Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Producenci ryb nie obawiają się konkurencji zza Olzy

Wyższa cena karpia spowodowana jest klęską nieurodzaju w gospodarstwach z rejonu Oświęcimia i Zatoru - mówi Jerzy Pistelok, dyrektor Stadniny Koni w Ochabach, zajmującej się m.in. hodowlą ryb.
Pracownicy ochabskiego gospodarstwa zakończyli już prace na kilku stawach, nadal jednak na rybackie sieci czeka największy z nich.
- Ze względu na wielkość tego stawu odłowy wymagają intensywnej pracy przez trzy dni. Przedsięwzięcie planujemy na listopad - stwierdza J. Pistelok.
W gospodarstwie rybackim w Pogórzu planują koniec prac na 7 listopada. Ryszard Maciejewski, dyrektor przedsiębiorstwa, przyznaje, że krajowa produkcja jest w tym roku wyjątkowo mała. W Pogórzu na słabsze przyrosty ryb złożyło się głównie upalne i bezwietrzne lato. Aura spowodowała, iż na dnie stawów brakowało tlenu i w rezultacie karpie nie żywiły się pokarmem naturalnym. Mimo to dyrektor nie obawia się konkurencji tańszych ryb zza południowej granicy.
- Zawdzięczamy to kursowi złotówki. Czesi żądają za kilogram swych karpi od 1,7 do 2 euro. Jeżeli doliczymy koszty transportu i straty w trakcie podróży, import robi się mało opłacalny - tłumacz R. Maciejewski.
źródło: gzc
dodał: Z.Z.

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: