wsi, u nas w gminie, będą wywiady – mówił odbierając umowę dotacyjną Klaudiusz Zawada – zastępca prezesa Stowarzyszenia. - Zamarski to niezwykli ludzie, którzy od zawsze pracowali w czynie społecznym na rzecz rozwoju wsi. Mieszkańcy sami wybudowali Park w centrum wioski oraz organizują liczne imprezy kulturalne, które są coraz bardziej rozpoznawalne w regionie. O Zamarskach jest coraz głośniej. Tego roku nowy mieszkaniec wsi - Marcin Ścibik wpadł na pomysł stworzenia internetowej telewizji. Stowarzyszenie postanowiło wspólnie poprowadzić ten pomysł. Udało się nagrać dwa odcinki (pożyczoną kamerą) i ku naszemu zdziwieniu internetowa telewizja spotkała się z wielkim zainteresowaniem. W przeciągu kilku dni odcinki miały kilkaset wejść. Zmobilizowało nas to do działania. Jednak, by iść w tym kierunku potrzeba jest zakupienia profesjonalnego sprzętu – wyjaśnia Zawada.

Działacze Stowarzyszenia Miłośników Zamarsk wyjaśniają, że potrzeba stworzenia telewizji wynika z potrzeby dotarcia do mieszkańców z bieżącymi informacjami o wsi i gminie, zwłaszcza kulturalnymi i społecznymi. - Ważne, by ta informacja w łatwy sposób trafiała do mieszkańców, by w jeszcze w większy sposób utożsamiali się z miejscowością. Mieszkańcy często nie wiedzą o realizowanych i planowanych inwestycjach, imprezach kulturalnych i sportowych, o ludziach, których mają wokół siebie – wyjaśniają. Zamarscy społecznicy chcą też poprzez realizację tego projektu zachęcić młode pokolenia (jako działaczy, dziennikarzy i operatorów) do zaangażowania się w życie społeczne swojej wsi. - Nowe technologie, które dla młodzieży są na porządku dziennym mogą być przez nich w mądry i ciekawy sposób wykorzystane w tworzeniu telewizji. Realizowany projekt będzie dla młodych ciekawą alternatywą zagospodarowania wolnego czasu. A obecnie nie ma dla nich takiej oferty – podkreśla Zawada. Dzięki stworzeniu telewizji, zakupowi potrzebnych narzędzi - kamery, mikrofonu itp. życie społeczno-kulturalne wsi będzie rejestrowane i archiwizowane na bieżąco. Wszystkie imprezy kulturalne w Zamarskach będą mogły być zarejestrowane. - Można powiedzieć, że powstanie zamarska kronika filmowa dzięki, której kolejne pokolenia będą mogły się dowiedzieć o życiu swoich przodków – cieszą się zamarscy działacze.

Co więc zrobią w ramach projektu? Spotkania, warsztaty, a ich uczestnicy będą mieli za zadanie nakręcić krótki filmik (max 1 min.) dotyczący wsi - "Zaproszenie turysty do Zamarsk". - Po przeprowadzeniu projektu ZAMARSKA TELEWIZJA będzie dalej kontynuowana i realizowana – podkreślają.

(indi)

źródło: ox.pl
dodał: cr

Komentarze

1
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2018-07-09 10:12:25
bronek91: Ciekawy pomysł, warty uwagi i realizacji. Pytanie, czy zostały wzięte pod uwagę wszystkie konsekwencje i skutki takiego typu projektu. Czy patologie telewizji i podobnego rodzaju przekazu medialnego z poziomu ogólnopaństwowego nie zostaną przeszczepione na grunt lokalny a nawet pojedynczej dziedziny. Tylko pomyśleć, monopol na przekaz uwiarygodnionej i popartej autorytetem treści informacji. Możliwość stosowania gradacji w doborze treści, prezentacja postaci miejscowej władzy, możliwość promowania inicjatyw tworzonych przez lokalne środowisko mające tarcie na szkło. Czy to nie prowadzi do homogenizacji życia społecznego danej społeczności, tym bardziej iż rynek medialny pojedynczej dziedziny może być zbyt mały aby możliwe było sprawne funkcjonowanie konkurencji. W efekcie, w przypadku patologicznie funkcjonujących społeczności, zwłaszcza wiejskich, tego typu rozwiązania mogą przyczynić się do cementowania kratokracji. Wiadomo, prezentowane treści i ich jakość zależy od grupy decydentów, ale ci nie zawsze i nie w każdej miejscowości muszą kierować się światłymi intencjami, czasem mogą im towarzyszyć przyziemne motywacje. Tylko poczekać aż inne pomocnicze jednostki gminy zaczną kopiować rozwiązania z pionerskich Zamarsk i za parę lat będziemy podziwiać efekty. Zresztą przekaz obrazkowy nie sprzyja rozwojowi procesów myślowych a raczej pogłębia podatność na manipulacje. Oby inicjatywy były jak najbardziej owocne i tylko pozytywne. A jak na tego typu nowe zjawiska społeczne reagują gminy??? Zdaje się, iż uregulowania Statutów Gmin i Statutów Sołectw nie przewidują rozwiązań w tym zakresie. Tylko poczekać aż pojawi się jakiś pokrzywdzony a samorządowe organy, jak zwykle staną się bezradne póki problemem nie zajmą się władze centralne. Spora część radnych i sołtysów, czasem woli pajacować na różnego rodzaju rzekomych spartakiadach i rzekomych festynach rodzinnych niż pochylić się nad rzeczywistymi i potencjalnymi problemami mieszkańców.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją