Trzyniec w dwóch tercjach wyszedł górą, ale mecz przegrał

Niestety, podopieczni Vaclava Varadi ponieśli pierwszą porażkę w play-off. W pierwszym spotkaniu półfinałowym, Stalownicy ulegli Jyvaeskylae.

Z początku wszystko dobrze się układało. Pierwsza tercja padła łupem gości. Trzynieccy hokeiści oddali więcej strzałów, a po jednym z nich, Adamsky mógł cieszyć się ze zdobycia bramki. Koszmarna okazała się druga część spotkania.

 

 

W 27. minucie wyrównał Robert Rooba. Kluczowe momenty meczu miały dopiero nadejść. W 31. minucie na ławkę kar powędrował David Musil, a chwilę później, dołączył do niego Bohumil Jank. Finowie wykorzystali grę w przewadze i objęli prowadzenie. W kolejnych dwóch minutach, najpierw Meaenpaeae, a po nim Kolehmainen, podwyższyli na 4:1. W ciągu 135 sekund Peter Hamerlik aż trzykrotnie inkasował(!).

Trzyniec wziął się za odrabianie strat w trzeciej tercji, żeby przynajmniej w jakimś stopniu zwiększyć szanse na awans. Pamiętajmy, że w dwumeczu liczą się strzelone gole, a wynik 4:1, mocno pokrzyżowałby plany Stalownikom.

Już po kilkunastu sekundach od wznowienia gry, Svacina miał okazję do zdobycia bramki, ale jego próbę obronił Olkinuora. Ale trzyniecki napastnik nie musiał zbytnio rozpamiętywać tę sytuację, gdyż dwie minuty później wziął udział w akcji bramkowej. Svacina zaliczył asystę przy trafieniu Tomasa Marcinko.

 

 

Trzyniec poniósł pierwszą porażkę w play-off. Nie oznacza to jednak, że ich szanse na awans do finału spadły do zera. Co prawda, odrobienie dwubramkowej straty nie będzie proste, ale z drugiej strony zadanie to nie graniczy z cudem. Rewanż zaplanowano na 16 stycznia (wtorek). Tym razem w roli gospodarza przedstawią się Stalownicy.

Liga Mistrzów, półfinał, 1. mecz

JYP Jyvaeskylae - HC Ocelari Trinec 4:2 (0:1, 4:0, 0:1)

27' Rooba, 33' Meaenpaeae, 34' Meaenpaeae, 35' Kolehmainen – 12' Adamsky, 43' Marcinko

 

Andrzej Poncza

źródło: ox.pl
dodał: AP

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją