Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Ustroń: co dalej ze skrzyżowaniem w Hermanicach?

Na sesji Rady Miasta Ustroń, która odbyła się w czwartek, szeroko omawiano ostatni śmiertelny wypadek, który miał miejsce na skrzyżowaniu ul. Dominikańskiej, Kozakowickiej i Katowickiej (DW941).

O wypadku pisaliśmy tutaj - LINK.

Temat wywołała Dorota Walker z zarządu osiedla Hermanice. - Kilka lat temu była propozycja, aby zamknąć ten przejazd na Dominikańskiej, teraz mamy propozycję, aby go zostawić, a zamknąć pozostałe. Pytanie, na ile jest to słuszna decyzja - mówiła.

Dodała także, że mieszkańcy dzielnicy są chętni do tego, aby zaangażować się w rozwiązywanie problemu. - Zgłaszam gotowość nas, mieszkańców, do stworzenia petycji, zebrania podpisów, czy jakiejś innej akcji. Chcielibyśmy, abyśmy wspólnie skoordynowali te działania - będziemy wspierać pana burmistrza, ale potrzebujemy pomocy i poprowadzenia nas.

Do słów mieszkanki odniósł się burmistrz Przemysław Korcz, który krótko zreferował założenia proponowanego projektu reorganizacji skrzyżowania. - Projekt przedstawiony nam do zaopiniowania - nie przez Zarząd Dróg Wojewódzkich, tylko Urząd Marszałkowski, na skrzyżowaniu tym proponuje... nic. Żadnej zmiany. Co zatrważające, dlatego też postanowiliśmy skierować taką, a nie inną odpowiedź - od skrzyżowania na światłach w Nierodzimiu do ul. Dominikańskiej teoretycznie byłoby to jedyne miejsce do zawracania, jadąc w kierunku Skoczowa czy Wisły. Zamyka się większość dojazdów z dróg bocznych oraz przejazdów przez te pasy, co kanalizuje jeszcze większy ruch kołowy na skrzyżowaniu Dominikańska - Kozakowicka - DW941. To jest absurdalne dla nas rozwiązanie. Nic nie rozwiązuje, a jeszcze ten problem narasta - zaznaczał.

Włodarz grodu pod Czantorią wypowiedział się także na temat zaangażowania mieszkańców. - Na samym początku dyskusji z panem Pawłem Sztefkiem tutaj, na sesjach, prosiłem, aby nie podejmować radykalnych działań. Mówię tu o blokadzie drogi, skrzyżowania - może to utrudnić pewnego rodzaju kontakty między nami a Zarządem Dróg Wojewódzkich. Nie wiem, czy nastał już ten moment. Nie będę o to apelował, bo to burzy ład i porządek, a burmistrz ma stać na jego straży - mówił Korcz. Dodał jednak, że po wyborach rozmawiał z politykami różnych stronnictw sejmowych i ma nadzieję, że uda się przeprowadzić takie zmiany, które przyczynią się do zwiększenia bezpieczeństwa w tym miejscu. Dla gminy najrozsądniejszym rozwiązaniem ma być postawienie tam sygnalizacji świetlnej.

Przywołano także temat blokady skrzyżowania w Nierodzimiu, jaką przeprowadzono w 2011 roku, zanim zainstalowano tam sygnalizację. O wieloletnich staraniach mieszkańców opowiadała Jolanta Hazuka - dziś ustrońska radna, wtedy zaangażowana aktywistka lokalna niezwiązana z samorządem. - Na ile ta decyzja o blokadzie poruszyła to wszystko - nie wiem. Niemniej jednak na następny rok ruszyła przebudowa skrzyżowania, o którą mieszkańcy długo walczyli. Czasem do nikogo nie przemawia ani ilość osób, które giną, ani ilość wypadków, nie mówiąc o kolizjach - mówiła.

KR

źródło: ox.pl
dodał: Krzysztof Rojowski

Komentarze

3
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2019-10-25 19:17:17
pogromca ciemnoty: Ubliżanie, publiczne poniżanie i psychiczne znęcanie się - takie zarzuty padają pod adresem metropolity gdańskiego Sławoja "flaszki" Głódzia. - Przemoc, niszczenie, destrukcja - dodaje anonimowo proboszcz jednej z gdańskich parafii. Świadectwa w tej sprawie księża przedstawili w listach do watykańskiego nuncjusza w Polsce. "Pomijając cały szereg sytuacji, wymienię znamienną. Kilka godzin po śniadaniu, podczas wprowadzania relikwii św. Jana Pawła II do parafii w Kiezmarku - uroczystości podniosłej (w obecności arcybiskupa Lwowa) - Arcybiskup podszedł do mnie w zakrystii i nie wiadomo dlaczego, skomentował poranny "incydent" ze źle (jego zdaniem) przyrządzonym jajkiem: "Nie potrafią jajka ugotować…" - i tu określenie: "cio…y pie…ne!". Zorientowałem się po kilku dniach, że posługa kapelana nie ma sensu. Poza tym po raz pierwszy usłyszałem, że mam złożyć przysięgę, że wszystko, co widzę i słyszę wewnątrz rezydencji - nigdy nie wyniosę na zewnątrz." Gdańscy duchowni skarżyli się, że arcybiskup wymusza na nich pieniądze. Sytuacja, kiedy zwyczajowo proboszcz przekazuje metropolicie gotówkę, to przede wszystkim bierzmowanie. Pieniądze daje się co prawda w formie ofiary i teoretycznie są dobrowolne, ale tylko teoretycznie. - Za takie przewodniczenie uroczystości trzeba pojechać do kurii i podziękować - powiedział kolejny proboszcz z Trójmiasta. W Gdańsku przyjęło się, że ofiara za bierzmowanie to co najmniej kilka tysięcy złotych. - Nie wolno mu dać mało. Nie można mu dać groszowych ofiar - mówił anonimowo jeden z księży. Duchowni przyznali również, że zbyt małe opłaty spotykają się z publiczną formą upokorzenia ze strony arcybiskupa. Proboszcz z Trójmiasta opowiedział o sytuacji, gdy inny ksiądz dał tysiąc złotych za bierzmowanie i "ksiądz arcybiskup był taki wściekły, latał po kurii całej, że jak on śmiał, że obraził go". - To jest rzeczywiście podłe po prostu. Przestaje być to ofiara, tylko wymuszanie i zapłata - dodał. Doświadczenie współpracy z J.E. Ks. Arcybiskupem Sławojem Leszkiem Głódziem Metropolitą Gdańskim, Gdańsk 11.06.2015 Któregoś dnia (który określam jako przełomowy), po kilkugodzinnych zakupach w celu zaopatrzenia rezydencji - na pytanie "gdzie byłeś?", odpowiedziałem – "robiłem zaopatrzenie rezydencji w kilku marketach". Arcybiskup zareagował krzykiem: "Nie pie…l! Rozjeżdżasz się gdzieś po diecezji, masz za dużo czasu". Od tego wydarzenia Ks. Arcybiskup przestał się hamować i wielokrotnie moje odpowiedzi na pytania ucinał: "Nie pie…l" (tak też zwraca się do dziś - ostatnio do jednego z proboszczów podczas wizytacji).
2019-10-25 19:41:37
1234567890: Zbudować mur wokół Hermanic i zalać wrzątkiem jedena sluszna decyzja w sprawie tego feralnego przejazdu:)
2019-10-26 05:54:32
krzysztof.nn: skrzyżowanie w Hermanicach na pewno jest jakimś problemem, ale lokalnym i de facto do rozwiązania jedną mądrą decyzją - daleko temu tematowi do g i g a n t y c z n e g o problemu, jakim jest instytucja kościoła k a t o l i c k i e g o w Polsce, jej b i s k u p i i szeregowi funkcjonariusze, ich często niezgodna z prawem i wysoce szkodliwa działalność polityczna, finansowa, społeczna, uprawiana pod p r e t e k s t e m wolności wyznaniowej - to t r ą d, który toczy i zżera polskie państwo, jego demokratyczny system, instytucje, wartości, fundamenty
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować: