W Dzięgielowie dyskutowali o polityce
Dyskusję z udziałem posłanki Aleksandry Trybuś, wójta Krzysztof Glajcar z Goleszowa, posła Czesława Gluzy i łódzkiego posła Johna Godsona rozpoczął krótki wykład Janusza Buzka, radnego Sejmiku Śląskiego. Prelegent mocno akcentował na niebezpieczeństwa związane z pełnieniem służby publicznej. - Jaki chaos zgotowaliśmy światu w miejsce bożego porządku – przekonywał Janusz Buzek w porywającym wykładzie, podczas którego cytował nie tylko Biblię, ale i piosenki zespołu Lao Che .
Janusz Buzek zwrócił także uwagę na trudności, z jakimi spotykają się osoby zaangażowane społecznie. – Polityka to wejście do jaskini lwa. To nie są siódme urodziny, na których wszystkie ciocie się nami zachwycają – mówił radny Buzek. Podczas dyskusji wtórowała mu posłanka Aleksandra Trybuś, która przekonywała, że politycy często są zmuszeni podejmować decyzje trudne, niekiedy godzące bezpośrednio w czyjeś interesy.
Potem przyszedł czas na dyskusję z udziałem zaproszonych polityków. Poseł John Godson mówił o sowim doświadczeniu relacji z Bogiem. – W którymś momencie zrozumiałem, że jest odpowiedzialny za świat, w którym będę żył ja i moje dzieci – tak tłumaczył swoje zaangażowanie polityczne. – Przed spotkaniem na internetowych forach sprawdziłam, co ludzie piszą o politykach – mówiła posłanka Aleksandra Trybuś. W tej wyliczance pomagał jej John Godson: – Są nieuczciwi, złodzieje, żądni władzy, składają obietnice bez pokrycia. – A przecież w każdej profesji są ludzie prawi i ludzie nieuczciwi. Tak też jest wśród polityków, którzy są zwierciadłem społeczeństwa, które ich wybiera – przekonywała Aleksandra Trybuś.
Wójt Krzysztof Glajcar przezornie stwierdził: – Jestem samorządowcem, a nie politykiem. Nie myślę o sobie w kategoriach władzy, ale służbie innym – Jego słowa publiczność nagrodziła gromkimi brawami. Poseł Czesław Gluza zauważył, że bardzo mało zależy od polityków. – Wójt, radny, burmistrz, starosta, oni często mogą o wiele więcej niż poseł. Rozwiązują konkretne problemy – przekonywał poseł Gluza. Były starosta zwrócił uwagę na rozróżnienie kwestii politycznych od teologicznych.– Oddajmy Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie – mówił Czesław Gluza zwracając uwagę na odpowiedzialność, która spoczywa na politykach: – Jako człowiek mogę nadstawić drugi policzek, ale czy wolno mi zrobić to samo w imieniu ludzi, którzy mnie wybrali, bym dbał o ich interesy? – pytał.
To była pasjonująca dyskusja o sprawach absolutnie zasadniczych. Okazało się, że nasi politycy potrafią nie tylko brać udział w walce politycznej, ale i z powodzeniem rozmawiać o wartościach metapolityki. To budujące.
(łg)
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
